<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits - DS - Love over gold]]></title>
		<link>https://knopfler.pl/</link>
		<description><![CDATA[Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits - https://knopfler.pl]]></description>
		<pubDate>Wed, 29 Jul 2026 06:28:42 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Industrial disease (Trissi)]]></title>
			<link>https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1370</link>
			<pubDate>Sat, 31 Oct 2009 21:15:28 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1370</guid>
			<description><![CDATA[Industrial Disease (Choroba Cywilizacyjna)<br />
<br />
Ostrzegawcze światła zapalają się w kontroli jakości<br />
Kto rzucił narzędziem i od razu stracił robotę<br />
W porcie krążą plotki, w mieście panuje gniew<br />
Kto dmuchnął w gwizdek i mury runęły w gruzach<br />
Zebranie w sali konferencyjnej, próbują wyśledzić zapach<br />
W łazience cieknie woda, w ród personelu jest szpieg<br />
Gdzie na korytarzach słyszano jak kto kichnął<br />
Mój Boże, czy może to być Choroba Cywilizacyjna?<br />
Dozorca został ukrzyżowany za spanie na posterunku<br />
Oni nie chcą się uspokoić, to on musi tu być winny<br />
Pies łańcuchowy ma wściekliznę, a brygadzista ma pchły<br />
I każdy interesuje się Chorobą Cywilizacyjną<br />
Panika na tablicy rozdzielczej, ani pary z ust<br />
Niektórzy dostają współczucie, inni mają wysypkę<br />
Część wini kierownictwo, a część pracowników<br />
I każdy wie, że to Choroba Cywilizacyjna<br />
Lud pracujący oburza się z powodu narzędzi i przerw w pracy<br />
Niewinność jest zraniona, tak mówi doświadczenie<br />
Każdy szuka usterek i każdy się zgadza<br />
Że są to klasyczne objawy nacisku monetarnego<br />
W ITV i BBC mówią o klątwie<br />
Filozofia jest bezużyteczna, teologia jeszcze gorsza<br />
Historia kipi, panuje ekonomiczny mróz<br />
Socjologowie wymyślają słowa na określenie Choroby Cywilizacyjnej<br />
Doktor Parkinson mówi: "Nie jestem zaskoczony widząc pana tutaj<br />
Ma pan kaszel palacza, od podłego tytoniu i picia piwa<br />
Nie wiem jak dorobił się pan tych kolan Bettie Davis<br />
Ale najgorszym jest to, młody człowieku, że cierpi pan na Chorobę Cywilizacyjną"<br />
Wypisał receptę i powiedział: "Jest pan sfrustrowany<br />
Ale cieszę się, że przyszedł pan, żeby się tego pozbyć<br />
Proszę przyjść za jaki czas - następny proszę<br />
Wpuście kolejną ofiarę Choroby Cywilizacyjnej"<br />
Idę na Forum Mówców, jestem oszołomiony<br />
Jakie przemówienia, turyści, policja w ciężarówkach<br />
Dwóch ludzi mówi, że są Jezusami, jeden z nich musi się mylić<br />
Kontestujący artysta śpiewa protest-song:<br />
Chcą wojny, więc trzymają nas na kolanach<br />
Chcą wojny, więc budują swoje fabryki<br />
Chcą wojny, aby nas powstrzymać od kupowania japońskich towarów<br />
Chcą wojny, żeby powstrzymać Chorobę Cywilizacyjną<br />
Wskazują nam wroga, byście pozostali lepi i głupi<br />
Chcą wyczerpać waszą energię, uwięzić wasze myśli<br />
Dadzą wam rządy Brytanii, gazowane piwo, trzecią stronę gazety<br />
Dwa tygodnie w Hiszpanii i niedzielny striptiz"<br />
