15.06.2008, 08:21
Ale powiem Ci Numitor, że po obejrzeniu wszystkich zespołów nasi grajš najsłabiej. W meczu z Austriš pierwsza połowa to był dramat i koszmar. Niestety scenariusz był ten sam co podczas M'06, nasz atak nic nie grał, Żurawski po prostu poniżej krytyki-nie rozumiem tego-ja naprawdę nie pamiętam meczu w kadrze, żeby Żuraw zagrał wietnie i był ojcem zwycięstwa-bramka, asysta, żółta karta za walkę, itd. Nie chcę się pastwić nad gociem, ale z Niemcami to było dno i słusznie Benhaker odesłał go do szatni. Tylko po co potem to "pajacowanie" z kontuzjš-kto w to uwierzył?
Ciekawe czy zdarzy się cud 16 czerwca?
Ciekawe czy zdarzy się cud 16 czerwca?
A long time ago came a man on a track...

