24.12.2007, 16:58
Jak dla mnie (już tu kiedy o tym pisalimy) lepsze nagłonienie miała Kongresowa w Pradze w 1996 i Color Line Arena w Hamburgu w 2006.
Wiem, że Pragę mogłem le odebrać, bo to był mój pierwszy koncert mistrza i emocje były naprawdę niesamowite, ale Hamburg już odebrałem raczej na chłodno i niestety takš mam opinię o warszawskim koncercie.
Być może to kwestia miejsca - siedziałem w Warszawie z boku, ale na koncercie tej klasy nie powinno to mieć znaczenia (chyba, że się mylę). Dla mnie było chwilami po prostu za głono, zwłaszcza gitara Mika Hendersona. W Pradze pamiętam jak dzi - podczas TR całš sala aż chodziła taki dali panowie czad, ale nie było za głono - żadnego przesteru. Za to w Warszawie - był.
Pozdrawiam wištecznie i do zobaczenia w Torwarze!
Wiem, że Pragę mogłem le odebrać, bo to był mój pierwszy koncert mistrza i emocje były naprawdę niesamowite, ale Hamburg już odebrałem raczej na chłodno i niestety takš mam opinię o warszawskim koncercie.
Być może to kwestia miejsca - siedziałem w Warszawie z boku, ale na koncercie tej klasy nie powinno to mieć znaczenia (chyba, że się mylę). Dla mnie było chwilami po prostu za głono, zwłaszcza gitara Mika Hendersona. W Pradze pamiętam jak dzi - podczas TR całš sala aż chodziła taki dali panowie czad, ale nie było za głono - żadnego przesteru. Za to w Warszawie - był.
Pozdrawiam wištecznie i do zobaczenia w Torwarze!
„ten sławny koncert DS z Bazylei” … „zdarlem te tasme do czarno-bialosci....”