W międzyczasie pierwszy z Jezusów mówi "Ja to uleczę<br />
Zniosę poniedziałkowe poranki i piątkowe popołudnia"<br />
Drugi prowadzi strajk głodowy i umiera po kawałku<br />
W jaki sposób Jezus może dostać Choroby Cywilizacyjnej?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Industrial Disease (Choroba Cywilizacyjna)<br />
<br />
Ostrzegawcze światła zapalają się w kontroli jakości<br />
Kto rzucił narzędziem i od razu stracił robotę<br />
W porcie krążą plotki, w mieście panuje gniew<br />
Kto dmuchnął w gwizdek i mury runęły w gruzach<br />
Zebranie w sali konferencyjnej, próbują wyśledzić zapach<br />
W łazience cieknie woda, w ród personelu jest szpieg<br />
Gdzie na korytarzach słyszano jak kto kichnął<br />
Mój Boże, czy może to być Choroba Cywilizacyjna?<br />
Dozorca został ukrzyżowany za spanie na posterunku<br />
Oni nie chcą się uspokoić, to on musi tu być winny<br />
Pies łańcuchowy ma wściekliznę, a brygadzista ma pchły<br />
I każdy interesuje się Chorobą Cywilizacyjną<br />
Panika na tablicy rozdzielczej, ani pary z ust<br />
Niektórzy dostają współczucie, inni mają wysypkę<br />
Część wini kierownictwo, a część pracowników<br />
I każdy wie, że to Choroba Cywilizacyjna<br />
Lud pracujący oburza się z powodu narzędzi i przerw w pracy<br />
Niewinność jest zraniona, tak mówi doświadczenie<br />
Każdy szuka usterek i każdy się zgadza<br />
Że są to klasyczne objawy nacisku monetarnego<br />
W ITV i BBC mówią o klątwie<br />
Filozofia jest bezużyteczna, teologia jeszcze gorsza<br />
Historia kipi, panuje ekonomiczny mróz<br />
Socjologowie wymyślają słowa na określenie Choroby Cywilizacyjnej<br />
Doktor Parkinson mówi: "Nie jestem zaskoczony widząc pana tutaj<br />
Ma pan kaszel palacza, od podłego tytoniu i picia piwa<br />
Nie wiem jak dorobił się pan tych kolan Bettie Davis<br />
Ale najgorszym jest to, młody człowieku, że cierpi pan na Chorobę Cywilizacyjną"<br />
Wypisał receptę i powiedział: "Jest pan sfrustrowany<br />
Ale cieszę się, że przyszedł pan, żeby się tego pozbyć<br />
Proszę przyjść za jaki czas - następny proszę<br />
Wpuście kolejną ofiarę Choroby Cywilizacyjnej"<br />
Idę na Forum Mówców, jestem oszołomiony<br />
Jakie przemówienia, turyści, policja w ciężarówkach<br />
Dwóch ludzi mówi, że są Jezusami, jeden z nich musi się mylić<br />
Kontestujący artysta śpiewa protest-song:<br />
Chcą wojny, więc trzymają nas na kolanach<br />
Chcą wojny, więc budują swoje fabryki<br />
Chcą wojny, aby nas powstrzymać od kupowania japońskich towarów<br />
Chcą wojny, żeby powstrzymać Chorobę Cywilizacyjną<br />
Wskazują nam wroga, byście pozostali lepi i głupi<br />
Chcą wyczerpać waszą energię, uwięzić wasze myśli<br />
Dadzą wam rządy Brytanii, gazowane piwo, trzecią stronę gazety<br />
Dwa tygodnie w Hiszpanii i niedzielny striptiz"<br />
W międzyczasie pierwszy z Jezusów mówi "Ja to uleczę<br />
Zniosę poniedziałkowe poranki i piątkowe popołudnia"<br />
Drugi prowadzi strajk głodowy i umiera po kawałku<br />
W jaki sposób Jezus może dostać Choroby Cywilizacyjnej?]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Love over gold (marcin kwiek, Trissi)]]></title>
