16.12.2011, 13:37
pablosan napisał(a):oczywiście wrzuciłem tą płytę i zaczęło się przepięknie, od najcudowniejszej historii MK, mojego absolutu Telegraph Road.
ten numer to jest totalna emocjonalna jazda
czasem nie mam odwagi go słuchac, bo wiem jaka burza emocji mnie czeka...
no i dzisiaj np słuchałam go idąc do pracy, i musiałam udawać że te mokre oczy to od wiatru..normalnie wstyd się przyznać... ale jeszcze się na ten numer nie uodporniłam.
cos absoluntie niezywykłego.

