![]() |
|
Sceniczny Image - Wersja do druku +- Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits (https://knopfler.pl) +-- Dział: Markowe tematy (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=3) +--- Dział: Koncerty (https://knopfler.pl/forumdisplay.php?fid=10) +--- Wątek: Sceniczny Image (/showthread.php?tid=908) |
Sceniczny Image - Mark - 12.05.2008 i to jest co co jedynie udało się Dire Sraits . Zaczynali we czterech a końcowe Dire Straits liczyło aż chyba 9 osób włanie. sax - Chris White drugi perkusita - Danny Cummings hawajska - Paul Franklin Sceniczny Image - filipk91 - 12.05.2008 no to bylo cos, ale pod koniec juz mieli zupelnie inny klimat. najfajniejsze brzmienie mieli jak dla mnie jak grali w 5. Mark, John, Hal, Terry i Alan. Alchemy - koncert wszechczasow Sceniczny Image - Steeven - 12.05.2008 Kiedy w tv słyszałem wywiad z Kazikiem, w którym mówił, że powstało wiele CD z koncertów, które zostały od nowa nagrywane w studio. Tzn., zespołowi po odsłuchaniu tego, co zagrali na żywca, nie podoba się jakoć występu, solówki, itp. I suma sumarum, zostawiali głos, rozmowy z publicznociš, publicznoć, ale samš muzykę nagrywali od poczštku w studio. Jako przykład podał włanie Alchemy... Jest w tym co z prawdy, bo wierzyć mi się nie chciało, jak to usłyszałem?... ![]() To już jaki czas temu, ale tak mi teraz przy okazji tego wštku wróciło pytanie. Sceniczny Image - Mark - 12.05.2008 w ksišżce Oldfielda jest bodajże napisane że nagrali w studio jeden utwór , a reszta pochodzi z koncertu. Sceniczny Image - filipk91 - 12.05.2008 lgarstwo jak dla mnie. w ksiazce oldfielda przeczytac mozna, ze sam Knopfler pilnowal zeby material byl w 100% prawdziwy. faktem jest, ze poczatek expresso love na video i audio troche sie rozni, ale moze to byc kwestia tego, ze w odeonie zarejestrowano 2 koncerty. moze wizualnie atrakcyjniej wyszedl material z drugiego koncertu niz jest na cd i dlatego zostal wrzucony, ale alchemia jest calkowicie live. na tasmach zarowno magnetofonowych jak i video jest nawet notka o tym zapewniajaca Sceniczny Image - Mark - 12.05.2008 zgadzam sie z Tobš filipk91 . Jedyne czego mi brakuje na CD audio aLCHEMY to to , że w utworze Tunnel of Love na DVD jest mała przemowa Marka podczas tego utworu czego nie ma na płycie audio. Sceniczny Image - filipk91 - 12.05.2008 nie wiem czy by sie zmiescilo, poza tym troszke jalowe by to moglo byc a moze tunnel of love tez jest z drugiego koncertu? bo w samym wstepie chyba jest mala roznica. na cd ida 2 przejscia jedno po drugim, na dvd miedzy nimi Mark cos mowi. moze drugi koncert, moze poprostu niezbedny zabieg oszczedzenia miejsca?
Sceniczny Image - MARTINEZ - 12.05.2008 to ja juz nie wiem czy wstyd czy nie przyznac sie... ze marzylem o takich portkach w paski jak mial mark w sydney 86 ![]() potem mialem takie zwykle szare spodnie i bardzo je lubilem bo byly troche zblizone i do tego ta krotka gitarka do plecaka ![]() potem marzyl mi sie taki garnitur lososiowy ehhe jak knewborth 96 odnosnie tanca to najlepszy ruch Illsleya : http://youtube.com/watch?v=ftC6U0NdxA4 czas 1:24 no i hardcore ruchu + te grozne zbuntowane miny : http://youtube.com/watch?v=BlsrNpjqB9U ale chyba dlatego ze do podkladu
Sceniczny Image - filipk91 - 12.05.2008 Ilsley byl genialny. na alchemy swietnie krecil glowa do rytmu on mial dla mnie najlepsze ruchy. a tak wogole to moze bedzie pytanie ni z gruchy, ale co sie stalo z terrym? tak ot go wywialo?