			<link>https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1267</link>
			<pubDate>Tue, 21 Jul 2009 20:58:17 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1267</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Autor: marcin kwiek</span><br />
<br />
Love Over Gold<br />
<br />
Tańczysz na rozpiętej linie<br />
Stąpasz po cieniutkim szkle<br />
Nie dbasz o niebezpieczeństwo<br />
Wciąż chwytasz dzień<br />
Twoje kroki są przeklęte<br />
Znając własnych grzechów wiat<br />
Rzucasz miłość nieznajomym<br />
A rozsądek niesie wiatr<br />
<br />
Tańcząc pukasz w różne okna<br />
Pragniesz wiedzieć co tam jest<br />
Pozostajesz wciąż niewinna<br />
Gdy w szaleństwie widzisz sens<br />
Kiedy zjawiasz się ponownie<br />
W miejscu które znasz od lat<br />
Rzucasz miłość nieznajomym<br />
A rozsądek niesie wiatr<br />
<br />
Trzeba mieć w sercu żar<br />
A w umyśle mieć moc<br />
Żeby robić to co robić chcesz<br />
Kiedy wszystko co masz<br />
Może pochłonąć noc<br />
Lub przelecieć przez palce jak deszcz]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Autor: marcin kwiek</span><br />
<br />
Love Over Gold<br />
<br />
Tańczysz na rozpiętej linie<br />
Stąpasz po cieniutkim szkle<br />
Nie dbasz o niebezpieczeństwo<br />
Wciąż chwytasz dzień<br />
Twoje kroki są przeklęte<br />
Znając własnych grzechów wiat<br />
Rzucasz miłość nieznajomym<br />
A rozsądek niesie wiatr<br />
<br />
Tańcząc pukasz w różne okna<br />
Pragniesz wiedzieć co tam jest<br />
Pozostajesz wciąż niewinna<br />
Gdy w szaleństwie widzisz sens<br />
Kiedy zjawiasz się ponownie<br />
W miejscu które znasz od lat<br />
Rzucasz miłość nieznajomym<br />
A rozsądek niesie wiatr<br />
<br />
Trzeba mieć w sercu żar<br />
A w umyśle mieć moc<br />
Żeby robić to co robić chcesz<br />
Kiedy wszystko co masz<br />
Może pochłonąć noc<br />
Lub przelecieć przez palce jak deszcz]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Telegraph Road (numitor, marcin kwiek, Trissi)]]></title>
			<link>https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1261</link>
			<pubDate>Tue, 21 Jul 2009 20:28:27 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1261</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Autor: numitor</span><br />
<br />
Nie wiem dlaczego nie ma tego tlumaczenia "Telegraph Road" na stronie knopfler.pl.<br />
Ja kiedys przetlumaczylem to sobie tak "na luzno", wyszlo mi takie cos"<br />
<br />
Kiedyś z domu wyszedł facet,<br />
Szedł trzydzieści mil, taszcząc swój worek na karku,<br />
Ujrzał miejsce, którego wydawało mu się idealne i położył tam wszystko co miał,<br />
Zbudował chatę pośrodku pustyni,<br />
Obok stanął magazyn oraz spichlerz,<br />
Zaorał ziemię nad zimnymi wodami jeziora,<br />
A później tak samo zrobili następni wędrowcy,<br />
Nie zdziałali ani więcej, ani mniej<br />
<br />
Powstały kościoły, powstały szkoły,<br />
Przybyli prawnicy oraz prawo<br />
Przyszły pociągi oraz ciężarówki z ładunkiem,<br />
A zapomniany, stary szlak stał się drogą telegraficzną...<br />
<br />
Później przyszły kopanie oraz złoża,<br />
Nastały ciężkie czasy, rozpoczęły się konflikty,<br />
