24.08.2007, 22:14
dziwiony? Tak włanie teraz jest a nawet wystarczy sam komputer, który załatwi sprawę kilkunastu instrumentalistów.
Jak na razie nie słucham nowych utworów (jeszcze wytrzymuję) ale nie daje mi spokoju to, że w składzie nie ma Richarda Bennetta. Rozumiem, że Mark zagra wszyskie partie gitary w studio, ale na koncertach kto chyba musi grać na gitarze rytmicznej. W znanych już utworach z nowej płyty słychać dwie gitary?
Jak na razie nie słucham nowych utworów (jeszcze wytrzymuję) ale nie daje mi spokoju to, że w składzie nie ma Richarda Bennetta. Rozumiem, że Mark zagra wszyskie partie gitary w studio, ale na koncertach kto chyba musi grać na gitarze rytmicznej. W znanych już utworach z nowej płyty słychać dwie gitary?

