31.05.2005, 22:15
Ja jestem zdania że każda muzyka dojrzewa z czasem, Knopfler to teraz w sumie starszy pan i to się czuje w jego muzyce i śpiewie. Nie jest to negatywne, kurcze ciężko to opisać...inaczej słucha się DS a inaczej solowych, nieco spokojniejszych dokonań samego Knopflera. Jego głos jest teraz jakby cieplejszy.
Także koncerty brzmią inaczej, co jest w sumie oczywiste. Na minus muszę odnotować, że bardziej porywa mnie Telegraph road z Vaison 96, niż ta którą słyszałem live w spodecu, czy te których słucham na płytkach np z Amsterdamu... nie wiem czemu, ale wtedy grał jakoś lepiej.
Także koncerty brzmią inaczej, co jest w sumie oczywiste. Na minus muszę odnotować, że bardziej porywa mnie Telegraph road z Vaison 96, niż ta którą słyszałem live w spodecu, czy te których słucham na płytkach np z Amsterdamu... nie wiem czemu, ale wtedy grał jakoś lepiej.