A telegraf śpiewał smętnie swoją piosenkę o wielkim świecie,<br />
A droga telegraficzna stała się tak rozległa i szeroka,<br />
Jak rwąca rzeka...<br />
<br />
Radio mówi, że w nocy będzie lodowato,<br />
W fabrykach trwa zmiana,<br />
Na drodze jest sześć pasów ruchu,<br />
A trzy z nich suną tak bardzo wolno...<br />
<br />
Zawsze chodziłem do pracy, ale została ona zamknięta,<br />
Mam prawo pracować, ale tutaj nie mogę,<br />
Tak, a teraz jeszcze wmawiają nam, że jesteśmy ich dłużnikami,<br />
Że musimy wypić piwo, którego sobie nawarzyliśmy,<br />
A ptaki siedzą wysoko na telegraficznych drutach i słupach,<br />
One mogą stąd odlecieć, od mrozu i deszczu,<br />
Możesz zawsze słyszeć jak śpiewają swój telegraficzny kod,<br />
Jak najdalej wzdłuż drogi telegraficznej,<br />
<br />
Zrozum, chciałbym zapomnieć, ale zawsze będę pamiętał tamte noce,<br />
Życie było wtedy zakładem, pośrodku świateł,<br />
Opierałaś się na moim ramieniu, trzymałaś rękę w moich włosach,<br />
Teraz jesteś obojętna, jakbym był powietrzem,<br />
Proszę uwierz we mnie, Kochanie, ja chcę Cię wziąć stąd,<br />
Poza ten mrok do dnia,<br />
Poza te światła i poza te deszczowe rzeki,<br />
Poza gniew, który żyje na ulicach, które nazwy coś dla nas znaczą,<br />
Ponieważ przeżyłem każdy czerwony płomyk na ścieżkach moich wspomnień,<br />
Widziałem wtedy jak desperacja wybucha,<br />
Nie chcę tego ujrzeć ponownie...<br />
<br />
Od tych wszystkich napisów &#8222;przepraszamy, zamknięte&#8221;,<br />
Jak najdalej wzdłuż drogi telegraficznej....]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Autor: numitor</span><br />
<br />
Nie wiem dlaczego nie ma tego tlumaczenia "Telegraph Road" na stronie knopfler.pl.<br />
Ja kiedys przetlumaczylem to sobie tak "na luzno", wyszlo mi takie cos"<br />
<br />
Kiedyś z domu wyszedł facet,<br />
Szedł trzydzieści mil, taszcząc swój worek na karku,<br />
Ujrzał miejsce, którego wydawało mu się idealne i położył tam wszystko co miał,<br />
Zbudował chatę pośrodku pustyni,<br />
Obok stanął magazyn oraz spichlerz,<br />
Zaorał ziemię nad zimnymi wodami jeziora,<br />
A później tak samo zrobili następni wędrowcy,<br />
Nie zdziałali ani więcej, ani mniej<br />
<br />
Powstały kościoły, powstały szkoły,<br />
Przybyli prawnicy oraz prawo<br />
Przyszły pociągi oraz ciężarówki z ładunkiem,<br />
A zapomniany, stary szlak stał się drogą telegraficzną...<br />
<br />
Później przyszły kopanie oraz złoża,<br />
Nastały ciężkie czasy, rozpoczęły się konflikty,<br />
A telegraf śpiewał smętnie swoją piosenkę o wielkim świecie,<br />
A droga telegraficzna stała się tak rozległa i szeroka,<br />
Jak rwąca rzeka...<br />
<br />
Radio mówi, że w nocy będzie lodowato,<br />
W fabrykach trwa zmiana,<br />
Na drodze jest sześć pasów ruchu,<br />
A trzy z nich suną tak bardzo wolno...<br />
<br />
Zawsze chodziłem do pracy, ale została ona zamknięta,<br />
Mam prawo pracować, ale tutaj nie mogę,<br />
Tak, a teraz jeszcze wmawiają nam, że jesteśmy ich dłużnikami,<br />
Że musimy wypić piwo, którego sobie nawarzyliśmy,<br />
A ptaki siedzą wysoko na telegraficznych drutach i słupach,<br />
One mogą stąd odlecieć, od mrozu i deszczu,<br />
