01.10.2008, 18:49
Przegapiłem taką gorącą dyskusję
Rację mają ci mówiący o ewolucji słów, ale "kolaboracja" takiej właśnie ewolucji uległa w kierunku znaczenia, o którym mówi Olaph. Można próbować "odzyskać frazę" jak Randall w "Clerks II", ale to się nigdy nie dzieje z dnia na dzień. Obecnie "kolaboracja" ma konotacje negatywne. A porównywanie z "odpowiednikiem" angielskim prowadzi na manowce, czego przykładem choćby znane polsatowskie tłumaczenie "patetyczny bękart" (zagadka: jak wygląda ta fraza po angielsku?
).
Oryginalnego znaczenia słów nie ma się co trzymać, podobnie jak znaczenia gestów i symboli. Z czym wam się bowiem kojarzy np. hinduski symbol szczęścia (卐
lub starorzymskie pozdrowienie gestem wyprostowanej ręki wysuniętej do przodu?
Rację mają ci mówiący o ewolucji słów, ale "kolaboracja" takiej właśnie ewolucji uległa w kierunku znaczenia, o którym mówi Olaph. Można próbować "odzyskać frazę" jak Randall w "Clerks II", ale to się nigdy nie dzieje z dnia na dzień. Obecnie "kolaboracja" ma konotacje negatywne. A porównywanie z "odpowiednikiem" angielskim prowadzi na manowce, czego przykładem choćby znane polsatowskie tłumaczenie "patetyczny bękart" (zagadka: jak wygląda ta fraza po angielsku?
).Oryginalnego znaczenia słów nie ma się co trzymać, podobnie jak znaczenia gestów i symboli. Z czym wam się bowiem kojarzy np. hinduski symbol szczęścia (卐
lub starorzymskie pozdrowienie gestem wyprostowanej ręki wysuniętej do przodu?

