Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ostatnio Widziałem, Ostatnio Słuchałem...
#3
Dużo ludzi narzeka na "Skazanego...", ja go widziałem dwa razy (pokazy przedpremierowe z udziałem twórców) i mi się podoba. Wielu chciało zobaczyć w tym filmie historię całego życia Ryśka, biografę.. a ten film to nie to. Jest bardziej luźny, niechronologiczny. Duży przeskok w czasie pokazuje w zasadzie młodość i początki kariery i ćpania, później mamy schyłek. Tak jakby w tamtym okresie nic się nie działo - fakt. Ale reżyser wybrał kluczowe momenty życia. Czy chcielibyście oglądac 3 godzinny film w którym mielibyście koncert-ćpanie-koncert itd. ?
W zasadzie nie podobała mi się scena ucieczki konnej (dziwne trochę) oraz stanik na szkolnym koncercie (trochę tandetą powiało, ale walory estetyczne oczywiście były Uśmiech) Gra aktorów na +, nie tylko Kota. Nieźle wypadł Maciek Balcar (aktualny woaklista dzemu) w roli Indianera (który jest kompilacją wszystkich kumpli Riedla w 1 osobie). Całkiem fajnie zagrała również Fraszyńska, jej rolę zaakceptowała Małgorzata Riedel, czyli żona Ryśka, co również świadczy że wypadła tak jak miała.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Ostatnio Widziałem, Ostatnio Słuchałem... - przez lukas1119 - 15.08.2005, 21:02

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości