<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits - DS - Brothers in arms]]></title>
		<link>https://knopfler.pl/</link>
		<description><![CDATA[Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits - https://knopfler.pl]]></description>
		<pubDate>Wed, 29 Jul 2026 06:28:42 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[WHY WORRY]]></title>
			<link>https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1634</link>
			<pubDate>Tue, 24 Aug 2010 10:48:13 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1634</guid>
			<description><![CDATA[Po co się martwić<br />
<br />
Kochanie ten świat uczynił cię smutną<br />
Niektórzy ludzie potrafią być źli<br />
To, co robią, to co mówią<br />
Lecz ja zetrę z twej twarzy te gorzkie łzy<br />
Przegonię te niespokojne lęki<br />
Które błękit twego nieba zamieniają w szarość<br />
<br />
Więc po co się martwić, bo bólu nadejdzie śmiech<br />
Po deszczu zaświeci słońce<br />
Tak było i będzie zawsze<br />
Więc po co się martwić<br />
<br />
Kochanie kiedy będzie mi źle przyjdę do ciebie<br />
A ty nadasz sens wszystkiemu co robię<br />
Wiem, że to łatwo powiedzieć<br />
Ale gdy ten świat wydaje się okrutny i zimny<br />
Nasza miłość lśni czerwienią i złotem<br />
A świat jest tylko dodatkiem<br />
<br />
Więc po co się martwić, bo bólu nadejdzie śmiech<br />
Po deszczu zaświeci słońce<br />
Tak było i będzie zawsze<br />
Więc po co się martwić<br />
<br />
<br />
<br />
Tłumaczenie : BOSS]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Po co się martwić<br />
<br />
Kochanie ten świat uczynił cię smutną<br />
Niektórzy ludzie potrafią być źli<br />
To, co robią, to co mówią<br />
Lecz ja zetrę z twej twarzy te gorzkie łzy<br />
Przegonię te niespokojne lęki<br />
Które błękit twego nieba zamieniają w szarość<br />
<br />
Więc po co się martwić, bo bólu nadejdzie śmiech<br />
Po deszczu zaświeci słońce<br />
Tak było i będzie zawsze<br />
Więc po co się martwić<br />
<br />
Kochanie kiedy będzie mi źle przyjdę do ciebie<br />
A ty nadasz sens wszystkiemu co robię<br />
Wiem, że to łatwo powiedzieć<br />
Ale gdy ten świat wydaje się okrutny i zimny<br />
Nasza miłość lśni czerwienią i złotem<br />
A świat jest tylko dodatkiem<br />
<br />
Więc po co się martwić, bo bólu nadejdzie śmiech<br />
Po deszczu zaświeci słońce<br />
Tak było i będzie zawsze<br />
Więc po co się martwić<br />
<br />
<br />
<br />
Tłumaczenie : BOSS]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[The Man's Too Strong (marcin kwiek)]]></title>
			<link>https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1343</link>
			<pubDate>Wed, 14 Oct 2009 22:46:13 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1343</guid>
			<description><![CDATA[Byłem doboszem wiele lat<br />
Na wojnach zwykłem grać<br />
Zawsze dawałem znak<br />
Gdy przyszła pora tortur<br />
Dziś mówią mi, że jestem drań<br />
A ja odpływam w dal<br />
Ojcze wysłuchaj mego głosu<br />
<br />
Rozbój nazwałem prawem i<br />
Kazałem wierzyć w to<br />
Ukradłem całą forsę<br />
Ukryłem się jak łotr<br />
Zmyślałem sam historii dni<br />
Stworzyłem nowy ład<br />
Paliłem książki by<br />
Nie mógł nikt odkryć prawd<br />
I wciąż słyszę jego słowa<br />
Że zbyt wielki człowiek jest<br />
Słyszę ten głos<br />
Słyszę ten śmiech<br />
<br />
