05.10.2007, 16:49
Pamiętna chwila, gdy po raz pierwszy ujrzałem cykl zdjeć , które Cooba zaprezentował nam podczas spotkania w Poznaniu, gdzie goszczeni bylismy przez Zarzšd Okregu Wielkopolskiego na czele z Mencinem,Anromem i Mikołajem.Wsród gosci Evelina,Cooba,Jambore i ja. W pierwszej chwili pomylałem to co Robson, że też bym tak chciał. W opisie z tego spotkania napisałem, że do czerwonego Fendera podarowanego Coobie przez Marka, dołšczony jest "certifikat wystawiony przez biegłego,sšdowego grafologa, stwierdzajšcy autetycznosc autografu."
Ach , wspomnień czar.
Mimo, iz aktualnie mamy z Coobš odmienne zdania odnonie KTGC, przez co - mam taka cichš nadzieję - nasze stosunki dyplomatyczne nie ulegnš oziębieniu, życze Tobie Cooba z całego serca jeszcze jednego takiego spotkania z MK, tylko błagam nie zapomnij mnie ze sobš zabrać.
Ach , wspomnień czar.
Mimo, iz aktualnie mamy z Coobš odmienne zdania odnonie KTGC, przez co - mam taka cichš nadzieję - nasze stosunki dyplomatyczne nie ulegnš oziębieniu, życze Tobie Cooba z całego serca jeszcze jednego takiego spotkania z MK, tylko błagam nie zapomnij mnie ze sobš zabrać.
We are the sultans of swing...

