<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits - DS - Making movies]]></title>
		<link>https://knopfler.pl/</link>
		<description><![CDATA[Forum polskich fanów Marka Knopflera i Dire Straits - https://knopfler.pl]]></description>
		<pubDate>Wed, 29 Jul 2026 06:28:42 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Solid rock (Trissi)]]></title>
			<link>https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1369</link>
			<pubDate>Sat, 31 Oct 2009 21:04:23 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1369</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Autor: Adam Dąbrowski</span><br />
<br />
Solid Rock<br />
<br />
Popatrz tylko na to<br />
Zbudowałem zamek na piasku<br />
Mówiąc, że o to właśnie chodzi<br />
Nie rozumiem sam<br />
Skoro wiedziałem, że szanse są minimalne<br />
Dlaczego jestem taki zaskoczony tym, że fala wszystko zniszczyła?<br />
<br />
Chcę żyć na twardej skale<br />
Chcę dawać beż żadnych ograniczeń<br />
Chcę żyć na twardej skale<br />
<br />
Och, dosyć już mam potencjalnych możliwości<br />
Mam zupełnie dosyć<br />
Teraz pokochałem istotną rzeczywistość<br />
Nie wiem co gorsze, to, czy<br />
Próba zrobienia czego z niczego<br />
Życie iluzją, życie w zagubieniu<br />
<br />
Ta konstrukcja z kart<br />
Nigdy nie miała być potrząsana<br />
Kiedy tylko chciałeś, mogłeś ją zniszczyć<br />
Ale teraz, dwie solidne skały, dwa solidne kawałki<br />
Będą pasować do siebie jak ulał<br />
<br />
Bo serce, które łamiesz<br />
Okazuje się być tym samym, na którym polegasz<br />
Jak sobie pościelisz<br />
Tak się wyśpisz<br />
Gdy wytykasz innych palcem, bo twój plan poszedł w diabły<br />
Trzy inne palce wytykają ciebie]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Autor: Adam Dąbrowski</span><br />
<br />
Solid Rock<br />
<br />
Popatrz tylko na to<br />
Zbudowałem zamek na piasku<br />
Mówiąc, że o to właśnie chodzi<br />
Nie rozumiem sam<br />
Skoro wiedziałem, że szanse są minimalne<br />
Dlaczego jestem taki zaskoczony tym, że fala wszystko zniszczyła?<br />
<br />
Chcę żyć na twardej skale<br />
Chcę dawać beż żadnych ograniczeń<br />
Chcę żyć na twardej skale<br />
<br />
Och, dosyć już mam potencjalnych możliwości<br />
Mam zupełnie dosyć<br />
Teraz pokochałem istotną rzeczywistość<br />
Nie wiem co gorsze, to, czy<br />
Próba zrobienia czego z niczego<br />
Życie iluzją, życie w zagubieniu<br />
<br />
Ta konstrukcja z kart<br />
Nigdy nie miała być potrząsana<br />
Kiedy tylko chciałeś, mogłeś ją zniszczyć<br />
Ale teraz, dwie solidne skały, dwa solidne kawałki<br />
Będą pasować do siebie jak ulał<br />
<br />
Bo serce, które łamiesz<br />
Okazuje się być tym samym, na którym polegasz<br />
Jak sobie pościelisz<br />
Tak się wyśpisz<br />
Gdy wytykasz innych palcem, bo twój plan poszedł w diabły<br />
Trzy inne palce wytykają ciebie]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Skateaway (Trissi)]]></title>
			<link>https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1368</link>
			<pubDate>Sat, 31 Oct 2009 20:54:42 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1368</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Autor: Adam Dąbrowski</span><br />
<br />
Skateaway<br />
<br />