Starałem się łagodnym być<br />
Próbowałem tłumić złość<br />
Lecz dąsałem się jak dziecko<br />
Miałem wszystkiego dość<br />
Zamknąłem się w tych murach lecz<br />
Samotność dały mi<br />
Spokojnych chwil<br />
Nie zaznałem ani krzty<br />
I wciąż słyszę jego słowa<br />
Że zbyt wielki człowiek jest<br />
Słyszę ten głos<br />
Słyszę ten śmiech<br />
<br />
Słońce wzeszło nad dziedzińcem gdy<br />
Usłyszeli jego głos<br />
Zawsze byłeś Judaszem<br />
Lecz dziś w ręku mam twój los<br />
Być może masz swe srebro<br />
Lecz przysięgam na swój grób<br />
Diamenty od twej siostry<br />
Kładłem żonie twej do stóp<br />
I wciąż słyszę jego słowa<br />
Że zbyt wielki człowiek jest<br />
O Panie mój<br />
Wybacz ten grzech]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Byłem doboszem wiele lat<br />
Na wojnach zwykłem grać<br />
Zawsze dawałem znak<br />
Gdy przyszła pora tortur<br />
Dziś mówią mi, że jestem drań<br />
A ja odpływam w dal<br />
Ojcze wysłuchaj mego głosu<br />
<br />
Rozbój nazwałem prawem i<br />
Kazałem wierzyć w to<br />
Ukradłem całą forsę<br />
Ukryłem się jak łotr<br />
Zmyślałem sam historii dni<br />
Stworzyłem nowy ład<br />
Paliłem książki by<br />
Nie mógł nikt odkryć prawd<br />
I wciąż słyszę jego słowa<br />
Że zbyt wielki człowiek jest<br />
Słyszę ten głos<br />
Słyszę ten śmiech<br />
<br />
Starałem się łagodnym być<br />
Próbowałem tłumić złość<br />
Lecz dąsałem się jak dziecko<br />
Miałem wszystkiego dość<br />
Zamknąłem się w tych murach lecz<br />
Samotność dały mi<br />
Spokojnych chwil<br />
Nie zaznałem ani krzty<br />
I wciąż słyszę jego słowa<br />
Że zbyt wielki człowiek jest<br />
Słyszę ten głos<br />
Słyszę ten śmiech<br />
<br />
Słońce wzeszło nad dziedzińcem gdy<br />
Usłyszeli jego głos<br />
Zawsze byłeś Judaszem<br />
Lecz dziś w ręku mam twój los<br />
Być może masz swe srebro<br />
Lecz przysięgam na swój grób<br />
Diamenty od twej siostry<br />
Kładłem żonie twej do stóp<br />
I wciąż słyszę jego słowa<br />
Że zbyt wielki człowiek jest<br />
O Panie mój<br />
Wybacz ten grzech]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[So far away (marcin kwiek)]]></title>
			<link>https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1342</link>
			<pubDate>Wed, 14 Oct 2009 22:41:22 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1342</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Autor: marcin kwiek</span><br />
<br />
So Far Away<br />
<br />
Siedzę w domu sam pośród czterech ścian<br />
A ty jesteś daleko tak<br />
Gdzie jesteś gdy słońce idzie spać<br />
Ty jesteś daleko tak<br />
<br />
Jesteś daleko tak<br />
Daleko jest twój świat<br />
Jesteś daleko tak<br />
Jesteś wciąż daleko tak<br />
<br />
Już męczy mnie ten stan, w sercu wzbiera złość<br />
Gdy ty jesteś daleko tak<br />
Telefon milczy wciąż, mam już tego dość<br />
A ty jesteś daleko tak<br />
<br />
Jesteś daleko tak<br />
Daleko jest twój świat<br />
Jesteś daleko tak<br />
Jesteś wciąż daleko tak<br />
<br />
Tak męczę się, gdy tłumaczyć muszę że<br />
Znowu jesteś daleko tak<br />
U ciebie słońca blask, a u mnie pada deszcz<br />
A ty jesteś daleko tak<br />
<br />
Jesteś daleko tak<br />
Daleko jest twój świat<br />
Jesteś daleko tak<br />
Jesteś wciąż daleko tak]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Autor: marcin kwiek</span><br />
