Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
"DOWN THE ROAD WHEREVER’ TOUR 2019
(19.07.2019, 14:37)darco napisał(a): Na festiwalu Lucca byl So Far Away  potem słuch o nim zaginął tak jak o Telegraphie czy Brothers , ba ostatnie koncerty brak Heart full of .. i Pipera .Co z tymi włochami ?

darco tym razem nie odpowiem po pół roku Uśmiech Nie wiem może jest to podyktowane że ostatnie koncerty to w ramach rożnych festiwali. Podobno koncert w Gdańsku był ostatnim na którym korzystali ze swojego nagłośnienia, oświetlenia itd.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
W Rzymie podobnie po 15 utworów. Dzis Verona i koniec trasy europoejskiej szkoda (((((
Odpowiedz
W Rzymie podobnie po 15 utworów. Dzis  Verona i koniec trasy europejskiej szkoda (((((.No wiec czas na podsumowania.Mireq jak mozesz w kilku zdaniach skomentować te wieczory z zespołem MK.Który Twoim zdaniem był szczególny.Czy ten pierwszy czy może wczorajszy, ostatni .Czy  któryś występ w Polsce Tobie przypadł do gustu bardziej od pozostałych.Pisze do znawcy tematu,ponieważ uczestniczyłeś w kilkunastu koncertach MK w całej Europie ! Dzieki.Jak ktoś ma ochote cos osobistego to prosze śmiało ))))Tu mysli przelane zostaną dłużej aniżeli na FB.
Odpowiedz
Tak jest! Mirku daj znać. Nikt nie ma takiego porównania. A ja nieustannie się zastanawiam co wydarzy się teraz. Jaki będzie kolejny ruch MK...
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
(23.07.2019, 15:19)Robson napisał(a): Tak jest! Mirku daj znać. Nikt nie ma takiego porównania. A ja nieustannie się zastanawiam co wydarzy się teraz. Jaki będzie kolejny ruch MK...

Napewno cos napisze.
Potrzebuje troche czasuUśmiech ale obiecuje.

Hmm
Od czego tu rozpoczac. Od poczatku.
Na jesieni wraz z wiadomoscia, ze Mark wydaje nowa plyte, przyszla tez radosna wiesc o trasie koncertowej.
Od razu kiedy pojawily sie terminy w poszczegolnych krajach, zaczalem myslec jak zrobic by Marka jak najwiecej zobaczyc i posluchac.
Na ostatniej Tracker Tour udalo mi sie byc na 11 koncertach przy czym na jednym za darmo. Opisywalem co sie stalo.
Teraz chcialem pobic swoj rekord. Ale do tego trzeba bylo miec czas.
Poniewaz koncerty Markowe to dla mnie wypoczynek, dlatego potraktowalem te trase jako moj urlopUśmiech
Na poczatku nabylem bilety przez oficjalna strone Marka tzn: Krakow i Gdansk, Milano a potem Werona i Zürich, St. Julien, Turyn,
przez niemieckie Ticketone Stuttgart, Köln, Leipzig, przez francuskie Bordeux, Tolouse i Strassburg.
Potem dokupilem Luxemburg a przez szwajcarskie Ticketcorner Kestenholz.
Na samym koncu po rozmowie z Waldkiem Jambore zrodzila sie mysl pojechania do Barcelony na koncert otwierajcy trase. Tak sie nazbieralo 16 koncertow.
Ale miec bilet to jedno a dotrzec na koncert do druga sprawa.
Po biletach zaczelo sie szukanie lotow do Barcelony, Bordeux i Toluzy.
Kilka tygodni przed rozpoczeciem Tour wszytko mialem pod kontrola.
Aby tylko Pan Bog pozwolil a ludzie nie przeszkodziliUśmiech

Cdn.....
Odpowiedz
(23.07.2019, 17:57)mirekg napisał(a):
(23.07.2019, 15:19)Robson napisał(a): Tak jest! Mirku daj znać. Nikt nie ma takiego porównania. A ja nieustannie się zastanawiam co wydarzy się teraz. Jaki będzie kolejny ruch MK...

