27.11.2006, 19:04
W temacie odejcia Davida od DS: wydaje mi się, że najbardziej zaważył tu prosty fakt: David jest młodszym bratem. Kiedy oglšdam wywiad z muzykami DS z 79 roku, widać kontrasty między rodzeństwem: reporter głównie rozmawia z Markiem takim "brzydkim kaczštkiem" jego brat brat zdaje się wskazywać na nieco narcystycznš naturę.
(To moja subiektywna obserwacja)
Ale na pytanie "Co was najbardziej zaskoczyło, ucieszyło w nowej sytaucji (udany debiut- pierwsza płyta), David odpowiada"sukces, maldunki z Niemiec, Holandii, potem Kanady z o rosnšcych liczbach sprzedanych płyt"..., starszy brat neguje: to nie lioć sprzedanych płyt: to ludzie , którzy je kupili, którzy odtwarzajš je u siebie. To jest jak z napisaniem ksišżki - umożliwia komunikacje w wieloma ludżmi, muzyka to jakby sposób rozmowy. Myle - mówi Mark- o tych wszystkich domach, do których na półki, regały trafiła nasza płyta."
Nie chciałbym tej różnicy zdań nadawać zbyt wielkiego znaczenia, ale może -przynajmniej w pierwszej- fazie istnienia DS miała ona wpływ zmianę składu.
(trochę przypomina to wypowiedz Davida i porównanie z Ajattollahem. )
(To moja subiektywna obserwacja)
Ale na pytanie "Co was najbardziej zaskoczyło, ucieszyło w nowej sytaucji (udany debiut- pierwsza płyta), David odpowiada"sukces, maldunki z Niemiec, Holandii, potem Kanady z o rosnšcych liczbach sprzedanych płyt"..., starszy brat neguje: to nie lioć sprzedanych płyt: to ludzie , którzy je kupili, którzy odtwarzajš je u siebie. To jest jak z napisaniem ksišżki - umożliwia komunikacje w wieloma ludżmi, muzyka to jakby sposób rozmowy. Myle - mówi Mark- o tych wszystkich domach, do których na półki, regały trafiła nasza płyta."
Nie chciałbym tej różnicy zdań nadawać zbyt wielkiego znaczenia, ale może -przynajmniej w pierwszej- fazie istnienia DS miała ona wpływ zmianę składu.
(trochę przypomina to wypowiedz Davida i porównanie z Ajattollahem. )

