| Statystyki |
» Użytkownicy: 977
» Najnowszy użytkownik: Wojciech
» Wątków na forum: 73,159
» Postów na forum: 117,567
Pełne statystyki
|
| Użytkownicy online |
Aktualnie jest 51 użytkowników online. » 0 Użytkownik(ów) | 51 Gość(i)
|
| Ostatnie wątki |
gitara do nauki
Forum: Offtop - O Wszystkim I O Tym Co Komu W Duszy Gra!
Ostatni post: bowman
31.08.2025, 09:43
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 1,308
|
Plakat na zlot jak zwykle...
Forum: This is us
Ostatni post: UOSIEK
17.05.2025, 16:01
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 942
|
Moje Pierwsze Spotkanie Z...
Forum: Knopflerowo
Ostatni post: UOSIEK
17.05.2025, 15:57
» Odpowiedzi: 43
» Wyświetleń: 64,492
|
ZLOT XXI - 24.05.2025 K...
Forum: Zloty Knopfler PL
Ostatni post: MARTINEZ
04.02.2025, 14:53
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 1,365
|
Prezencik dla młodszych F...
Forum: Fanowskie zasoby
Ostatni post: Bart
21.10.2024, 15:11
» Odpowiedzi: 10
» Wyświetleń: 28,562
|
Admin Bart - raport wykon...
Forum: Informacje, opinie i wnioski
Ostatni post: Bart
21.04.2024, 06:46
» Odpowiedzi: 132
» Wyświetleń: 341,550
|
poradniki
Forum: Offtop - O Wszystkim I O Tym Co Komu W Duszy Gra!
Ostatni post: bowman
30.07.2023, 11:13
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 2,427
|
zestaw
Forum: Wiosło i gary
Ostatni post: bowman
27.07.2023, 10:51
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 2,448
|
ukulele?
Forum: Offtop - O Wszystkim I O Tym Co Komu W Duszy Gra!
Ostatni post: bowman
27.07.2023, 10:19
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 1,278
|
rodzaj gitary
Forum: Offtop - O Wszystkim I O Tym Co Komu W Duszy Gra!
Ostatni post: bowman
29.06.2023, 12:27
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 1,386
|
|
|
| Pytanie |
|
Napisane przez: kszaq - 27.05.2005, 21:05 - Forum: Knopflerowo
- Odpowiedzi (32)
|
 |
CZy zauwazyliscie podczas ogladania klipu ze Mark ma kolczyk w uchu ?
Albo mi sie wydawało
|
|
|
| Koncerty W Polsce Z Półplaybacku |
|
Napisane przez: Robson - 23.05.2005, 18:00 - Forum: Koncerty
- Odpowiedzi (33)
|
 |
Temat wywołala Eowyn ale wydaje mi się tak poważnym zarzutem jakiejś gazety, że postanowiłem otworzyć nowy temat. Przecież to niemożliwe prawda?
ps. że niby perkusja i klawisze
|
|
|
| Jak Będzie Na Zlocie |
|
Napisane przez: tawnuk - 18.05.2005, 18:43 - Forum: 2005 - Zlot II
- Odpowiedzi (46)
|
 |
A otto i takie króciutkie opowiadanko na temat zlotu. Sory wszystkich ale nie znam ani miejsca ani sposobu w jakim będzie się on odbywał. Zastrzegam też że nie chciałem nikogo urazić. Po prostu tak wczoraj myślałem jak to może byc, i pomyślałem że przeniosę to na papier B)
Robson szedł, cichymi malowniczymi uliczkami Krakowskiej starówki. Była godzina piąta piętnaście rano. Robson właśnie skończył pracę, wyszedł z radia po 4 godzinach prowadzenia audycji w stylu „jest wpół do ósmej, a teraz piosenka...”. Wyjął z kieszeni pogniecioną karteczkę. Nabazgrał na niej adres klubu do którego zmierzał... od pół godziny. Gdzie to może do cholery być. Pobłądził jeszcze kilka minut. W końcu dotarł do celu swojej wędrówki. Nie mogli bardziej tego ukryć. Spojrzał na drewniane drzwi w starym stylu, ktoś przykleił do nich kartkę formatu A4 z napisem KNOPFLER.PL. Robson wszedł do środka...