Możesz zawsze słyszeć jak śpiewają swój telegraficzny kod,<br />
Jak najdalej wzdłuż drogi telegraficznej,<br />
<br />
Zrozum, chciałbym zapomnieć, ale zawsze będę pamiętał tamte noce,<br />
Życie było wtedy zakładem, pośrodku świateł,<br />
Opierałaś się na moim ramieniu, trzymałaś rękę w moich włosach,<br />
Teraz jesteś obojętna, jakbym był powietrzem,<br />
Proszę uwierz we mnie, Kochanie, ja chcę Cię wziąć stąd,<br />
Poza ten mrok do dnia,<br />
Poza te światła i poza te deszczowe rzeki,<br />
Poza gniew, który żyje na ulicach, które nazwy coś dla nas znaczą,<br />
Ponieważ przeżyłem każdy czerwony płomyk na ścieżkach moich wspomnień,<br />
Widziałem wtedy jak desperacja wybucha,<br />
Nie chcę tego ujrzeć ponownie...<br />
<br />
Od tych wszystkich napisów &#8222;przepraszamy, zamknięte&#8221;,<br />
Jak najdalej wzdłuż drogi telegraficznej....]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Private Investigations (marcin kwiek, Trissi)]]></title>
			<link>https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1246</link>
			<pubDate>Fri, 17 Jul 2009 20:05:34 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1246</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Autor: marcin kwiek</span><br />
<br />
Oto moje tłumaczenie "Private Investigations". Podobnie jak w przypadku "Brothers in Arms" podjąłem próbę dopasowania tekstu do muzyki. Myślę że wyszło nienajgorzej.<br />
<br />
Prywatne śledztwo<br />
<br />
To jest tylko moja gra - gra w tajemnicę<br />
Ile kosztować ma - czas podliczy<br />
Zapisane coś w notesie - cienie śladów<br />
To jest moje własne śledztwo - bez nacisków i układów<br />
<br />
Przeszukuję dokumenty - składam strzępki zdań<br />
Ważę argumenty - przeciw i te za<br />
Zdrada i perfidia - wciąż mają się niezgorzej i<br />
Nawet gdy już wszystko wiem, nie mogę się pogodzić z tym<br />
<br />
I co z tego masz, kiedy kończy się dzień?<br />
Co z tego masz - swój płytki sen<br />
Wódkę w tanim barze, pełny wór nowych kłamstw<br />
Niewyspane oczy, ciężkie serce i żal<br />
<br />
Blizny i ból - duszy kalectwo<br />
Moje prywatne śledztwo]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Autor: marcin kwiek</span><br />
<br />
Oto moje tłumaczenie "Private Investigations". Podobnie jak w przypadku "Brothers in Arms" podjąłem próbę dopasowania tekstu do muzyki. Myślę że wyszło nienajgorzej.<br />
<br />
Prywatne śledztwo<br />
<br />
To jest tylko moja gra - gra w tajemnicę<br />
Ile kosztować ma - czas podliczy<br />
Zapisane coś w notesie - cienie śladów<br />
To jest moje własne śledztwo - bez nacisków i układów<br />
<br />
Przeszukuję dokumenty - składam strzępki zdań<br />
Ważę argumenty - przeciw i te za<br />
Zdrada i perfidia - wciąż mają się niezgorzej i<br />
Nawet gdy już wszystko wiem, nie mogę się pogodzić z tym<br />
<br />
I co z tego masz, kiedy kończy się dzień?<br />
Co z tego masz - swój płytki sen<br />
Wódkę w tanim barze, pełny wór nowych kłamstw<br />
Niewyspane oczy, ciężkie serce i żal<br />
<br />
Blizny i ból - duszy kalectwo<br />
Moje prywatne śledztwo]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>