26.06.2007, 17:57
Taki troche offtop, ale...zawsze kochalem Krakow, a to dzieki moim rodzicom. W domu od dziecka slychac bylo muzyke Piwnicy pod Baranami czy Pod Buda. Mama tez dlugo pracowala w Krakowie. Mam z tym miastem takze niezapomniane wspomnienia personalne i to wlasnie tam przechodzilem pierwsze spotkania ze srodowiskiem akademickim. Krakow jest dla mnie niekwestionowana kulturowa stolica Polski gdzie:
"Zlote nuty padaja na rynek
i muzyki dokola jest wbrod,
po krolewsku gotuje Wierzynek,
a kwiaciarki czekaja na cud."
Serio, nawet gdyby zloty od poczatku odbywaly sie zupelnie gdzie indziej, to dla mnie i tak nie mogloby byc dla nich bardziej odpowiedniego miejsca niz Krakow.
PS: pisze to na pol warszawiak
"Zlote nuty padaja na rynek
i muzyki dokola jest wbrod,
po krolewsku gotuje Wierzynek,
a kwiaciarki czekaja na cud."
Serio, nawet gdyby zloty od poczatku odbywaly sie zupelnie gdzie indziej, to dla mnie i tak nie mogloby byc dla nich bardziej odpowiedniego miejsca niz Krakow.
PS: pisze to na pol warszawiak
You do what you want to
You go your own sweet way...
You go your own sweet way...