Zobaczyłem dziewczynę w jednokierunkowej uliczce<br />
Pędziła przed siebie pod prąd<br />
Jest dla świata miejskim torreadorem<br />
Z małymi kółkami na spodzie butów<br />
Klasyczny taniec samochodów<br />
Te same trasy i ruch wzdłuż krawężników<br />
Ale dziewczyna na rolkach wszystko kładzie na szali<br />
Oni kochają to, jak rzuca im wyzwanie<br />
<br />
Bez obaw, samotnie przez noc płynie poprzez tłum<br />
W uszach ma słuchawki, muzyka gra głośno<br />
<br />
Alleluja, oto nadchodzi królowa rolek<br />
Enchante cóż z tego - to mnie nie obchodzi<br />
Wiesz, kiedyś wystawała tutaj<br />
Była zupełnie sama<br />
Ale teraz, gdy ma całe miasto pod swymi rolkami<br />
Nie ma dla niej wyzwania<br />
<br />
Bez obaw, samotnie przez noc płynie poprzez tłum<br />
W uszach ma słuchawki, muzyka gra głośno<br />
<br />
Łapie rock'n rolla w rock'n rolowej stacji<br />
I rock'n rollowy sen<br />
Tworzy filmy na miejscu akcji<br />
Nie wie wcale co to znaczy<br />
Ale muzyka sprawia, że wczuwa się w historię<br />
A historia zmieniała się z każdą piosenką<br />
Dziewczyno, nie martw się<br />
DJ - graj przez całą nadchodzącą noc<br />
<br />
Znęca się nad taksówkarzami tylko dla zabawy<br />
uwielbia odczytywać słowa z ich ust<br />
Mówi: "Do zobaczenia, do jutra synu"<br />
Przysięgam, otarła się o nią ciężarówka<br />
Ma swój własny świat w tym mieście<br />
Tylko ona ma do niego wstęp<br />
Ma swój własny świat w tym mieście<br />
Bo miasto było dla niej paskudne<br />
<br />
Ślizga się i prześlizguje<br />
Życie to po porostu jazda<br />
Ślizga się i prześlizguje<br />
Jak na rolkach - to wszystko]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Autor: Adam Dąbrowski</span><br />
<br />
Skateaway<br />
<br />
Zobaczyłem dziewczynę w jednokierunkowej uliczce<br />
Pędziła przed siebie pod prąd<br />
Jest dla świata miejskim torreadorem<br />
Z małymi kółkami na spodzie butów<br />
Klasyczny taniec samochodów<br />
Te same trasy i ruch wzdłuż krawężników<br />
Ale dziewczyna na rolkach wszystko kładzie na szali<br />
Oni kochają to, jak rzuca im wyzwanie<br />
<br />
Bez obaw, samotnie przez noc płynie poprzez tłum<br />
W uszach ma słuchawki, muzyka gra głośno<br />
<br />
Alleluja, oto nadchodzi królowa rolek<br />
Enchante cóż z tego - to mnie nie obchodzi<br />
Wiesz, kiedyś wystawała tutaj<br />
Była zupełnie sama<br />
Ale teraz, gdy ma całe miasto pod swymi rolkami<br />
Nie ma dla niej wyzwania<br />
<br />
Bez obaw, samotnie przez noc płynie poprzez tłum<br />
W uszach ma słuchawki, muzyka gra głośno<br />
<br />
Łapie rock'n rolla w rock'n rolowej stacji<br />
I rock'n rollowy sen<br />
Tworzy filmy na miejscu akcji<br />
Nie wie wcale co to znaczy<br />
Ale muzyka sprawia, że wczuwa się w historię<br />
A historia zmieniała się z każdą piosenką<br />
Dziewczyno, nie martw się<br />
DJ - graj przez całą nadchodzącą noc<br />
<br />
Znęca się nad taksówkarzami tylko dla zabawy<br />
uwielbia odczytywać słowa z ich ust<br />
Mówi: "Do zobaczenia, do jutra synu"<br />
Przysięgam, otarła się o nią ciężarówka<br />
Ma swój własny świat w tym mieście<br />
Tylko ona ma do niego wstęp<br />
Ma swój własny świat w tym mieście<br />
Bo miasto było dla niej paskudne<br />
<br />
Ślizga się i prześlizguje<br />
