19.12.2007, 21:18
Tak, byłem, pamiętam. Miałem wtedy nieodparte wrażenie, że Sting pobił koncertowo w moim odczuciu Marka z tego samego roku. To był niesamowity koncert, szybki (bez gadania między utworami) i energetyczny.
Dlaczego pobił Marka? Już kiedy pisałem o tym na forum. W kongresowej było kiepskie nagłonienie (w porównaniu z Pragš '96, czy póniejszym Hamburgiem).
Dlaczego pobił Marka? Już kiedy pisałem o tym na forum. W kongresowej było kiepskie nagłonienie (w porównaniu z Pragš '96, czy póniejszym Hamburgiem).
„ten sławny koncert DS z Bazylei” … „zdarlem te tasme do czarno-bialosci....”

