02.08.2007, 12:22
Cytat:Originally posted by numitor@Aug 1 2007, 02:31 PMPewnie macie jednak rację... Jednak jeli ekipa pisowska "rozliczała się" z Niedwieckim, to raczej nie z powodów stricte lustracyjnych, a dlatego, że zrobił karierę niby dzięki stanowi wojennemu, bo po stanie wojennym przyszedł do PR III; że "lista miała w latach 80. służyć odwróceniu uwagi młodych ludzi od działalnoci opozycyjnej", był "kolaborantem, bo pracował w rzšdowej i politycznej instytucji" (cytaty z wywiadu dla Dziennika, z forum, do którego linka podał Bart) itp. itd. Takie podejcie do wybitnej radiowej osobistoci jest żenujšce...
Podobno cala sprawa z polityka ma dosc duzo wspolnego - wiem od znajomego pracujacego w III-ce.
Niepokoi mnie jednak potępianie obecnej ekipy rzšdzšcej i samej idei lustracji w jednym zdaniu ("popiski, liski i inne wypierdki lustracyjne"). Nie chce tu wchodzić w ocenę polityków, produkowanych przez nich ustaw itp. wolę się raczej wypowiedzieć z punktu widzenia odbiorcy muzyki. Jeli się okaże, że który ze znanych dziennikarzy muzycznych był donosicielem, dla mnie po prostu przestanie być autorytetem.
A hen can lay a golden egg but she still can't sing
Well the hen's alright but the harp is everything
Well the hen's alright but the harp is everything