Życie to po porostu jazda<br />
Ślizga się i prześlizguje<br />
Jak na rolkach - to wszystko]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Tunnel of love (Trissi, Bart)]]></title>
			<link>https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1367</link>
			<pubDate>Sat, 31 Oct 2009 20:43:36 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1367</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Autor: Adam Dąbrowski</span><br />
<br />
Tunnel Of Love<br />
<br />
Nic nie wiążę mnie z tą ziemią, ale takiego dokonałem wyboru<br />
Śpiewam o sześciu ostrzach, o kolejce górskiej i salonie tatuażu<br />
Przejechałem przez tunel strachów, koło rozbijających się o siebie samochodzików<br />
Nie wiem, co przyniesie mi następna noc, ale zawsze wiem, co przynosi mi obecna chwila<br />
<br />
Pośród kręgu wrzeszczących twarzy, zobaczyłem ją jak stoi w smudze światła<br />
Trzymała w ręku karnet i tak ja była ofiarą tej nocy<br />
Ułożyłem rękę na dźwigni, powiedziałem: "o pani, trochę akcji"<br />
A gdy zmagałem się z jednorękim bandytą, moje serce przeszyła strzała<br />
<br />
A diabelskie koło wciąż się kręci, neon błyska ponad nami<br />
A ja widzę cały świat jak na dłoni<br />
Dziewczyno, wybierzmy się we wspólną podróż<br />
Przez tunel miłości<br />
<br />
To nie jest bezpieczne, gdy jedziesz na własną odpowiedzialność<br />
Ona powiedziała: "Jesteś kompletnym nieznajomym i lepiej by tak już zostało"<br />
Nic ma nic prostszego, wiesz, po prostu podejść i powiedzieć:<br />
Hey, poproszę dla dwojga, bo tylko we dwoje jest dobra zabawa<br />
<br />
A diabelskie koło wciąż się kręci, neon błyska ponad nami<br />
A ja widzę cały świat jak na dłoni<br />
Dziewczyno, wybierzmy się we wspólną podróż<br />
Przez tunel miłości<br />
<br />
Forsa poszła na muskuły<br />
Pieniądze na muskuły i kolejna panna wyrwana<br />
Kolejny zgiełk, by wszystko nabrało rozmachu<br />
I by móc odpłynąć<br />
<br />
Wiesz, tu jest tak ślicznie i zawsze tak było<br />
Jak w tym hiszpańskim miasteczku z naszego dzieciństwa...<br />
<br />
Zdjęła srebrny naszyjnik, powiedziała: "niech to ci czasem przypomina"<br />
Włożyła rękę do mojej kieszeni, dostałem upominek i ostatni pocałunek<br />
A pośród kurzu i zapachu benzyny, patrzyłem jak powoli znika<br />
Mógłbym za nią podążyć, lecz z jakiegoś powodu nie zrobiłem tego<br />
<br />
A teraz przeszukuję każdą karuzelę pod rozświetlonymi arkadami<br />
Przeszukuję każdy zakątek, od wiszącego mostu, po palisadę<br />
Każdą strzelnicę, gdzie składane są obietnice<br />
By móc odpłynąć]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Autor: Adam Dąbrowski</span><br />
<br />
Tunnel Of Love<br />
<br />
Nic nie wiążę mnie z tą ziemią, ale takiego dokonałem wyboru<br />
Śpiewam o sześciu ostrzach, o kolejce górskiej i salonie tatuażu<br />
Przejechałem przez tunel strachów, koło rozbijających się o siebie samochodzików<br />
Nie wiem, co przyniesie mi następna noc, ale zawsze wiem, co przynosi mi obecna chwila<br />
<br />
Pośród kręgu wrzeszczących twarzy, zobaczyłem ją jak stoi w smudze światła<br />
Trzymała w ręku karnet i tak ja była ofiarą tej nocy<br />
Ułożyłem rękę na dźwigni, powiedziałem: "o pani, trochę akcji"<br />