Napewno cos napisze.
Potrzebuje troche czasuUśmiech ale obiecuje.

Hmm
Od czego tu rozpoczac. Od poczatku.
Na jesieni wraz z wiadomoscia, ze Mark wydaje nowa plyte, przyszla tez radosna wiesc o trasie koncertowej.
Od razu kiedy pojawily sie terminy w poszczegolnych krajach, zaczalem myslec jak zrobic by Marka jak najwiecej zobaczyc i posluchac.
Na ostatniej Tracker Tour udalo mi sie byc na 11 koncertach przy czym na jednym za darmo. Opisywalem co sie stalo.
Teraz chcialem pobic swoj rekord. Ale do tego trzeba bylo miec czas.
Poniewaz koncerty Markowe to dla mnie wypoczynek, dlatego potraktowalem te trase jako moj urlopUśmiech
Na poczatku nabylem bilety przez oficjalna strone Marka tzn: Krakow i Gdansk, Milano a potem Werona i Zürich, St. Julien, Turyn,
przez niemieckie Ticketone Stuttgart, Köln, Leipzig, przez francuskie Bordeux, Tolouse i Strassburg.
Potem dokupilem Luxemburg a przez szwajcarskie Ticketcorner Kestenholz.
Na samym koncu po  rozmowie z Waldkiem Jambore zrodzila sie mysl pojechania do Barcelony na koncert otwierajcy trase. Tak  sie nazbieralo 16 koncertow.
Ale miec bilet to jedno a dotrzec na koncert do druga sprawa.
Po biletach zaczelo sie szukanie lotow do Barcelony, Bordeux i Toluzy.
Kilka tygodni przed rozpoczeciem Tour wszytko mialem pod kontrola.
Aby tylko Pan Bog pozwolil a ludzie nie przeszkodziliUśmiech

Cdn.....

Barcelona 24-26 Kwietnia 2019
Nasza podroz z Waldkiem i Hania rozpoczela sie w Bazylei na lotnisku. przed poludniem 24 kwietnia ruszylismy Easyjetem w strone Barcelony.
Po niecalych dwoch godzinach lotu bylismy w Barcelonie.
To katalonskie miasto przywitalo nas sloncem ale i zimnym wiatrem.
Z lotniska dostalismy sie taxi do naszej bazy a z hoteliku metrem, po malym obadku pod kompleks olimpijski i hale Palau Jordi, gdzie Pan Mark mial rozpoczac Tour.
Chodzac kolo Palau Jordi, zauwazylismy Paula Crowforda. Nie robiac sobie jednak nadziei na spotkanie z Markiem przeciez graja dopiero 25, poszlismy dalej ogladac obiekt. Wracajac zauwazylismy nadjezdzajace mercedesy, spoznilismy sie 30 sekund by zlapac Marka.
Zrobilismy kilka fotek i ruszyslismy w miasto.
Nastepnego dnia po zwiedzeniu centrum, Sagra Famiglia i budowli Gaudiego rozstalismy sie.
Waldek z Hania poszli ogladac Barcelone, ja natomist udalem sie pod Palau jordi by polowac na Marka.
Czekajac na Marka poznalem kilku hiszpanow, ktorze mowili mi, ze wczesniej Mark chetniej dawal sie fotograwowac a nawet zapraszal na teren obiektu.
Ok godz. 17 nadjechaly mercedesy. Mercedes z Markiem na pokladzie zatrzymal sie za barierka, mark machnal nam tylko reka a ochroniaz zabral od nas rzeczy do podpisania. Po kilku chwilach mialem podpisane dwie wkladki down the road... podpisane (moja i Waldka).
Poszedlem cos zjesc w poblizu Palau Jordi.
Ok 18 uslyszalem, ze Mark i grupa robia sound check.
Ku mojejmu zdziwieniu ale i uciesze uslyszalem Once upon i Silvertown blues.
Zaraz podzielilem sie telefonicznie tym co slysze z Waldkiem, Robsonem i Macsa.
Co to bedzie za wieczor niespodzianek.
ok 19 dotarli do mnie Waldek i Hania, ustawilismy sie w kolejke by wejsc na hale.
Punkt 21 rozpoczal sie koncert.
Wha aye men z nowa piekna aranzacja
pozniej Nobody does poprzedzony wstepem powitalno-pozegnalnym Marka.
Pamietam, ze mialem mieszane uczucia, cieszylem sie koncertem a zarazem zasmucilem , ze moze to byc ostatni Tour
potem STP i bombowe Once upon...ludzie wprost oszaleli
RiJ dwa kawalki z nowej plyty, zwlaszcza pieknie zagrany Bacon roll z rozbudowana koncowka, Silvertown jaka niespodzianka i jak to brzmialo pierwszego dnia - cudowne, ludzie chyba byli nawet zdezorientowani co mark pogrywa.
Heart full... piekne z dudami.
przepiekny wstep do Your Latest trick
prezentacja zespolu, 10 wspanialych muzykow o ktorych kunszcie przekonamy sie pozniej
On every street
latynoskie pocztowki
Speedway wgniatajacy w podlaoge i telegraph road, jak zawsze cudowny.
Mocne intro do money for nothing, cos Markowi nie poszlo od razu dobrze ale ludzie oszaleli pozniej koncowe outro perkusyjne.
Mark i zaloga do hotelu a my rowniez metrem i taxi do naszego hoteliku, bo rano powrot easyjetem do szwajcarii.
Co za koncert, dluga set lista, niespodzanki.
Zawsze chcialem byc na rozpoczeciu trasy i sie udalo.
przepraszam za bledy i stylistyke ale to emocje, ktore mnie jeszcze trzymaja.
Dzieki Waldkowi i Hani bylem w Barcelonie. Muchas grazias amigos.


