16.12.2011, 15:30
pablosan napisał(a):W wersji studyjnej te słowa: "a long time ago came man on a track" Mark śpiewa takim zbolałym głosem, zupełnie inaczej niż na live.
wersji studyjnej to ja dawno nie slyszałam, własnie się zorientowałam
zafiksowałam się na wersji z Copenhagen i ona mnie, że tak powiem, "obsługuje"
tam w końcu 2 częsci są takie 3 mocarne wyrżnięcia w jakieś dzwony... może mi tego brakować w innych wykonaniach, nie pamiętam czy gdzieś jeszcze jest coś podobnego..
a może w tej wersji jest to po prosty wyjątkowo wyraziste...?
w każdym razie ta wersja ma całe 15:38, to za dużo na odległość od pracy do domu..
więc jak już się decyduję na wrzucenie tego po drodze, to musze albo sztucznie zwalniać krok ( co jest cholernie trudne przy tym kawałku) albo kręcić w jakieś uliczki.. bo kto by chciał przerywać w połowie..?to śmieszne trochę , ale tak jest w rzeczywistości.
ps ale że nadal mam wyrzuty że robię jakiś off to polecę TR na szybkie spacery dla zachowania kondycji
świetnie się nadaje
co ciekawe - do biegania już nie tak bardzo

