19.06.2010, 16:46
Sercem za Anglia, ale nie od dzis wiadomo ze swietna liga nie oznacza swietnej druzyny narodowej. Z grupy moga nie wyjsc, a wczoraj na meczu zasypialem. Holandie tez bardzo lubie i ciesze sie z wygranej, acz do widowiskowych to ten mecz sie nie zaliczal. Ogolnie to mam wrazenie, ze w pilce, jak i na swiecie, nastepuje nowy porzadek. Dystanst miedzy druzynami ze Starego Kontynentu (i Brazylia) a teamami z Afryki i Azji zdaje sie topniec. Czekam na niespodzianke
You do what you want to
You go your own sweet way...
You go your own sweet way...

