![]() |
|
Mason & Dixon - Słów Kilka - Wersja do druku +- Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits (https://knopfler.pl) +-- Dział: Markowe tematy (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=3) +--- Dział: Knopflerowo (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=6) +--- Wątek: Mason & Dixon - Słów Kilka (/showthread.php?tid=598) |
Mason & Dixon - Słów Kilka - Bart - 18.03.2007 Czytam właśnie "Krótką historię prawie wszystkiego" Billa Brysona. Pozycja idealna dla kogoś, kto ciekaw jest historii odkryć naukowych opowiedzianej ze swadą i "po ludzku". Autor, niegdyś laik, przez kilka lat dokształcał się sam, by potem przekazać nowo nabytą wiedzę innym amatorom nauki. Można by pomyśleć, że jeśli ktoś już czytywał Dawkinsa, Sagana, Hawkinga, Kaku, Hellera i innych, to niepotrzebna mu powtórka. Książka Brysona ma jednak tą zaletę, że roi się w niej od ciekawostek. Smaczki z życia naukowców, przedstawienie ich z nowej perspektywy, ujawnienie dziwactw. Wiedzieliście np., że niejaki Newton eksperymentował z własną gałką oczną wbijając w nią igłę? I wyszedł bez szwanku, jeśli nie liczyć kilkudniowego bólu. Czytając rozdział o odkryciach geograficznych natrafiłem na naszych znajomych żeglujących do Filadelfii. Jeszcze przed tą wyprawą wybrali się do południowo - wschodniej Azji by zaobserwować rzadkie zjawisko - przejście Wenus przed tarczą Słońca. Oddajmy głos Brysonowi. (...) Mason znalazł się w zespole razem z młodym geodetą Jeremiahem Dixonem. Obaj panowie najwyraźniej przypadli sobie do gustu (...). Wyruszyli na Sumatrę, lecz ich statek został zaatakowany przez francuską fregatę już na drugi dzień po wyjściu z portu (...). Mason i Dixon wysłali do Royal Society list z informacją o tym zdarzeniu i z pytaniem, czy nie należałoby odwołać niebezpiecznej wyprawy. Dostali utrzymaną w chłodnym tonie odpowiedź z żądaniem kontynuowania podróży, ponieważ pobrali już wynagrodzenie, społeczność naukowa pokłada w nich wielkie nadzieje, a przerwanie wyprawy spowoduje nieodwołalną utratę reputacji obu podróżników. Mason i Dixon ruszyli w dalszą podróż, lecz po drodze dotarła do nich wiadomość, że Sumatrę opanowali Francuzi. W tej sytuacji dwaj astronomowie zdecydowali się zakończyć podróż i wykonać obserwacje na Przylądku Dobrej Nadziei; nie uzyskali jednak rozstrzygających wyników. (...) Mason i Dixon - po tej próbie z pewnością bardziej doświadczeni - kolejne cztery lata poświęcili na wytyczanie granicy między kolonialnymi posiadłościami Williama Penna i lorda Baltimore'a, czyli Pensylwanią i Marylandem. Rezultat czterech lat spędzonych w amerykańskiej głuszy stanowiła słynna linia Masona-Dixona, która później nabrała symbolicznego znaczenia jako granica między wolnymi i niewolniczymi stanami. (Głównym zadaniem Masona i Dixona było wytyczenie granicy, lecz tymczasem wykonali oni także kilka obserwacji astronomicznych o bardziej naukowym charakterze, między innymi jeden z najdokładniejszych pomiarów odległości odpowiadającej jednemu stopniowi szerokości geograficznej - w Anglii to osiągnięcie spotkało się ze znacznie większym uznaniem niż rozstrzyganie sporów granicznych między rozkapryszonymi arystokratami). (...) Mason i Dixon wrócili do Anglii w glorii naukowych herosów, po czym - z nieznanych powodów - zaprzestali dalszej współpracy. Zważywszy na częstość, z jaką ich nazwiska pojawiają się przy kluczowych wydarzeniach osiemnastowiecznej nauki, zadziwiająco mało wiemy o ich osobistych losach. Istnieje tylko kilka odnośników, lecz ani jednej podobizny. Dictionary of National Biography zawiera intrygującą wzmiankę o Dixonie, zgodniej z którą "urodził się w kopalni węgla", lecz okoliczności tego zdarzenia słownik pozostawia wyobraźni czytelnika, po czym dodaje, że Dixon zmarł w 1777 roku w Durham. Oprócz nazwiska i wieloletniej współpracy z Masonem nie znamy nic więcej. Równie mało wiemy o Masonie. W 1772 roku (...) przyjął zlecenie znalezienia góry odpowiedniej do eksperymentu z grawitacyjnym odchylaniem. W obszernym raporcie opisał górę Schiehallion, położoną w centralnej części Wyżyny Szkockiej, Powyżej Loch Tay. Żaden argument nie zdołał jednak przekonać go do spędzenia kilku letnich miesięcy na pomiarach i naukowiec ten nigdy już tam nie powrócił. Następny znany nam ruch Masona nastąpił w 1786 roku, gdy nagle i nieoczekiwanie pojawił się w Filadelfii wraz z żoną i ośmiorgiem dzieci, będąc najwyraźniej bez środków do życia. Od jego poprzedniej bytności w Ameryce, związanej z owym geodezyjnym zleceniem granicznym, upłynęło osiemnaście lat. Nie znamy żadnych powodów, dla których ponownie pojawił się w Nowym świecie, nie mając tam żadnych przyjaciół ani nawet kogokolwiek, kto powitałby go na molo. Kilka tygodni później zmarł. No czyż to nie jest doskonały materiał na książkę lub film? Szczególnie ciekawe możliwości spekulacji scenariuszowych dają owe białe plamy w życiorysach dwóch podróżników. Relacje pomiędzy nimi i niezrozumiały wyjazd do Ameryki. Szkoda tylko, że happy-endu najwyraźniej być tu nie może. Mason & Dixon - Słów Kilka - koobaa - 18.03.2007 Dzięki Barciu za te ciekawostki . Masz rację, dzieje tych dwóch podróżników sš kapitalnym materiałem na ksišżkę czy film. Mylę też, że niejedna już powstała - jak choćby ta, która była inspiracjš do napisania Sailing To Philadelphia autorstwa Thomasa Pynchona - Mason & Dixon.Z Masonem i Dixonem kojarzy mi się jeszcze inna para badaczy amerykańskich bezdroży: Lewis i Clark. Osobicie jestem jak najbardziej za, aby Mark ilustrował tego typu wyprawy w nieznane swojš muzykš. Robi to po mistrzowsku... Słuchajšc Sailing To Philadelphia wręcz czuję kołyszšcy pokład żaglowca pod stopami a wokół bezkres błękitu .PS. Happy End nie zawsze jest najlepszym zakończeniem opowieci, zazwyczaj bardziej w pamięć zapadajš te kończšce się niebanalnie . Co nie znaczy, że happy end musi być banalny .
Mason & Dixon - Słów Kilka - Bart - 18.03.2007 Cytat:Mylę też, że niejedna już powstała - jak choćby ta, która była inspiracjš do napisania Sailing To Philadelphia autorstwa Thomasa Pynchona - Mason & Dixon. Ups :] Nie wiedziałem nawet, że to na podstawie konkretnej ksišżki. Cytat:Happy End nie zawsze jest najlepszym zakończeniem opowieci, zazwyczaj bardziej w pamięć zapadajš te kończšce się niebanalnie Zgoda na całej linii. Piszšc o happy-endzie miałem na myli żal, iż Masona najwyraniej smutny koniec spotkał. Ewentualnemu filmowi zapewne wyjdzie to na korzyć, ale Charliemu niestety nie. Mason & Dixon - Słów Kilka - Ania_M - 18.03.2007 Cytat:Originally posted by Barciu@Mar 18 2007, 05:28 PM Ups :] Nie wiedziałem nawet, że to na podstawie konkretnej ksišżki. [/b] Co Ty się, Barciu, przejmujesz? Ja nawet nie wiedziałam że Mason i Dixon to autentyczne postacie :blink: chyba za mało czytam Historia obu panów bardzo ciekawa. Kooba, Lewis i Clark - fakt, postacie godne umieszczenia w Markowej piosence
Mason & Dixon - Słów Kilka - Robson - 19.03.2007 Temat chciałem poruszyć po przeczytaniu ksišżki Thomasa Pynchona Mason & Dixon którš też czytał Mark, ale cegła to olbrzymich rozmiarów, wiec dobrze się stało, że te ksiażkę przywołuje Barciu i Kuba. Może jeszcze kiedy ten temat powróci, choć akurat teraz zupełnie inna ksišżka chodzi mi po głowie
Mason & Dixon - Słów Kilka - Ania_M - 22.03.2007 Z Tele Tygodnia, opis filmu Rocky Balboa: Komputerowa symulacja pokaże, że gdyby doszło do walki Rocky'ego z aktualnym mistrzem wagi ciężkiej, Masonem Dixonem, zwyciężyłby mistrz z lat 70. i 80. Fajnie sie nazywa ten przeciwnik R.B.
Mason & Dixon - Słów Kilka - Bart - 22.03.2007 Ciekawe spostrzeżenie, Aniu Pozwoliłem sobie przytoczyć je na najciekawszym polskim forum dotyczšcym kina.
Mason & Dixon - Słów Kilka - mikołaj - 22.03.2007 Ksišżka "Mason & Dixon" jest po polsku http://www.merlin.com.pl/frontend/browse/p...t/1,427603.html Faktycznie, całkiem pokana z niej cegła, tyle stron... Teraz już wiadomo dlaczego pomiędzy "Golden Heart" a "Sailing to Philadelphia" była taka długa przerwa - Mark czytał....
Mason & Dixon - Słów Kilka - Ania_M - 23.03.2007 Cytat:Originally posted by Barciu+Mar 22 2007, 08:49 PM--></div><table border='0' align='center' width='95%' cellpadding='3' cellspacing='1'><tr><td>QUOTE (Barciu @ Mar 22 2007, 08:49 PM)</td></tr><tr><td id='QUOTE'> Ciekawe spostrzeżenie, AniuMiło mi ![]() Przeczytałam Twojego posta na tamtym Forum - ciekawie o tym napisałe, pomimo, że krótko. Ja bym tylko jeszcze dopisała, że chodzi o StP ![]() <!--QuoteBegin-mikołaj@ Mar 22 2007, 09:58 PM Teraz już wiadomo dlaczego pomiędzy "Golden Heart" a "Sailing to Philadelphia" była taka długa przerwa - Mark czytał.... [/quote]
|