A gdy zmagałem się z jednorękim bandytą, moje serce przeszyła strzała<br />
<br />
A diabelskie koło wciąż się kręci, neon błyska ponad nami<br />
A ja widzę cały świat jak na dłoni<br />
Dziewczyno, wybierzmy się we wspólną podróż<br />
Przez tunel miłości<br />
<br />
To nie jest bezpieczne, gdy jedziesz na własną odpowiedzialność<br />
Ona powiedziała: "Jesteś kompletnym nieznajomym i lepiej by tak już zostało"<br />
Nic ma nic prostszego, wiesz, po prostu podejść i powiedzieć:<br />
Hey, poproszę dla dwojga, bo tylko we dwoje jest dobra zabawa<br />
<br />
A diabelskie koło wciąż się kręci, neon błyska ponad nami<br />
A ja widzę cały świat jak na dłoni<br />
Dziewczyno, wybierzmy się we wspólną podróż<br />
Przez tunel miłości<br />
<br />
Forsa poszła na muskuły<br />
Pieniądze na muskuły i kolejna panna wyrwana<br />
Kolejny zgiełk, by wszystko nabrało rozmachu<br />
I by móc odpłynąć<br />
<br />
Wiesz, tu jest tak ślicznie i zawsze tak było<br />
Jak w tym hiszpańskim miasteczku z naszego dzieciństwa...<br />
<br />
Zdjęła srebrny naszyjnik, powiedziała: "niech to ci czasem przypomina"<br />
Włożyła rękę do mojej kieszeni, dostałem upominek i ostatni pocałunek<br />
A pośród kurzu i zapachu benzyny, patrzyłem jak powoli znika<br />
Mógłbym za nią podążyć, lecz z jakiegoś powodu nie zrobiłem tego<br />
<br />
A teraz przeszukuję każdą karuzelę pod rozświetlonymi arkadami<br />
Przeszukuję każdy zakątek, od wiszącego mostu, po palisadę<br />
Każdą strzelnicę, gdzie składane są obietnice<br />
By móc odpłynąć]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Les boys (zwierzak24, Trissi)]]></title>
			<link>https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1272</link>
			<pubDate>Wed, 22 Jul 2009 14:49:41 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1272</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Autor: zwierzak24</span><br />
<br />
Dobra to teraz kolej na moje "spolszczenie"<br />
<br />
LES BOYS<br />
<br />
Pedałki robią kabaret, pedałki ciesza się że są pedałami<br />
Teraz się nie boją , bar disco w Niemczech<br />
Pedałki cieszą się , że są teraz na paradzie<br />
<br />
<br />
Pedałki mają skórzane pasy , pedałki mają czapki SS<br />
Ale nie mają teraz broni , ubrali się trochę ryzykownie<br />
Po ostatnich sado-masochistycznych zabawach teraz wszystko jest śmieszne<br />
<br />
<br />
Pedałki znowu wracają po drogie dziwki<br />
I biznesmenów jadących swymi mercedesami<br />
Do baru disco w starym Monachium<br />
<br />
<br />
Rozumieją żarty opowiadane przez prezentera<br />
Denerwują się i popełniają błędy<br />
Nie nadają się do interesów , jaki turysta robi im zdjęcie<br />
Pedałki się uśmiechają , on mówi , że są do niczego<br />
<br />
Póxno w nocy , kiedy wszyscy pójdą, ,pedałki marzą o Jean Genet<br />
Butach na szpilkach i czarnych beretach i plakatach naścianie, które mówią<br />
Pedałki robią kabaret,pedałki cieszą się , że są pedałami.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Autor: zwierzak24</span><br />
<br />
Dobra to teraz kolej na moje "spolszczenie"<br />
<br />
LES BOYS<br />
<br />
Pedałki robią kabaret, pedałki ciesza się że są pedałami<br />
Teraz się nie boją , bar disco w Niemczech<br />
