23.05.2005, 18:41
Mnie też zastanawia wstęp i nie tylko do Speedway. Te skrzypce na początku oraz w trakcie utworu i ten syntetyczny bas na początku. Ale myślę, że to wyczarował Guy na syntezatorze. A pamiętacie wybuchy przed Brothers w 1985 roku - wtedy czarował z syntezatorów chyba Alan Clark.
Dla mnie ta odrobina nienaturalnych dźwięków wcale nie umniejsza rangi koncertu, zresztą w ankiecie głosowałem na Speedway - najdłużej grało mi w głowie.
Dla mnie ta odrobina nienaturalnych dźwięków wcale nie umniejsza rangi koncertu, zresztą w ankiecie głosowałem na Speedway - najdłużej grało mi w głowie.