<br />
So Far Away<br />
<br />
Siedzę w domu sam pośród czterech ścian<br />
A ty jesteś daleko tak<br />
Gdzie jesteś gdy słońce idzie spać<br />
Ty jesteś daleko tak<br />
<br />
Jesteś daleko tak<br />
Daleko jest twój świat<br />
Jesteś daleko tak<br />
Jesteś wciąż daleko tak<br />
<br />
Już męczy mnie ten stan, w sercu wzbiera złość<br />
Gdy ty jesteś daleko tak<br />
Telefon milczy wciąż, mam już tego dość<br />
A ty jesteś daleko tak<br />
<br />
Jesteś daleko tak<br />
Daleko jest twój świat<br />
Jesteś daleko tak<br />
Jesteś wciąż daleko tak<br />
<br />
Tak męczę się, gdy tłumaczyć muszę że<br />
Znowu jesteś daleko tak<br />
U ciebie słońca blask, a u mnie pada deszcz<br />
A ty jesteś daleko tak<br />
<br />
Jesteś daleko tak<br />
Daleko jest twój świat<br />
Jesteś daleko tak<br />
Jesteś wciąż daleko tak]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Ride across the river (marcin kwiek)]]></title>
			<link>https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1302</link>
			<pubDate>Thu, 27 Aug 2009 13:38:38 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1302</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Autor: marcin kwiek</span><br />
<br />
Ride Across The River<br />
<br />
Walczę w armii człowieka w wojnie o piękniejszy świat<br />
My partyzanci niespokojnych lat<br />
Wciąż walczymy o wolność gdy wy mocno śpicie<br />
A jak trzeba co dać, oddajemy życie<br />
<br />
Wolno brniemy przez tej rzeki rwący bieg<br />
Brniemy przez tą rzekę na jej drugi brzeg<br />
<br />
Jestem żołnierzem losu, jestem wojny psem<br />
Nie chcę wiedzieć kto z kim, w imię kogo płynie krew<br />
Wciąż ta sama wojna, tylko inny jest czas<br />
Śmierć lub chwała, niebezpieczna gra<br />
<br />
Wolno brniemy przez tej rzeki rwący bieg<br />
Brniemy przez tą rzekę na jej drugi brzeg<br />
<br />
Nic ich nie zatrzyma, przyjdą jak po nocy dzień<br />
Dobro cuchnie złem, a kłamstwo prawdą jest<br />
Wyśpiewują swój hymn wśród łopotu flag<br />
Dzisiaj te szczyty, jutro cały świat<br />
<br />
Wolno brniemy przez tej rzeki rwący bieg<br />
Brniemy przez tą rzekę na jej drugi brzeg]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Autor: marcin kwiek</span><br />
<br />
Ride Across The River<br />
<br />
Walczę w armii człowieka w wojnie o piękniejszy świat<br />
My partyzanci niespokojnych lat<br />
Wciąż walczymy o wolność gdy wy mocno śpicie<br />
A jak trzeba co dać, oddajemy życie<br />
<br />
Wolno brniemy przez tej rzeki rwący bieg<br />
Brniemy przez tą rzekę na jej drugi brzeg<br />
<br />
Jestem żołnierzem losu, jestem wojny psem<br />
Nie chcę wiedzieć kto z kim, w imię kogo płynie krew<br />
Wciąż ta sama wojna, tylko inny jest czas<br />
Śmierć lub chwała, niebezpieczna gra<br />
<br />
Wolno brniemy przez tej rzeki rwący bieg<br />
Brniemy przez tą rzekę na jej drugi brzeg<br />
<br />
Nic ich nie zatrzyma, przyjdą jak po nocy dzień<br />
Dobro cuchnie złem, a kłamstwo prawdą jest<br />
Wyśpiewują swój hymn wśród łopotu flag<br />
Dzisiaj te szczyty, jutro cały świat<br />
<br />
Wolno brniemy przez tej rzeki rwący bieg<br />
Brniemy przez tą rzekę na jej drugi brzeg]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[One world (marcin kwiek)]]></title>
