![]() |
|
GET LUCKY TOUR - Wersja do druku +- Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits (https://knopfler.pl) +-- Dział: Markowe tematy (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=3) +--- Dział: Koncerty (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=10) +--- Wątek: GET LUCKY TOUR (/showthread.php?tid=1202) |
GET LUCKY TOUR - Andrzej - 07.06.2010 Zazdroszczę.Karamba. GET LUCKY TOUR - kojot - 07.06.2010 Hej. Byłem na koncercie w Antwerpii. Nie rozumiem dlaczego dwa kawałki mniej były, zresztą wywołało to szmer niezadowolenia, wszyscy czekali na więcej. Rzecz jasna nie było takiego entuzjazmu co w Polsce w czasie koncertu czy w Grecji (tylko te dwa kraje mogę porównać), ale Belgowie klaskali, wykrzykiwali itd. Uważam że zasłużyli choć na Piper. Byłem jakieś 15-20 metrów od sceny, nagłośnienie w miarę, efekty skromne, parę rzutów na ręce Marka i na innych muzyków na wiszącym ekranie, zresztą z opóźnieniem Średnia wieku, hmm... 40-50, rzecz jasna najwięcej entuzjazmu wzbudzały kawałki DS. Niemniej mnie zachwycił Marbletown, rozwinięty do kilkunastu minut, zresztą Belgów również. Podczas gdy na płycie mnie jakoś nie powalał. Poza tym super WAM z pięknym wyciszającym zakończeniem, także szybciej odegrany gitarami HFB, świetnie poszło też R&J, naprawdę starannie zagrane i klimatycznie oprawione, ciekawie BIA z uwagi na klasyczną gitarę Benneta, a także SOS mocno rozwinięte, bardzo wyraziste. Pozostałe w normie, jedynie rozpoczynający BR nieco zawiódł, nieco zbyt anemiczny. Co do CMG to 5 gitar robi swoje, na pewno fajniej brzmi niż na płycie. Dziwiło mnie, że tylko wyłowiłem jedną osobę w koszulce z jakimiś emblematami MK (DS też nie mieli), więc najpiękniej i właściwiej wyglądałem ja, w czerwonej forumowej.Myślę, że zespołowi gdzieś się spieszyło i stąd krócej było. Nie zrobili żadnego klasycznego zejścia ze sceny na bisy, tylko odegrali ciągiem wszystkie 14 utworów. Miłym akcentem był toast do widowni wszystkich członków zespołu piwami w kubkach (no ale to Belgia, piwo tu na każdym rogu i mnogość rodzajów niezwykła). Mark troszkę też pogadał z publiką, a nawet stwierdził pod koniec żartobliwie do nawołujących ludzi: "no tak, najlepiej gdybym wam grał wszystko.. nic z tego" Podsumowując, ja byłem zadowolony, tylko braku PTTE nie mogę strawić. GET LUCKY TOUR - Andrzej - 07.06.2010 O to doczepiamy na forumowej mapce Antwerpię wraz z naszym Kojotem. BRAVO Mysle ,że smiało mozna doczepić Frankfurt/M - Mirek w trakcie odbioru i doznań muzycznych. Koncert trwa.Pozazdrościć. GET LUCKY TOUR - macsa - 07.06.2010 Przed momentem skończyłem rozmawiać na gorąco z Mirkiem - stał pod sceną, było genialnie ! Niemiecka publiczność tym razem dała z siebie wszystko ( żadnych wurstów ) - Mark zagrał pełny repertuar z pięknym zakończeniem PTTE... Jest bardzo podekscytowany - jak tylko dotrze do kompa to zda pełną relację. Uknuli dzisiaj z Dziadkiem tajny plan na Luksemburg ! Oj mają frajdę chłopaki ! GET LUCKY TOUR - Dawid - 07.06.2010 14 utworów. Panie Mark tak się nie bawimy! GET LUCKY TOUR - mirek - 07.06.2010 Ludzie znowu leze na lopatkach, nokaut, korde musze sie podniesc i cos napisac. ale moze jutro , bylo cudnie wspaniale, pod scena... chyba ze nie bede mogl zasnac to bede pisal w nocy i wstawial zdjecie tu na probe trzy na koncu z Piper
GET LUCKY TOUR - filipk91 - 07.06.2010 Był Piper? GET LUCKY TOUR - mirek - 07.06.2010 byl Piper GET LUCKY TOUR - filipk91 - 08.06.2010 Jest Piper, jest radość Możesz skrobnąć setlistę?
