12.06.2006, 21:53
Cytat:Originally posted by Andrzej@Jun 12 2006, 08:33 PMNo, już mylałem czy się nie zaczšć martwić
Jestem i dotarlem do domu o 17,30.
Barciu jest wiadkiem ,że ani minuty nie przespałem w pocišgu.
wiadkiem jestem kiepskim, bo sam cišłem komara aż miło
Ale z relacji Andrzeja wnoszę, że Andrzej faktycznie oka nie zmrużył :] Odgrażał się, że w przyszłym roku bukuje się w hotelu. Za to ja spałem tylko połowę drogi, a drugš połowę przegadalimy w Warsie przy kawce i Red Bullu. Andrzej w knajpie wydawał mi się cichy i spokojny, ale jak się już rozgada to nie ma tego, no, bata...

