Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Dokładnie a poza tym fani zawsze lubią sobie "poużywać"
Kolejne zdjęcie które dobrze obrazuje historyczne spotkanie. Na finał.
http://img151.imageshack.us/img151/5771/...681419.jpg
ps. to a pro po wpisu filipka
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 1,324
Liczba wątków: 25
Dołączył: 10.2003
koobaa napisał(a):Dla nas, fanow, zachowanie Dylana jest uznawane za burackie, ale zauwazcie, ze ani Guy, ani Richard nie robia z tego powodu zadnego problemu. To zastanawiające.
PS. Mozart tez byl nieokrzesanym burakiem .
A co chciałbyś, żeby Guy napisał, że jest zniesmaczony burackim zachowanie Dylana? Moim zdaniem całkiem łatwo to wyczytać, między wierszami niektórych jego postów na stronie. Po prostu nie wypada mu tego powiedzieć dosadnie, w końcu jest gościem na trasie.
A long time ago came a man on a track...
Liczba postów: 1,651
Liczba wątków: 16
Dołączył: 01.2005
Nie, nie chcialbym. Ale mysle, ze to nie jest do konca takie czarno-biale jak to wyczytujesz "pomiedzy wersami". Staralem sie to wytlumaczyc w ostatnim poscie.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Liczba postów: 1,324
Liczba wątków: 25
Dołączył: 10.2003
A co jest do końca nie tak czarno-białe w tym, że ktoś nie potrafi się przywitać, gdzie tu miejsce na szarzyznę?
A long time ago came a man on a track...
Liczba postów: 2,419
Liczba wątków: 182
Dołączył: 10.2004
pablosan napisał(a):A co jest do końca nie tak czarno-białe w tym, że ktoś nie potrafi się przywitać, gdzie tu miejsce na szarzyznę?
Proponuję, żebyś odniósł się do następnego postu Kuby.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Liczba postów: 804
Liczba wątków: 10
Dołączył: 05.2005
Raingod napisał(a):Wiecie, ludziska co mnie przeraza? Udany rok, ktory prawie za nami, konczy sie malo merytoryczna dyskusja...
... Retro: fajnei ze sie pojawilas, wszyscy w Berlinie Cie polubili. Uwazam ze twoja aktywnosc jest w stanie rozruszac forum KNOPFLERA, tak, nie bojmy sie tego nazwiska, to forum MARKA KNOPFLERA - tego, ktorego wszyscy kochamy i Retro nie jest w tym odosobniona, co wrecz fanatycznie probuje nam pokazac...
Popieram Cię Raingodzie. To prawda, że ten rok był dla nas naprawdę udany. I jednym z elementów tego sukcesu jest pojawienie się na forum Retro. To bardzo wartościowa i wrażliwa osoba, która muzykę Marka odbiera w sposób niezwykle świeży i czujny... Czy tak trudno to zauważyć?
„ten sławny koncert DS z Bazylei” … „zdarlem te tasme do czarno-bialosci....”
Liczba postów: 1,324
Liczba wątków: 25
Dołączył: 10.2003
numitor napisał(a):Proponuję, żebyś odniósł się do następnego postu Kuby.
Bob Dylan jest wielkim artystą (a jest i nikt tego nie neguje), więc można mu wybaczyć odrobinę braku kultury i życzliwości? Ja tego nie kupuję i nie akceptuję. Mark jest też wielką osobowością i jakoś nie ma tego problemu co Dylan...
A long time ago came a man on a track...
Liczba postów: 67
Liczba wątków: 2
Dołączył: 11.2011
numitor napisał(a):i Knopfler, i Dylan nie potrafią śpiewać (...) Knopfler jest wybitnym muzykiem, a Dylan tekściarzem - to są ich atuty.
Zgadzam się w tym stwierdzeniem.
Dodałbym jeszcze, że obaj są po prostu znanymi i popularnymi artystami, cokolwiek miałoby to oznaczać, bez względu na gust i znajomość ich twórczości.
Jak powiedział Kazik, że "artystą jest ten, kogo ludzie uważają za artystę...".
Bez względu na talent czy "talent".
Ja uzupełniam tę wypowiedź o marketingowo-komercyjny slogan, że "artystą" (cudzysłów zamierzony) może być również ten, kto potrafi wmówić ludziom, że nim jest i ludzie w to uwierzą (w tej grupie wszelkie twory nastawione od początku na sukces rynkowy).