Pedałki cieszą się , że są teraz na paradzie<br />
<br />
<br />
Pedałki mają skórzane pasy , pedałki mają czapki SS<br />
Ale nie mają teraz broni , ubrali się trochę ryzykownie<br />
Po ostatnich sado-masochistycznych zabawach teraz wszystko jest śmieszne<br />
<br />
<br />
Pedałki znowu wracają po drogie dziwki<br />
I biznesmenów jadących swymi mercedesami<br />
Do baru disco w starym Monachium<br />
<br />
<br />
Rozumieją żarty opowiadane przez prezentera<br />
Denerwują się i popełniają błędy<br />
Nie nadają się do interesów , jaki turysta robi im zdjęcie<br />
Pedałki się uśmiechają , on mówi , że są do niczego<br />
<br />
Póxno w nocy , kiedy wszyscy pójdą, ,pedałki marzą o Jean Genet<br />
Butach na szpilkach i czarnych beretach i plakatach naścianie, które mówią<br />
Pedałki robią kabaret,pedałki cieszą się , że są pedałami.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Expresso Love (seba, Trissi)]]></title>
			<link>https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1262</link>
			<pubDate>Tue, 21 Jul 2009 20:35:24 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1262</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Autor: seba</span><br />
<br />
Oto tłumaczenie "Expresso Love". Przetłumaczyłem ten utwór razem z moją siostrą Dominiką <img src="https://knopfler.pl/images/smilies/biggrin.gif" alt="Duży uśmiech" title="Duży uśmiech" class="smilie smilie_4" /> .<br />
<br />
Opala się w świetle dnia<br />
Perfumuje o zmierzchu<br />
Wychodzi w nocy cień<br />
Owiana kwiatowym zapachem<br />
Pachnie jak róża<br />
Smakuje jak brzoskwinia<br />
Niestraszne mi dzikie miejsca<br />
Zrobię wszystko aby ją dostać<br />
<br />
Stworzona w niebie<br />
Jest niebem na ziemi<br />
Czy to tylko szybka miłość<br />
Szaleję za tą dziewczyną<br />
<br />
Dzwoni do mnie żeby pogadać<br />
To moja kochanka, moja przyjaciółka<br />
Mówi: hej a może spacer<br />
Po dzikim West Endzie<br />
Oddech mi zamiera<br />
Ona mówi: chłopcy mało wiedzą<br />
A ja wiem czego chcę<br />
Chcę wszystkiego<br />
<br />
To wspaniałe uczucie, wspaniałe<br />
To wspaniałe uczucie, tak przyjemne<br />
Zostałem stworzony dla tej dziewczyny<br />
Jak saksofon dla nocy<br />
<br />
Wystarczy że podniesie brew<br />
Położy mi rękę na biodrze<br />
A ja przymykam oko<br />
Pot na jej ustach<br />
Poddaję się gorączce<br />
Podszeptom nocy<br />
Kocha mnie tak że muszę jej ufać<br />
Miłość? Szybka miłość jest w porządku<br />
<br />
Nie chcę żadnych czułostek<br />
Dziękuję bardzo<br />
Wszystko powiązane, wszystko płonie<br />
Szybki dotyk<br />
Hej mistrzu expresso<br />
To tylko następny taki jak tamten<br />
Hej mistrzu expresso<br />
To następny taki jak tamten<br />
<br />
<br />
To moje pierwsze tłumaczenie. Jestem z siebie dumny <img src="https://knopfler.pl/images/smilies/tongue.gif" alt="Język" title="Język" class="smilie smilie_5" /> .]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Autor: seba</span><br />
<br />
Oto tłumaczenie "Expresso Love". Przetłumaczyłem ten utwór razem z moją siostrą Dominiką <img src="https://knopfler.pl/images/smilies/biggrin.gif" alt="Duży uśmiech" title="Duży uśmiech" class="smilie smilie_4" /> .<br />
<br />
Opala się w świetle dnia<br />
Perfumuje o zmierzchu<br />