			<link>https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1300</link>
			<pubDate>Thu, 27 Aug 2009 13:26:03 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1300</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Autor: marcin kwiek</span><br />
<br />
One World<br />
<br />
Nie wiem gdzie wcięło moje płyty<br />
Za oknem od tygodni mróz<br />
Nie mam durowych nut<br />
Więc gitara łka<br />
Nie ma lekarstwa na mój blues<br />
<br />
Nie wiem dlaczego mi to robisz<br />
Nie jestem znawcą głębi ludzkich dusz<br />
Motywy są niejasne wciąż<br />
W głowie splątanych myśli gąszcz<br />
Nie ma lekarstwa na mój blues<br />
<br />
Podobno wszyscy wiedzą że<br />
To próżność pisze nam<br />
Te sztuki, w których my musimy grać<br />
Normalność nie istnieje, wiem<br />
To jest normalny fakt<br />
Tak się właśnie toczy wiat<br />
<br />
Nie ma lekarstwa telewizja<br />
Bo nie ma nic prócz tych pustych słów<br />
Nie mogą znaleźć w sobie sił<br />
By ten świat w harmonii żył<br />
Nie ma lekarstwa na mój blues]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Autor: marcin kwiek</span><br />
<br />
One World<br />
<br />
Nie wiem gdzie wcięło moje płyty<br />
Za oknem od tygodni mróz<br />
Nie mam durowych nut<br />
Więc gitara łka<br />
Nie ma lekarstwa na mój blues<br />
<br />
Nie wiem dlaczego mi to robisz<br />
Nie jestem znawcą głębi ludzkich dusz<br />
Motywy są niejasne wciąż<br />
W głowie splątanych myśli gąszcz<br />
Nie ma lekarstwa na mój blues<br />
<br />
Podobno wszyscy wiedzą że<br />
To próżność pisze nam<br />
Te sztuki, w których my musimy grać<br />
Normalność nie istnieje, wiem<br />
To jest normalny fakt<br />
Tak się właśnie toczy wiat<br />
<br />
Nie ma lekarstwa telewizja<br />
Bo nie ma nic prócz tych pustych słów<br />
Nie mogą znaleźć w sobie sił<br />
By ten świat w harmonii żył<br />
Nie ma lekarstwa na mój blues]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Brothers in arms]]></title>
			<link>https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1285</link>
			<pubDate>Tue, 11 Aug 2009 11:07:08 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1285</guid>
			<description><![CDATA[<a href="http://tlumacz.wordpress.com/2006/01/02/dire-straits-brother-in-arms/" target="_blank" class="mycode_url">http://tlumacz.wordpress.com/2006/01/02/...r-in-arms/</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<a href="http://tlumacz.wordpress.com/2006/01/02/dire-straits-brother-in-arms/" target="_blank" class="mycode_url">http://tlumacz.wordpress.com/2006/01/02/...r-in-arms/</a>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Walk of life (marcin kwiek)]]></title>
			<link>https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1274</link>
			<pubDate>Fri, 24 Jul 2009 08:53:58 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1274</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Autor: marcin kwiek</span><br />
<br />
Walk of Life<br />
<br />
Oto Johnny, śpiewa złote hity<br />
Be-Bop-A-Lula, Baby What I Say<br />
Oto Johnny, śpiewa I Gotta Woman<br />
Właśnie tak zarabia na chleb<br />
Ma w sobie radość, ma w sobie taniec<br />
Tak, ten facet umie grać<br />
Poświęcenie i oddanie<br />
Zmieniają mroki nocy w ciepłe światło dnia<br />
<br />
Śpiewa ten kawałek o kobiecie<br />
Chwyta szansę, którą kiedy los mu dał<br />