Załączone pliki
.jpeg   IMG_20190424_153831 Kopie.jpeg (Rozmiar: 215.57 KB / Pobrań: 15)
.jpeg   IMG_20190424_154348 2.jpeg (Rozmiar: 306.24 KB / Pobrań: 13)
.jpeg   IMG_20190425_231040 2 2 2 2.jpeg (Rozmiar: 465.08 KB / Pobrań: 13)
.jpeg   IMG_20190426_081943 2.jpeg (Rozmiar: 433.36 KB / Pobrań: 12)
Odpowiedz
Dzięki za relację, najbardziej czekam na historię ze wspólnym zdjęciem z Markiem!!!
Odpowiedz
(25.07.2019, 23:51)dziadek napisał(a): Dzięki za relację, najbardziej czekam na historię ze wspólnym zdjęciem z Markiem!!!

Bedzie w swoim czasieUśmiech
Marku napisz i Ty cos z Luxemburg i MannheimUśmiech
Odpowiedz
Piękne chwile , piękne wspomnienia i ten telefon od Mirka - niezapomniany !! Czekam na kolejny odcinek !!

[Obrazek: macsa.gif]
Odpowiedz
(26.07.2019, 21:33)macsa napisał(a): Piękne chwile , piękne wspomnienia i ten telefon od Mirka - niezapomniany !! Czekam na kolejny odcinek !!

Też pamiętam...Jak Mirek powiedział mi do słuchawki że próbują Once Upon...musiałem się zatrzymać na chwilę...
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
(27.07.2019, 01:17)Robson napisał(a):
(26.07.2019, 21:33)macsa napisał(a): Piękne chwile , piękne wspomnienia i ten telefon od Mirka - niezapomniany !! Czekam na kolejny odcinek !!

Też pamiętam...Jak Mirek powiedział mi do słuchawki że próbują Once Upon...musiałem się zatrzymać na chwilę...