Wychodzi w nocy cień<br />
Owiana kwiatowym zapachem<br />
Pachnie jak róża<br />
Smakuje jak brzoskwinia<br />
Niestraszne mi dzikie miejsca<br />
Zrobię wszystko aby ją dostać<br />
<br />
Stworzona w niebie<br />
Jest niebem na ziemi<br />
Czy to tylko szybka miłość<br />
Szaleję za tą dziewczyną<br />
<br />
Dzwoni do mnie żeby pogadać<br />
To moja kochanka, moja przyjaciółka<br />
Mówi: hej a może spacer<br />
Po dzikim West Endzie<br />
Oddech mi zamiera<br />
Ona mówi: chłopcy mało wiedzą<br />
A ja wiem czego chcę<br />
Chcę wszystkiego<br />
<br />
To wspaniałe uczucie, wspaniałe<br />
To wspaniałe uczucie, tak przyjemne<br />
Zostałem stworzony dla tej dziewczyny<br />
Jak saksofon dla nocy<br />
<br />
Wystarczy że podniesie brew<br />
Położy mi rękę na biodrze<br />
A ja przymykam oko<br />
Pot na jej ustach<br />
Poddaję się gorączce<br />
Podszeptom nocy<br />
Kocha mnie tak że muszę jej ufać<br />
Miłość? Szybka miłość jest w porządku<br />
<br />
Nie chcę żadnych czułostek<br />
Dziękuję bardzo<br />
Wszystko powiązane, wszystko płonie<br />
Szybki dotyk<br />
Hej mistrzu expresso<br />
To tylko następny taki jak tamten<br />
Hej mistrzu expresso<br />
To następny taki jak tamten<br />
<br />
<br />
To moje pierwsze tłumaczenie. Jestem z siebie dumny <img src="https://knopfler.pl/images/smilies/tongue.gif" alt="Język" title="Język" class="smilie smilie_5" /> .]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Hand in hand (dominika, Trissi)]]></title>
			<link>https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1249</link>
			<pubDate>Fri, 17 Jul 2009 20:12:20 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1249</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Autor: dominika</span><br />
<br />
No to jedźmy dalej z tymi smutkami...<br />
<br />
Dłoń w dłoni<br />
<br />
Zapłakane niebo, ulice pełne łez<br />
Pada deszcz, zmywa ze mnie lęki<br />
Ta pisanina na murze<br />
Potrafię czytać miedzy wierszami<br />
Padaj deszczu, wybacz brud temu miejscu<br />
Padaj deszczu, pozwól temu miejscu<br />
Napić się wody, napić się wina<br />
<br />
Jeśli byłem dla ciebie twardy, nie chciałem tego<br />
Nigdy nie pragnąłem nikogo innego<br />
Robiłem wszystko by być dla ciebie kimś bliskim<br />
Dłoń w dłoni jak kochankowie<br />
<br />
Gdy spałaś na kawałki rozpadało się moje serce<br />
Całowałem twój policzek i nie chciałem cię obudzić<br />
W ciemności słyszałem swoje imię<br />
Mówiłaś skarbie, czy coś się stało?<br />
To ja skarbie wróciłem po więcej<br />
Jak fala która musi dotrzeć do brzegu<br />
Jeśli kocham na próżno, dlaczego kocham tak mocno?<br />
<br />
Teraz jesteśmy jednocześnie razem i osobno<br />
Utrzymujesz tę odległość, to rozrywa mi serce<br />
Czy nigdy nie czułaś tego dystansu<br />
Nigdy nie chciałaś przekroczyć granicy<br />
Kolejna brudna rzeka, brudna blizna<br />
Nie wiem kto cię całuje, nie wiem nawet gdzie jesteś<br />
Tak daleko od domu, czy nigdy o mnie nie myślisz?<br />
<br />
Zapłakane niebo, ulice pełne łez<br />
Pada deszcz, zmywa ze mnie lęki<br />
Ta pisanina na murze<br />
Potrafię czytać miedzy wierszami]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Autor: dominika</span><br />
<br />
