18.03.2007, 18:24
Dzięki Barciu za te ciekawostki
. Masz rację, dzieje tych dwóch podróżników sš kapitalnym materiałem na ksišżkę czy film. Mylę też, że niejedna już powstała - jak choćby ta, która była inspiracjš do napisania Sailing To Philadelphia autorstwa Thomasa Pynchona - Mason & Dixon.
Z Masonem i Dixonem kojarzy mi się jeszcze inna para badaczy amerykańskich bezdroży: Lewis i Clark. Osobicie jestem jak najbardziej za, aby Mark ilustrował tego typu wyprawy w nieznane swojš muzykš. Robi to po mistrzowsku...
Słuchajšc Sailing To Philadelphia wręcz czuję kołyszšcy pokład żaglowca pod stopami a wokół bezkres błękitu
.
PS. Happy End nie zawsze jest najlepszym zakończeniem opowieci, zazwyczaj bardziej w pamięć zapadajš te kończšce się niebanalnie
. Co nie znaczy, że happy end musi być banalny
.
. Masz rację, dzieje tych dwóch podróżników sš kapitalnym materiałem na ksišżkę czy film. Mylę też, że niejedna już powstała - jak choćby ta, która była inspiracjš do napisania Sailing To Philadelphia autorstwa Thomasa Pynchona - Mason & Dixon.Z Masonem i Dixonem kojarzy mi się jeszcze inna para badaczy amerykańskich bezdroży: Lewis i Clark. Osobicie jestem jak najbardziej za, aby Mark ilustrował tego typu wyprawy w nieznane swojš muzykš. Robi to po mistrzowsku...
Słuchajšc Sailing To Philadelphia wręcz czuję kołyszšcy pokład żaglowca pod stopami a wokół bezkres błękitu
.PS. Happy End nie zawsze jest najlepszym zakończeniem opowieci, zazwyczaj bardziej w pamięć zapadajš te kończšce się niebanalnie
. Co nie znaczy, że happy end musi być banalny
.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...

