10.04.2011, 20:42
Wiesz, mowilem raczej za siebie i tych, ktorzy wymienionych przeze mnie chca uslyszec. Chyba nie ma sensu przepychanka - mnie sie np. zbiera na wymioty gdy slysze glos Olejnik czy czy czytam redaktorow "GW" - te roznice miedzy nami chyba juz sobie wyjasnilismy rok temu
You do what you want to
You go your own sweet way...
You go your own sweet way...