No to jedźmy dalej z tymi smutkami...<br />
<br />
Dłoń w dłoni<br />
<br />
Zapłakane niebo, ulice pełne łez<br />
Pada deszcz, zmywa ze mnie lęki<br />
Ta pisanina na murze<br />
Potrafię czytać miedzy wierszami<br />
Padaj deszczu, wybacz brud temu miejscu<br />
Padaj deszczu, pozwól temu miejscu<br />
Napić się wody, napić się wina<br />
<br />
Jeśli byłem dla ciebie twardy, nie chciałem tego<br />
Nigdy nie pragnąłem nikogo innego<br />
Robiłem wszystko by być dla ciebie kimś bliskim<br />
Dłoń w dłoni jak kochankowie<br />
<br />
Gdy spałaś na kawałki rozpadało się moje serce<br />
Całowałem twój policzek i nie chciałem cię obudzić<br />
W ciemności słyszałem swoje imię<br />
Mówiłaś skarbie, czy coś się stało?<br />
To ja skarbie wróciłem po więcej<br />
Jak fala która musi dotrzeć do brzegu<br />
Jeśli kocham na próżno, dlaczego kocham tak mocno?<br />
<br />
Teraz jesteśmy jednocześnie razem i osobno<br />
Utrzymujesz tę odległość, to rozrywa mi serce<br />
Czy nigdy nie czułaś tego dystansu<br />
Nigdy nie chciałaś przekroczyć granicy<br />
Kolejna brudna rzeka, brudna blizna<br />
Nie wiem kto cię całuje, nie wiem nawet gdzie jesteś<br />
Tak daleko od domu, czy nigdy o mnie nie myślisz?<br />
<br />
Zapłakane niebo, ulice pełne łez<br />
Pada deszcz, zmywa ze mnie lęki<br />
Ta pisanina na murze<br />
Potrafię czytać miedzy wierszami]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Romeo and Juliet (dominika, marcin kwiek, Trissi)]]></title>
			<link>https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1237</link>
			<pubDate>Fri, 10 Jul 2009 23:28:15 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://knopfler.pl/showthread.php?tid=1237</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Autor: dominika</span><br />
<br />
ROMEO I JULIA<br />
<br />
Zakochany Romeo wyśpiewuje serenadę na ulicy<br />
Zdumiewając wszystkich wokół<br />
Znajduje odpowiednią latarnię, wychodzi z cienia<br />
Słychać coś w rodzaju: ty i ja, skarbie, co ty na to?<br />
<br />
Mówi Julia: hej, to Romeo, prawie dostałam zawału<br />
On stoi pod oknem, ona śpiewa: hej, mój facet wrócił<br />
Nie powinieneś przychodzić tak po prostu i śpiewać przy ludziach<br />
Zamierzasz coś z tym zrobić?<br />
<br />
Julio, to rozdanie było od zawsze ustawione<br />
Obstawiłem - i wybuchłaś w moim sercu<br />
Zapomniałem tę piosenkę z filmu<br />
Julio, kiedy wreszcie zrozumiesz że to tylko był niedobry czas?<br />
<br />
Dorastaliśmy na różnych ulicach, ulicach wstydu<br />
Obydwie brudne, obydwie nędzne, a my mieliśmy te same sny<br />
Wyśniłem dla ciebie twój sen, spełnił się<br />
Jak możesz spoglądać na mnie jakbym był tylko kolejną zabawką?<br />
<br />
Tracisz głowe dla srebrnych łańcuchów, dla złotych też<br />
Dla pięknych nieznajomych i ich obietnic<br />
Obiecałaś mi wszystko, obiecałaś że przy mnie wytrwasz<br />
Teraz mówisz: ah tak, Romeo, no wiesz, miałam z nim taki malutki romansik<br />
<br />
Julio, płakałaś gdy się kochalismy<br />
Powiedziałaś kocham cię jak gwiazdy, będę kochać aż do śmierci<br />
Znajdzie się dla nas miejsce, znasz tę filmową piosenkę<br />
Julio, kiedy wreszcie zrozumiesz że to tylko był niedobry czas?<br />
<br />
Nie umiem przemawiać jak to robią w telewizji<br />
