10.02.2012, 01:26
Widzę, że część osób chyba nie rozumie zasad funkcjonowania prawa. Postaram się wytłumaczyć to:
Jeśli będę chodził po Poznaniu i krzyczał "Nie zamknąłem samochodu! Kluczyki i dokumenty leżą na siedzeniu kierowcy!", to wtedy nie zostanę ukarany. A ktoś, kto skuszony moją prowokacją, pójdzie ukraść samochód - zostanie.
Tak samo jest tutaj, jeśli już naprawdę chcecie widzieć we mnie tylko prowokatora. Co wydaje mi się absurdalne, radziłbym Wam przeczytać, kiedy Raingod napisał do mnie "jesteś idiotą" - w momencie, kiedy zwróciłem uwagę, że nazywanie innych ludzi Brevikiem mi się nie podoba.
Zresztą nadal tak twierdzę - Bart, Smok, za to dopiero należałyby się ostrzeżenia. To wstyd, że na forum nadal są dostępne posty, w których jeden użytkownik obraża w ten sposób drugiego. Rozumiem, że mam prawo pisać, że inni użytkownicy zachowują się, jak Hitler, Stalin, Che Guevara lub Bin Laden i nic mi za to nie grozi?
Jeśli będę chodził po Poznaniu i krzyczał "Nie zamknąłem samochodu! Kluczyki i dokumenty leżą na siedzeniu kierowcy!", to wtedy nie zostanę ukarany. A ktoś, kto skuszony moją prowokacją, pójdzie ukraść samochód - zostanie.
Tak samo jest tutaj, jeśli już naprawdę chcecie widzieć we mnie tylko prowokatora. Co wydaje mi się absurdalne, radziłbym Wam przeczytać, kiedy Raingod napisał do mnie "jesteś idiotą" - w momencie, kiedy zwróciłem uwagę, że nazywanie innych ludzi Brevikiem mi się nie podoba.
Zresztą nadal tak twierdzę - Bart, Smok, za to dopiero należałyby się ostrzeżenia. To wstyd, że na forum nadal są dostępne posty, w których jeden użytkownik obraża w ten sposób drugiego. Rozumiem, że mam prawo pisać, że inni użytkownicy zachowują się, jak Hitler, Stalin, Che Guevara lub Bin Laden i nic mi za to nie grozi?
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
A new morning has begun..."