Sceniczny Image - Mark - 12.05.2008 wiem że jego miejsce zajšł Chris Whitten Sceniczny Image - filipk91 - 12.05.2008 tak, to tez mi wiadome, tylko chcialbym wiedziec dlaczego. terry byl dla mnie swietnym perkusista. lepszy jest chyba tylko nick mason z pink floyd. uwazam ze to chyba najgorsza zmiana kadrowa i terry'ego najbardziej mi szkoda.. Sceniczny Image - JK7 - 12.05.2008 Jak dla mnie, Terry Williams był wirtuozem perkusji... Typowy rockman, dlatego nie dziwi mnie, że Mark wypożyczył bębniarza do Ride Across The River ![]() Uwielbiam patrzeć na niego podczas oglšdania koncertów i aż ciarki mnie przechodzš, kiedy słyszę/widzę jego dynamiczne ruchy rękami podczas uderzania w bębny i talerze ![]() Żałuję, bo tak naprawde znamy go z lat 1982-1988, co jest stosunkowo krótkim okresem czasu... Jednak przypadł mu chyba najlepszy okres dla Dire Straits, a na pewno w mojej opinii Długo można by się rozwodzić i zachwycać jego grš, oraz wymieniać utwory, w których dawał prawdziwy popis umiejętnoci...Jego wejcie w Once Upon A Time In The West (chodzi mi o to dynamiczne przejcie wraz z całym zespołem, na płycie CD jest to 10:25) na koncercie aLCHEMY jest chyba najznakomitszym wejciem Dire Straits w historii... I można by tak wymieniać i wymieniać... ![]() Dla mnie, obok John'a Illsley'a, najprzyjemniejsza i najciekawsza postać Dire Straits Znakomity muzyk...
Sceniczny Image - Mark - 12.05.2008 potwierdzam B) Sceniczny Image - filipk91 - 13.05.2008 Tak, wszyscy wiemy dlaczego Terry jest super, ale dlaczego nie gral dalej z DS?! Whitten juz mi nie pasowal do zespolu, taki troche wyrwany z kontekstu
Sceniczny Image - Mark - 13.05.2008 Whitten był dobry , grał dynamicznie , szybko , i wogóle również z klasš ale brakowało mu tego spontana który miał Terry. Sceniczny Image - filipk91 - 13.05.2008 moze i technicznie byl dobry, ale dla mnie troche jak automat. nie widzialem u niego jakiejs radosci z gry, wczucia sie w to. po prostu walil jak mu kazali
Sceniczny Image - koobaa - 13.05.2008 Najlepszym perkusistš Dire Straits był Pick Withers. Moim zaniem najlepiej pasował do tego, co zespół w danym czasie tworzył i fantastycznie uzupełniał prostš sekcję basowš Illsley'a. Terry był oczywicie wielki. Jak dla mnie - trochę za wielki . Miał tendencje do przesady (zbyt mocno rozsadzał niektóre numery. które wcale tego nie wymagały). Ot kolejna opinia
Sceniczny Image - Mark - 13.05.2008 jeżeli miałbym wymieniać drummerów od najlepszych do najgorszych to chyba było by tak : 1. Terry 2. Chris 3. niestety ostatnia pozycja Pick. Pick na 3. miejscu bo raz że odszedł z zespołu a dwa grał mniej dynamicznie od poprzednich. Co prawda za jego czasów na perkusji grali Sułtanów ale z drugiej strony to Terry pokazał klasę w aLCHEMY rozsadzajšc Tunnel of Love , Telegraph Road i Sultan of Swing. Sceniczny Image - JK7 - 13.05.2008 Zgodzę się, że Terry rozsadzał utwory na perkusji i to nie tylko na koncercie aLCHEMY Na każdym koncercie... ![]() Fakt faktem, Sultans Of Swing, czy Tunnel Of Love z Londynu 1983 sš już chyba legendš, jednak popisy drugiego drummera Dire Straits nabierajš żywszych kolorów podczas trasy Brothers In Arms, kiedy cały zespół przeżywał najlepszy okres, a dodatkowo powstały takie wietne utwory, jak Money For Nothing, czy Ride Across The River (jak dla mnie bomba jeli chodzi o perkusję), a dodatkowo rozwinięte i wzbogacone o nowe instrumenty zostały wyżej wspomniane Sultans Of Swing i Tunnel Of Love... (W sumie jak reszta utworów) ![]() Osobicie dałbym póniej Danny'iego Cummings'a - to, jak ten pan przygrywa na perkusji w utworze Sailing To Philadelphia to istne mistrzostwo wiata ![]() Płynę... Sceniczny Image - JK7 - 13.05.2008 Co do Pick'a Withers'a, podzielam opinię Kuby ![]() Nic dodać, nic ujšć... Jednak typu nie zmieniam, Terry Williams rocks
|