I nie umiem napisać piosenki miłosnej jak trzeba<br />
Nie jestem wszechmocny, ale dla ciebie zrobię wszystko<br />
Potrafię jedynie cię kochać<br />
<br />
Mogę tylko za tobą tesknić, i za starymi czasami<br />
Trzymać się rytmu i ciekawego towarzystwa<br />
Przesyłać ci pocałunki spomiędzy rymów<br />
Julio, podarowałbym ci gwiazdy gdybyś tylko chciała<br />
<br />
Julio, płakałaś gdy się kochalismy<br />
Powiedziałaś kocham cię jak gwiazdy, będę kochać aż do śmierci<br />
Znajdzie się dla nas miejsce, znasz tę filmową piosenkę<br />
Julio, kiedy wreszcie zrozumiesz że to tylko był niedobry czas?<br />
<br />
Zakochany Romeo wyśpiewuje serenadę na ulicy<br />
Zdumiewając wszystkich wokół<br />
Znajduje odpowiednią latarnię, wychodzi z cienia<br />
Słychać coś w rodzaju: Ty i ja, skarbie, co ty na to?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Autor: dominika</span><br />
<br />
ROMEO I JULIA<br />
<br />
Zakochany Romeo wyśpiewuje serenadę na ulicy<br />
Zdumiewając wszystkich wokół<br />
Znajduje odpowiednią latarnię, wychodzi z cienia<br />
Słychać coś w rodzaju: ty i ja, skarbie, co ty na to?<br />
<br />
Mówi Julia: hej, to Romeo, prawie dostałam zawału<br />
On stoi pod oknem, ona śpiewa: hej, mój facet wrócił<br />
Nie powinieneś przychodzić tak po prostu i śpiewać przy ludziach<br />
Zamierzasz coś z tym zrobić?<br />
<br />
Julio, to rozdanie było od zawsze ustawione<br />
Obstawiłem - i wybuchłaś w moim sercu<br />
Zapomniałem tę piosenkę z filmu<br />
Julio, kiedy wreszcie zrozumiesz że to tylko był niedobry czas?<br />
<br />
Dorastaliśmy na różnych ulicach, ulicach wstydu<br />
Obydwie brudne, obydwie nędzne, a my mieliśmy te same sny<br />
Wyśniłem dla ciebie twój sen, spełnił się<br />
Jak możesz spoglądać na mnie jakbym był tylko kolejną zabawką?<br />
<br />
Tracisz głowe dla srebrnych łańcuchów, dla złotych też<br />
Dla pięknych nieznajomych i ich obietnic<br />
Obiecałaś mi wszystko, obiecałaś że przy mnie wytrwasz<br />
Teraz mówisz: ah tak, Romeo, no wiesz, miałam z nim taki malutki romansik<br />
<br />
Julio, płakałaś gdy się kochalismy<br />
Powiedziałaś kocham cię jak gwiazdy, będę kochać aż do śmierci<br />
Znajdzie się dla nas miejsce, znasz tę filmową piosenkę<br />
Julio, kiedy wreszcie zrozumiesz że to tylko był niedobry czas?<br />
<br />
Nie umiem przemawiać jak to robią w telewizji<br />
I nie umiem napisać piosenki miłosnej jak trzeba<br />
Nie jestem wszechmocny, ale dla ciebie zrobię wszystko<br />
Potrafię jedynie cię kochać<br />
<br />
Mogę tylko za tobą tesknić, i za starymi czasami<br />
Trzymać się rytmu i ciekawego towarzystwa<br />
Przesyłać ci pocałunki spomiędzy rymów<br />
Julio, podarowałbym ci gwiazdy gdybyś tylko chciała<br />
<br />
Julio, płakałaś gdy się kochalismy<br />
Powiedziałaś kocham cię jak gwiazdy, będę kochać aż do śmierci<br />
Znajdzie się dla nas miejsce, znasz tę filmową piosenkę<br />
Julio, kiedy wreszcie zrozumiesz że to tylko był niedobry czas?<br />
<br />
Zakochany Romeo wyśpiewuje serenadę na ulicy<br />
Zdumiewając wszystkich wokół<br />
Znajduje odpowiednią latarnię, wychodzi z cienia<br />
Słychać coś w rodzaju: Ty i ja, skarbie, co ty na to?]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>