12.05.2006, 15:39
Cytat:Originally posted by Robson@May 12 2006, 01:19 PMProszę bardzo
Ptysia a możesz całoć przytoczyć to tak w razie gdybymy już nie dostali tego teletygodnia.

Mark Knopfler i Emmylou Harris - Po raz pierwszy razem
Piosenki ze smakiem
Ten album nagrały dwie gwiazdy. Artyci, którzy nikomu nie muszš nic udowadniać. Dlatego włanie nie ma tu piosenek pisanych z mylš o listach przebojów. Jest za to piękno.
Emmylou Harris za gwiazdę muzyki country została uznana przed blisko 40 laty. I mimo, że nowe albumy nagrywa rzadko, jej pozycja jest wcišż niepodważalna. Mark Knopfler osišgnšł wyżyny w latach 80., prowadzšc grupę Dire Straits. Jego zespół wylansował kilkanacie przebojów i sprzedał kilkadziesišt milionów płyt, zyskujšc aplauz zarówno ze strony publicznoci, jak i krytyki. Po rozpadzie zespołu z powodzeniem prowadzi karierę solowš. Nie produkuje może teraz takiej iloci przebojów, ale jego kolejne albumy sš wielkimi wydarzeniami, a na koncerty przychodzš komplety publicznoci.
Choć zarówno Harris jak i Knopfler sš wielkimi gwiazdami, ich artystyczne drogi sš od siebie bardzo odległe. Choć były lider Dire Straits chwilami romansował z muzykš country, a Harris - w latach 70. - z rockiem, to wydawałoby się, że ich współpraca artystyczna jest niemożliwa, a nawet bezsensowna. A jednak...
Tym, co łšczy Harris i Knopflera, jest dojrzałoć i klasa. Włanie wokół nich został zbudowany ich wspólny album. Obydwoje nie muszš nic udowadniać, tworzyć na siłę piosenek z nadziejš na triumfy na listach przebojów. Mogli po prostu napisać dobre piosenki i wspólnie je nagrać.
Album "All the Roadrunning" wypełnia 12 utworów. To podobne do siebie w klimacie, oparte na gitarowych tematach, nastrojowe ballady. Snujš się leniwie, otulajšc słuchaczy smakami dojrzałoci i spełnienia. Pozbawione nachalnoci melodie kojš nas, sprawiajšc, że przy tej płycie doskonale odpoczywamy.
Jednak największym smaczkiem "All The Roadrunning" nie sš melodie oraz aranżacyjne smaczki, a współbrzmienie głosów Harris i Knopflera. Chwilami słuchajšc tego albumu, mamy wrażenie, że to rozmowa dwojga dojrzałych partnerów. Jego niskie, szorstkie melorecytacje i jej wysoki, mocny piew dajš nam poczucie obcowania z mšdrš, dowiadczonš parš. Dwojgiem ludzi, których mšdroć życiowa przyda się każdemu z nas.
Tomasz Lada"