I robi to, co zawsze robić chciał<br />
<br />
Oto Johnny, jego nowa bajka<br />
Ma na butach złoty kurz<br />
Takie życie ulicznego grajka<br />
On sam i jego blues<br />
Ma w sobie radość, ma w sobie taniec<br />
Tak, ten facet umie grać<br />
Poświęcenie i oddanie<br />
Zmieniają mroki nocy w ciepłe światło dnia<br />
<br />
Śpiewa ten kawałek o kobiecie<br />
Chwyta szansę, którą kiedy los mu dał<br />
I robi to, co zawsze robić chciał<br />
<br />
Oto Johnny, śpiewa złote hity<br />
Be-Bop-A-Lula, Baby What I Say<br />
Oto Johnny, śpiewa I Gotta Woman<br />
Właśnie tak zarabia na chleb<br />
Ma w sobie radość, ma w sobie taniec<br />
Tak, ten facet umie grać<br />
Poświęcenie i oddanie<br />
Zmieniają mroki nocy w ciepłeświatło dnia<br />
<br />
Na przekór tej przemocy i obłudzie<br />
On do końca świata będzie swoje grał<br />
Bo robi to, co zawsze robić chciał]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Autor: marcin kwiek</span><br />
<br />
Walk of Life<br />
<br />
Oto Johnny, śpiewa złote hity<br />
Be-Bop-A-Lula, Baby What I Say<br />
Oto Johnny, śpiewa I Gotta Woman<br />
Właśnie tak zarabia na chleb<br />
Ma w sobie radość, ma w sobie taniec<br />
Tak, ten facet umie grać<br />
Poświęcenie i oddanie<br />
Zmieniają mroki nocy w ciepłe światło dnia<br />
<br />
Śpiewa ten kawałek o kobiecie<br />
Chwyta szansę, którą kiedy los mu dał<br />
I robi to, co zawsze robić chciał<br />
<br />
Oto Johnny, jego nowa bajka<br />
Ma na butach złoty kurz<br />
Takie życie ulicznego grajka<br />
On sam i jego blues<br />
Ma w sobie radość, ma w sobie taniec<br />
Tak, ten facet umie grać<br />
Poświęcenie i oddanie<br />
Zmieniają mroki nocy w ciepłe światło dnia<br />
<br />
Śpiewa ten kawałek o kobiecie<br />
Chwyta szansę, którą kiedy los mu dał<br />
I robi to, co zawsze robić chciał<br />
<br />
Oto Johnny, śpiewa złote hity<br />
Be-Bop-A-Lula, Baby What I Say<br />
Oto Johnny, śpiewa I Gotta Woman<br />
Właśnie tak zarabia na chleb<br />
Ma w sobie radość, ma w sobie taniec<br />
Tak, ten facet umie grać<br />
Poświęcenie i oddanie<br />
Zmieniają mroki nocy w ciepłeświatło dnia<br />
<br />
Na przekór tej przemocy i obłudzie<br />
On do końca świata będzie swoje grał<br />
Bo robi to, co zawsze robić chciał]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Your latest trick (marcin kwiek)]]></title>
			<link>https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1264</link>
			<pubDate>Tue, 21 Jul 2009 20:42:45 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1264</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Autor: marcin kwiek</span><br />
<br />
Twój ostatni trik (wolne tłumaczenie)<br />
<br />
Biznesnoc zamyka kram<br />
Podejrzane interesy kończy świt<br />
Wielkie gady ruszają w tan<br />
Pożerając tony śmieci jak czas dni<br />
Zgiełk i szum dopada świat<br />
Miasto odsłoniło swą jaśniejszą twarz<br />
Większość dziwek już poszła spać<br />
Taksówkarze wożą znów tylko za szmal<br />
<br />
To stało się tak szybko<br />
Jak mgnienie oka, wiatru łyk<br />
I jedyne co<br />
By nie spaść na dno<br />
Twój ostatni trik<br />
<br />
Moje drzwi, otwarte drzwi<br />
Bezpieczeństwo odsunięte gdzieś na bok<br />
Serce w pół złamałaś mi<br />
Wlałaś we mnie klucz jak roztopiony wosk<br />
