19.05.2009, 22:39
Ania_M napisał(a):Jasne BET. Ale ja nie oczekuję absolutnie tego, że filmy historyczne będą komediami historycznymi... Ja po prostu oczekuję, że film mnie wciągnie a nie zanudzi. Być może te porównanie z komizmem nie było najtrafniejsze, co nie zmienia faktu, że film mi się nie podobał.
Poza tym, w moim poście argymentów na "nie" jest więcej.
I poza tym jest to rzecz gustu. Jednym się podoba, drugim nie - i w porządku. Trudno, żeby wszyscy zachwycali się tym samym.
Jasne Aniu, ze kazdy woli to co lubi. Ale Twoj post nie brzmial jak wyrazanie wlasnej opinii... Wybacz, ale formy 'ogladalo sie', 'wynosi sie' etc. sugeruja raczej, ze mowisz nie tylko w swoim imieniu... A General Nil to raczej nie jest kino, ktore ma bawic czy porywac akcja, a raczej fabularyzowany dokument, jak sama zauwazylas - lekcja historii. I z tej 'misji', moim zdaniem, ta produkcja wychodzi zwyciesko.
You do what you want to
You go your own sweet way...
You go your own sweet way...