Liczba postów: 140
Liczba wątków: 5
Dołączył: 11.2011
Ktoś już wrzucił "Forever Young" z Londynu:
http://www.youtube.com/watch?v=yRUAFrAfK9A
Liczba postów: 2,419
Liczba wątków: 182
Dołączył: 10.2004
chris napisał(a):Ktoś już wrzucił "Forever Young" z Londynu:
http://www.youtube.com/watch?v=yRUAFrAfK9A
Przepiękny moment - dzięki za linka  .
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Liczba postów: 2,419
Liczba wątków: 182
Dołączył: 10.2004
pablosan napisał(a):Bob Dylan jest wielkim artystą (a jest i nikt tego nie neguje), więc można mu wybaczyć odrobinę braku kultury i życzliwości? Ja tego nie kupuję i nie akceptuję. Mark jest też wielką osobowością i jakoś nie ma tego problemu co Dylan...
Rozumiem, że codziennie pijesz z Dylanem kawę, że potrafisz tak dokładnie ocenić jego osobowość?
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
anrom napisał(a):Popieram Cię Raingodzie. To prawda, że ten rok był dla nas naprawdę udany. I jednym z elementów tego sukcesu jest pojawienie się na forum Retro. To bardzo wartościowa i wrażliwa osoba, która muzykę Marka odbiera w sposób niezwykle świeży i czujny... Czy tak trudno to zauważyć?
No właśnie
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
numitor napisał(a):Przepiękny moment - dzięki za linka .
Bardzo ciepłe chwile finałowego koncertu.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 2,419
Liczba wątków: 182
Dołączył: 10.2004
Swoją drogą widać, że Dylan jest dość aspołeczeny, co nie wynika z braku sympatii albo innych wrogich zamiarów, tylko po prostu ma takich charakter  . Spójrzcie na końcowe pożegnanie.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Liczba postów: 140
Liczba wątków: 5
Dołączył: 11.2011
W angielskich recenzjach podkreślają moment, w którym MK śpiewa: "May your song always be sung" i wskazuje ręką na Dylana. Na filmie widać wtedy niesamowitą eksplozję emocji. Żałuję trochę, że zamiast do Berlina nie pojechałem na koncert do Londynu...
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Po cichu liczyłem że na koniec będzie coś wyjatkowego.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 140
Liczba wątków: 5
Dołączył: 11.2011
Tutaj:
http://www.examiner.com/bob-dylan-in-nat...s-and-hugs
jest zestaw utworów, jakie Dylan (także z MK) wykonywał podczas całej tury. W kilku miejscach był np. Blind Willie McTell. Czy ktoś wie, czy zagrali to razem gdzieś na tej trasie?
Liczba postów: 1,651
Liczba wątków: 16
Dołączył: 01.2005
Chris, kilka stron wstecz Robson zapodal liste wszystkich utworow ktore Mark wykonal z Bobem na tej trasie. Blind Willie tez tam jest  . Pewnie na youtube gdzies mozna podejrzec...
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Liczba postów: 1,651
Liczba wątków: 16
Dołączył: 01.2005
pablosan napisał(a):Bob Dylan jest wielkim artystą (a jest i nikt tego nie neguje), więc można mu wybaczyć odrobinę braku kultury i życzliwości? Ja tego nie kupuję i nie akceptuję. Mark jest też wielką osobowością i jakoś nie ma tego problemu co Dylan...
Ja tez tego nie akceptuje, ale probowalem pokazac, ze osobom ktore powszechnie uwaza sie za ikony uchodza rozne ekstrawagancje. To jakby czesc pakietu, ktora przyczynila sie do takiego a nie innego statusu tego artysty. Mozna to roznie oceniac. Z przytoczonego cytatu Richarda Bennetta jak i zachowania Marka widac ze oni mu to wybaczaja. I tyle.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Liczba postów: 140
Liczba wątków: 5
Dołączył: 11.2011
koobaa napisał(a):Chris, kilka stron wstecz Robson zapodal liste wszystkich utworow ktore Mark wykonal z Bobem na tej trasie. Blind Willie tez tam jest . Pewnie na youtube gdzies mozna podejrzec...
OK. Dzieki. Rzeczywiście, znalazłem z Oberhausen.
|