Spodziewał się że z powodu jego małego spóźnienia towarzystwo mogło być już zmęczone albo co (! ... Jednak obraz jaki mu się malował przed oczami...
W jednym końcu sali stało małe podwyższenie. Na nim siedziało sobie trzech gości. Dwóch trzymało w rękach gitary a jeden był ledwo widoczny zza bębnów i talerzy. Robson poznał ich bez problemu: Bartek, Stony i za perkusją Howard. Podszedł bliżej. Zobaczył, że pod scenę coś leży. Nie to ktoś leży. Ten ktoś jest nieprzytomny a obok kogoś leży pogruchotane wiosełko modle Telecaster. Dopiero później Robson zdołał się dowiedzieć, że Martinez w trakcie grania Sultans of Swing wpadł w niezwykłą ekstazę i postanowił rzucić się ze sceny w publiczność. Na jego nie szczęście publiczność nie postanowiła o złapać. Biedny Marti.
Domorośli muzycy wyglądali na lekko zmęczonych a raczej znużonych. Bartek zaczął pojękiwać po czym zaczął grać pierwsze riffy do piosenki Do America. Jego ból nie brał się jednak ze zmęczeni fizycznego czy z powodu nie chęci do utworu. Oni po prostu grali tę piosenkę już po raz dwunasty tej nocy. Po prawej stronie Robson zauważył powód dla którego katowali się nieustannie jednym utworem. Powodem okazał się dwuletni chłopczyk tonący w wielkim błękitnym T-shircie z oficjalnym logiem zlotu. Chłopiec podskakiwał (co i rusz potykając się o leżącego na ziemi Martineza) i krzyczał „Knoptel! Knoptel!”. Do Amercia to jego ukochana piosenka, więc nakazywał ją sobie cały czas grać. Wszelkie próby sprzeciwu kończyły się wyciem i płaczem. I tak od trzech godzin.
Robson przywitał się ze wszystkimi po czym udał się w stronę barku, aby przeczyścić czymś przełyk. Przy barze stał Shiver, weteran Markowej muzyki. – Hej, Robson –zagadnął – Nalać Ci coś?
- A co polecasz? zapytał Robson
- Nasz klubowy drink, nazwałem go: „End of the perfect day”.
- Niech będzie. zgodził się
Przyglądał się jak Shiver nalewa do szklanki około tuzina różnych alkoholi, soków bądź innych dopełniaczy. Przygotowany napój postawił mu pod nos. Nie wiedzieć czemu Robsonowi właśnie teraz przyszedł do głowy fragment piosenki „like greas and paraffin”. Pociągnął solidny łyk. Błąd. Teraz wpadł mu do głowy cytat „it’s mostly alcohol, you ccan’t dennay it is strong...”.
Otrząsnął się z pierwszego szoku i jął (! się rozglądać dalej po sali. W jednym z jej rogów zobaczył jak grupka ludzi ustawiła się w kolejce do stolika przy którym siedziały dwie osoby. Pablosan, czcigodny fan z nad morza, i Dominika wielebna córka Knopflerowej muzyki z Warszawy. Robson podszedł bliżej by usłyszeć co mówią.
- Ja bym chciał Venezuelę 89, tam był taki moment że markowi ześlizgnął się palec serdeczny w trakcie grania The Bug...
- Postaram się jak będę mógł najlepiej. odpowiedział Pablo, dopisując kolejne imię do bardzo długiej listy.
- Ja bym chciał Vaison ’96...
- Prosze bardzo. powiedziała Dominika wyciągając z pod stołu trzy cd.
Gość wyciągnął portfel, zaczął liczyć swój budżet.
- O nie, nie! To za darmo! wykrzyknęła Dominika, gotowa się zażegnać na widok pieniezy.
Warto było tu przyjść pomyślał Robson.
-Why AYE MAN! zawołał Martinez, poczym znowu usunął sie w nieświadomośc.
Warto było...
|
|
|
|