Kradłaś najwspanialsze z lat<br />
Gdy w alei zakochanych grałem blues<br />
Jednak nie wiedziałaś jak<br />
Zerwać z mojej szyi ten właściwy klucz<br />
<br />
To stało się tak szybko<br />
Jak mgnienie oka, wiatru łyk<br />
I jedyne co<br />
By nie spaść na dno<br />
Twój ostatni trik<br />
<br />
To już mój ostatni drink<br />
I jazzmani grają swój ostatni takt<br />
Przeszłość jak rzednący dym<br />
Który znika w tempie mijających lat<br />
A my wciąż samotni tak<br />
Porzuceni na rozdrożu złudnych snów<br />
Jak ten pijak co właśnie wpadł<br />
Że butelka w drżącej dłoni pusta już<br />
<br />
To stało się tak szybko<br />
Jak mgnienie oka, wiatru łyk<br />
I jedyne co<br />
By nie spaść na dno<br />
Twój ostatni trik]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Autor: marcin kwiek</span><br />
<br />
Twój ostatni trik (wolne tłumaczenie)<br />
<br />
Biznesnoc zamyka kram<br />
Podejrzane interesy kończy świt<br />
Wielkie gady ruszają w tan<br />
Pożerając tony śmieci jak czas dni<br />
Zgiełk i szum dopada świat<br />
Miasto odsłoniło swą jaśniejszą twarz<br />
Większość dziwek już poszła spać<br />
Taksówkarze wożą znów tylko za szmal<br />
<br />
To stało się tak szybko<br />
Jak mgnienie oka, wiatru łyk<br />
I jedyne co<br />
By nie spaść na dno<br />
Twój ostatni trik<br />
<br />
Moje drzwi, otwarte drzwi<br />
Bezpieczeństwo odsunięte gdzieś na bok<br />
Serce w pół złamałaś mi<br />
Wlałaś we mnie klucz jak roztopiony wosk<br />
Kradłaś najwspanialsze z lat<br />
Gdy w alei zakochanych grałem blues<br />
Jednak nie wiedziałaś jak<br />
Zerwać z mojej szyi ten właściwy klucz<br />
<br />
To stało się tak szybko<br />
Jak mgnienie oka, wiatru łyk<br />
I jedyne co<br />
By nie spaść na dno<br />
Twój ostatni trik<br />
<br />
To już mój ostatni drink<br />
I jazzmani grają swój ostatni takt<br />
Przeszłość jak rzednący dym<br />
Który znika w tempie mijających lat<br />
A my wciąż samotni tak<br />
Porzuceni na rozdrożu złudnych snów<br />
Jak ten pijak co właśnie wpadł<br />
Że butelka w drżącej dłoni pusta już<br />
<br />
To stało się tak szybko<br />
Jak mgnienie oka, wiatru łyk<br />
I jedyne co<br />
By nie spaść na dno<br />
Twój ostatni trik]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Money for nothing (StonyRoadRider)]]></title>
			<link>https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1263</link>
			<pubDate>Tue, 21 Jul 2009 20:36:07 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1263</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Autor: StonyRoadRider</span><br />
<br />
A teraz to, co tygryski lubią najbardziej, czyli Kasiora za nic i darmowy seks <img src="https://knopfler.pl/images/smilies/wink.gif" alt="Oczko" title="Oczko" class="smilie smilie_2" /><br />
<br />
Tłumaczenie jest dosyć luźne. Trochę się musiałem pogłowić nad rymami, ale mam nadzieję, że jako tako wyszło i da się zaśpiewać <img src="https://knopfler.pl/images/smilies/smile.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_1" /><br />
<br />
<br />
Spójrz na tego głupka, tak to dziś się robi<br />
Biegasz po scenie, skaczesz i się drzesz<br />
Po co masz tyrać, na życie dziś jest sposób<br />
Kasiora za nic i darmowy sex<br />
Ten dupek wie dobrze, o co tu biega<br />
To wcale nie jest taki ciemny głup<br />
