14.05.2005, 08:13
Sam gram na gitarze i Mark bardzo wpłynął na to jak gram teraz i staram sie to robić. Kiedy słyszę pierwszą płytę i kiedy słucham np. On Every Street to słyszę różnicę w brzmieniu gitar - to oczywiste - ale feeling jest ten sam. To wyczucie przestrzeni muzycznej Mark ma poprostu genialne. Prawie, że boskie.
Wie dokładnie co to gryf gitary i jak się z nim obchodzić. Tnie nas precyzyjnie dobranymi dźwiękami w miejscu które jest do tego odpowiednie. Tak jak dobry hirurg, który operuje nasze serce - Mark operuje naszymi sercami... -_-
Wie dokładnie co to gryf gitary i jak się z nim obchodzić. Tnie nas precyzyjnie dobranymi dźwiękami w miejscu które jest do tego odpowiednie. Tak jak dobry hirurg, który operuje nasze serce - Mark operuje naszymi sercami... -_-

