28.03.2008, 01:29
Cytat:Originally posted by Robson@Mar 27 2008, 08:12 PMTrzeba było obok mnie usišć, bo miałem lunetę - takš ruskš wojskowš. Z 10 rzędu, gdzie siedziałem, mogłem sobie godzinę sprawdzać na zegarkach muzyków
Gdybym miał się pokusić o wskazanie tego najlepszego na jakim byłem to niewštpliwie 10 czerwca 2001 w Sali Kongresowej był niezwykłym przeżyciem. Nigdy nie zapomnę starszego małżeństwa które siedziało obok mnie a ja co chwile pożyczałem od nich lornetkę aby zobaczyć mistrza w akcji

A już tak na poważnie, to było wielkie przeżycie, koncert wyczekiwany od ....... 1982 roku. Bilety poszły w 3 dni a do mojej wioski nie dotarły wcale. Nastawiłem się wieć na kupno u koników przed koncetem, a tu też lipa - brak. Dopiero na kilka minut przed koncertem kto wyszedł z obsługi kongresowej i powiedział, że wprowadzi 10 osób po 350 zl od łepka. Problem polegał na tym, że chętnych było chyba od razu ze 20, więc szybko krzynšłem: "Daje 4 stówy" i .......... za chwilę ze strachem w oczach w wejsciu (że to może jaka ciema i gociu nie załatwi nam wejcia) wkroczyłem do bram raju. Widać, więc że jeszcze koncert się nie zaczšł a już był ekstra
Potem był Torwar - jak u większoci z Was - tu też było pięknie bo po pokonaniu 100 metrów w czasie lepszym niż Ben Jons nie musiałem wyjmować lunety aby sprawdzić godzinę na zegarku mistrza.