Może on ma odciski na palcach<br />
Może nawet ma opuchnięty kciuk<br />
<br />
Wnieśmy na górę telewizory<br />
Prowadźmy kable, podłączmy też<br />
Wszystkie kuchenki mikrofalowe<br />
Bo jeszcze opieprz spuści szef<br />
<br />
Popatrz, idzie pedał, ma kolczyk i make-up<br />
I czub na głowie, co za dziwny gość<br />
Ale ten pedzio ma własny samolot<br />
Taki milioner to musi być ktoś<br />
<br />
Wnieśmy na górę telewizory<br />
Prowadźmy kable, podłączmy też<br />
Wszystkie kuchenki mikrofalowe<br />
Bo jeszcze opieprz spuści szef<br />
<br />
Muszę się nauczyć brzdąkać na gitarze<br />
I walić w bębny, to śmieszny trud<br />
Popatrz ta babka się wdzięczy przez kamerą<br />
Tak, jakby to był siódmy świata cud<br />
Co to, cholera, hawajskie dźwięki?<br />
I po co tu stoicie, to nie żaden wiec<br />
To nie robota, na życie dziś jest sposób<br />
Kasiora za nic i darmowy sex<br />
<br />
Wnieśmy na górę telewizory<br />
Prowadźmy kable, podłączmy też<br />
Wszystkie kuchenki mikrofalowe<br />
Bo jeszcze opieprz spuści szef<br />
<br />
Po co masz tyrać, na życie dziś jest sposób<br />
Biegać po scenie, skakać i się drzeć<br />
Spójrz w telewizor, na tego idiotę<br />
On ma kasiorę za nic i darmowy sex]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Autor: StonyRoadRider</span><br />
<br />
A teraz to, co tygryski lubią najbardziej, czyli Kasiora za nic i darmowy seks <img src="https://knopfler.pl/images/smilies/wink.gif" alt="Oczko" title="Oczko" class="smilie smilie_2" /><br />
<br />
Tłumaczenie jest dosyć luźne. Trochę się musiałem pogłowić nad rymami, ale mam nadzieję, że jako tako wyszło i da się zaśpiewać <img src="https://knopfler.pl/images/smilies/smile.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_1" /><br />
<br />
<br />
Spójrz na tego głupka, tak to dziś się robi<br />
Biegasz po scenie, skaczesz i się drzesz<br />
Po co masz tyrać, na życie dziś jest sposób<br />
Kasiora za nic i darmowy sex<br />
Ten dupek wie dobrze, o co tu biega<br />
To wcale nie jest taki ciemny głup<br />
Może on ma odciski na palcach<br />
Może nawet ma opuchnięty kciuk<br />
<br />
Wnieśmy na górę telewizory<br />
Prowadźmy kable, podłączmy też<br />
Wszystkie kuchenki mikrofalowe<br />
Bo jeszcze opieprz spuści szef<br />
<br />
Popatrz, idzie pedał, ma kolczyk i make-up<br />
I czub na głowie, co za dziwny gość<br />
Ale ten pedzio ma własny samolot<br />
Taki milioner to musi być ktoś<br />
<br />
Wnieśmy na górę telewizory<br />
Prowadźmy kable, podłączmy też<br />
Wszystkie kuchenki mikrofalowe<br />
Bo jeszcze opieprz spuści szef<br />
<br />
Muszę się nauczyć brzdąkać na gitarze<br />
I walić w bębny, to śmieszny trud<br />
Popatrz ta babka się wdzięczy przez kamerą<br />
Tak, jakby to był siódmy świata cud<br />
Co to, cholera, hawajskie dźwięki?<br />
I po co tu stoicie, to nie żaden wiec<br />
To nie robota, na życie dziś jest sposób<br />
Kasiora za nic i darmowy sex<br />
<br />
Wnieśmy na górę telewizory<br />
Prowadźmy kable, podłączmy też<br />
Wszystkie kuchenki mikrofalowe<br />
Bo jeszcze opieprz spuści szef<br />
<br />
Po co masz tyrać, na życie dziś jest sposób<br />
Biegać po scenie, skakać i się drzeć<br />
Spójrz w telewizor, na tego idiotę<br />
On ma kasiorę za nic i darmowy sex]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>