17.04.2011, 20:40
numitor napisał(a):Kwalifikuje po swojemu - racja, ale stosuję przy tym obiektywną miarę. Głosowałeś na kandydata PiS-u - jesteś elektoratem tej parii. Mnie, Betcie, również możesz oceniać stosując tę miarę.
Glosowalem na kandydata na prezydenta - to nie czyni mnie elektoratem partii, chocby nie wiem jak tozsamy ten prezydent ze swoja partia by nie byl. Moze dla Ciebei to to samo, dla mnie jednak, bedac swiadomym roznic kompetencji miedzy urzedami, nie jest.
numitor napisał(a):Nie mam zamiaru się z Tobą kłocić o osiągnięcia PO, bo ani mnie one ziębią, ani grzeją. Dość dobrze oceniam rząd, dość dobrze oceniam prezydenta, ale uważam, że mogłoby być dużo lepiej. W dodatku wiem, że każdy oczekuję czegoś innego, więc tę dyskusję uważam za pozbawioną sensu.
A widzisz, ja uwazam ze wlasnie ten temat powinien wzbudzac gorace dyskusje, a nie kwestie kto na kogo zaglosowal. Smutne.
numitor napisał(a):Bardziej interesująca jest dla mnie dyskusja o tym, że Ty uważasz osoby, które mają inne poglądy polityczne niż Ty za zmanipulowanych przez Michnika i Żakowskiego.
Nieprawda. Nie chodzi o poglady polityczne, tylko uzywane argumenty. Bardzo latwo rozpoznac, czy ktos ma swoje, czy raczej powtarza gloszone przez min. wyzej wymienionych, co dla mnie jest, z wiadomych wzgledow, przerazajace.
numitor napisał(a):Zupełnie nie rozumiem, jak można mieć takie podejście, ale Ty z uporem maniaka powtarzasz o manipulacji, zakłamaniu, etc. Pewnie gdybyśmy porozmawiali o Jaruzelskim, to powiedziałbyś o "odpieprzcie się od generała" oraz "człowieku honoru", a gdybyśmy zaczęli dyskusję o lustracji to wspomniałbyś o Maleszce. Smutne!
Nie wiem czy powtarzam z uporem maniaka. Wiem za to, liznawszy troche socjologii, troche polityki (takze z pierwszej reki), obserwujac i krytycznie analizujac co do mnie dociera, ze ta manipulacja ma miejsce. Ty mozesz trwac na stanowisku, ze jej nie ma badz ze Ty jestes na nia odporny - Twoje prawo. Moim jest uwazac, bazujac na tym co piszesz, inaczej. Tyle.
Gdybysmy zaczeli rozmawiac o Jaruzelskim to faktycznie, tak bym powiedzial. Zaden PiS nie jest i nigdy nie bedzie mi potrzebny, zeby czuc obrzydzenie do zapraszania na salony czlowieka odpowiedzialnego za smierc swoich rodakow, ktory na dodatek do dzis za to nie odpowiedzial. I mam gdzies lewicowe larum obronne czyniacego z generala prawie ze bohatera swoich czasow. Zreszta juz wczesniej pisalem o zgodzie polsko-polskiej. Nazywaj sobie taka postawe jak chcesz. Albo spytaj sie zyjacych krewnych tych, ktorzy zgineli 30 lat temu co o tym mysla.
You do what you want to
You go your own sweet way...
You go your own sweet way...

