28.11.2006, 23:35
po zakończeniu ''Diamentów'' Mark bije brawo Richardowi
Końcowe solo z tego utworu jest poprostu nieziemskie (bruksela2006). Takš symfonię gitar szłyszeć chcę. Co jak skrzypce w orkiestrze , tutaj gitary. Cudowne. No ale ten zachwyt sprawia żę się powtarzam. Oczewicie maksimum marzeń było by żeby i RB poszedł na gitarze też tak jak Marek solo bardziej lune (czyli da mu zaufanie) ale zgrane. Oh coż to by było. Chyba za dużo chcę.
Końcowe solo z tego utworu jest poprostu nieziemskie (bruksela2006). Takš symfonię gitar szłyszeć chcę. Co jak skrzypce w orkiestrze , tutaj gitary. Cudowne. No ale ten zachwyt sprawia żę się powtarzam. Oczewicie maksimum marzeń było by żeby i RB poszedł na gitarze też tak jak Marek solo bardziej lune (czyli da mu zaufanie) ale zgrane. Oh coż to by było. Chyba za dużo chcę.