GET LUCKY TOUR - mirek - 08.06.2010 1. Border reiver 2. What it is 3. Sailing to Philadelphia 4. Coyote 5. Hillfarmers Blues 6. Prairie Wedding 7. Romeo & Juliet 8. Sultans of Swing 9. Done with Bonaparte 10. Marbletown 11. Get Lucky 12. Speedway at Nazareth 13. Telegraph Road dlugie brawa 5 minut 14. Brothers in Arms 15. So Far Away znowu dlugie brawa 7 min 16. Piper to the End w takiej kolejnosci
GET LUCKY TOUR - filipk91 - 08.06.2010 O, taka setlista może się jak dla mnie utrzymać
GET LUCKY TOUR - mirek - 08.06.2010 Jak ten czas leci, tydzien temu londyn , dzis Frankfurt, caly czas mnie trzyma. Jade na koncert do Frankfurtu mam dwa bilety w 4 rzedzie (czytaj rowie) przed scena, lekko z boku od strony Guy Fletchera. Kolega , ktory mial ze mna jechac, nie moze, dzwonie do dziadka, ale on tez nie moze, dzwonie wiec do jednego niemca, tez fana Marka, uradowany nie waha sie i jedziemy razem do Frankfurtu. Caly czas jestem podekscytowany, pytam sie tez siebie jak bedzie, bo niemieckie koncerty nie zawsze mi sie podobaly. Ale jest nadzieja swietne miejsca, okazuje sie ze ladujemy pod glosnikami (patrz zdjecie), Festhalle potezna i piekna, plynie potok ludzi i hala sie napelnia sluchaczami...akustyka hmm pod kolumnami bedzie wymiatac cdn.
GET LUCKY TOUR - mirek - 08.06.2010 Mark and Company zaczynaja pare minut po 20. Brzmi wstystko swietnie, ale mam wrazenie ze Markowa gitara troche za cicho. Ale z minuty na minute wszystko sie poprawia. jestem ciekawy co dzis zagraja. Mark po 4 piosence rozpoczyna krotki dialog z widownia, "Lekarz zabronil mu biegac, stac, moze jedynie jezdzic na rowerze i moze siedziec "Kiedy slysze Coyote mysle ze bedzie set jak w londynie. Swietnie zagrany Coyote, Praire ...Ludzie sie ozywiaja przy Romeo... Sultani lud z krzeselek do gory, aplaussss, Mark zadowolony, Bonaparte, Marbletown - mam wrazenie ze znowu inaczej zagrane, zwlaszcze przez Jasia McKluske Ludzie znowu siedzenia do gory i aplaussss. po tym niespodziewanie dla mnie Get Lucky (myslalem ze wypadnie z listy) Speedway z moca, Telegraph... ludzie nie wytrzymuja, nie czekaja na koniec, ja tez siedze jak na szpilkach - kto moze i sprytny pod scene Jestem od Marka 2 m, stoja prosto przed nim, koniec owacje, chlopaki dostaja niemieckie piwo przypuszczam , kilka minut aplauzuuu, Brothers in arms, lud spiewa, So far away...pozegnanie, muzycy wyszli, mysle sobie bedzie jak w Antwerpii juz nie wroca, ale niemcy (wiadomo uparci i zawsze zdyscyplinowani do ostatnij minuty) no i oczywiscie ja z nimi skandujemy (Zugabe- czytaj BIs) po kilku dobrych minutach muzycy z recznikami bialymi (skad my to znamy) wracaja i zaczyna sie piekny klimatyczny Piper... Mark jest jak wino mowie do kolegi z ktorym wracam do domu - czym starsiejszy tym lepsiejszy . A muzycy Marka: razem i kazdy z osobno, wlasnie "markowi".On podziela moje zdanie. W drodze powrotnej sluchamy radio hr1, ktore bylo opiekunem medialnym koncertu Marka we Frankfurcie. Na przemian z muzyka , leca relacje ludzi z koncertu, ktorzy jak my wracaja do domu. Wszyscy sa pod wrazeniem. Jesli chodzi o publike "niemiecka" zaskoczyla mnie bardzo pozytywnie mniej wurstow i bieru (choc gdzie niegdzie ktos sie wychylil) spontanicznosc i rdosc, ktorej dawno na koncercie tu nie widzialem. Wiekowo od kilkunastu lat pod wiek emerytalny Ponad 7000 luda. Bylo bombowo. Juz sie ciesze na Luxemburg
GET LUCKY TOUR - mirek - 08.06.2010 Jeszcze kilka zdjec na okrase i ...
GET LUCKY TOUR - mirek - 08.06.2010 cd zdjec GET LUCKY TOUR - mirek - 08.06.2010 i piekny final Piper to the end
GET LUCKY TOUR - mirek - 08.06.2010 Mamy z dziadkiem bilety numer 5000 i 5001 a z tego co widzialem chyba dobili do 6000. miejsca stojace. Moze uda sie pod barierke i zdobyc autograf. Trzymajcie za nas
GET LUCKY TOUR - Andrzej - 08.06.2010 Fajna relacja. Dziekujemy. Caly wieczor bylem myslami we Frankfurcie. Jeszcze raz gratuluje i zazdroszcze. GET LUCKY TOUR - macsa - 08.06.2010 Trzymamy, Trzymamy ! Mamy w tym swój własny interes
GET LUCKY TOUR - Robson - 08.06.2010 O kurcze ale się dzieje. Jestem pod wrażeniem. Mirku jestes wielki!
|