 
Do Luksemberga zdecydowaliśmy się pojechać po obejrzeniu na YT koncertu   Marka i  niejasnej zapowiedzi, że to mogą być jego ostatnie występy.  Z koncertami  w Luksemburgu zawsze łączyły się  przyjemne wspomnienia- pierwszy raz jechałem tam razem z Mirkiem, tam dostałem pierwszy autograf Marka. I tym razem ucieszyłem się, kiedy około godz. 16 zobaczyłem prawie biegnącą sylwetkę Mirka, (który  nie miał się tu w ogóle pojawić), by zdążyć przed przyjazdem Marka. Mamy jeszcze tyle czasu, by posłuchać fascynujących opowieści Mirka o jego spotkaniu z Markiem na dworcu chyba w Kolonii, jak doszło do wspólnego zdjęcia po koncercie. W końcu przyjeżdżają czarne Mercedesy, i następuje znany rytuał: Paul odbiera nasze drobiazgi, gościowi z Francji pozwala wejść z gitarą do podpisania.  Po chwili wszyscy są uszczęśliwieni, najbardziej chyba Mirek którego twarz na zdjęciu z Markiem  przeciął autograf pana Knopflera. I znowu kolejny koncert Marka,  na stojąco parę mertów przed sceną. Znowu super.
Po dwóch tygodniach jedziemy do Mannheim. Oczywiście przed koncertem zaczailiśmy się po autograf, wraz z paroma innymi nienajmłodszymi już  wielbicielami jego talentu.  Gadamy sobie, i wspomniałem, że kolega zrobił  zdjęcie z Knopflerem! Pytają mnie „jaki kolega?” Mowię, a z Polski. A  oni „a jak się nazywa?” Odpowiadam Mirek, licząc, że im nic to nie powie. A oni: „Mirek, to znamy go!!!,
Podjechał Knopfler (chyba w jednym z trzech busów), potem wychodzi Paul Crockford, by zabrać rzeczy do podpisania. Mam ze sobą gitarę. Pyta, czy sam gram. Tak. „To pokaż”. Złapałem F- dur, uśmiechnał się, i zabrał gitarę z sobą: (może chodziło o to, czy nie jest na sprzedaż, albo chciał pożartować sobie ze mnie...) I gitara wróciła z  autografem, razem z  podpisanymi okładkami płyt.
Schowaliśmy cenne rzeczy do auta, zostawili samochód na parkingu  i pojechali do Mannheim. Wracając jakiś facet w pociągu, pyta mnie, czy dojedzie  nim  do  SAP Arena. (Miałem ubraną koszulkę Knopflera) . Mówię- tak, a że wygląda na trochę zagubionego,  pytam  czy też tam się wybiera. Odpowiada po angielsku, że przyleciał wczoraj z Indii  specjalnie  na koncert Marka, jutro leci z powrotem do domu. Trochę gadam z nim (też rękami) i prowadzę do samochodu. Jak zobaczył podpisaną gitarę prawię klęknął przed bagażnikiem, a kiedy sprezentowałem mu okładkę Privateering z autografem Marka - był cały happy. Zrobiliśmy sobie zdjęcie,wymienili mailami. Ci zwariowani fanii...                                                                                                                                                        A sam koncert, mimo, że siedziałem mniej więcej w środku hali – po prostu REWELACJA!!!     Dźwięk kryształ, szczególnie gdy grał na gitarze klasycznej, żadnego nietrafionego czy niepotrzebnego tonu.
Następnego dnia wchodzę na oficjalną stronę Marka. Na niej zdjęcie gitary (podobnej do mojej) z autografem i informacja, że Marek nie będzie więcej   rozdawał autografów,  bo podpisane przez niego rzeczy dla fanów trafiają na ebay. Ciekawe, czy na kolejnych koncertach dotrzymał słowa?  Co nurtuje mnie jeszcze bardziej, czy to naprawdę ostatnie koncerty markotnego Marka, lidera legendy Dire straits? I w tym przypadku, czas pokaże...  Oby NIE!
Odpowiedz
(27.07.2019, 15:52)dziadek napisał(a):
(27.07.2019, 01:17)Robson napisał(a):
(26.07.2019, 21:33)macsa napisał(a): Piękne chwile , piękne wspomnienia i ten telefon od Mirka - niezapomniany !! Czekam na kolejny odcinek !!

Też pamiętam...Jak Mirek powiedział mi do słuchawki że próbują Once Upon...musiałem się zatrzymać na chwilę...

 
Do Luksemberga zdecydowaliśmy się pojechać po obejrzeniu na YT koncertu   Marka i  niejasnej zapowiedzi, że to mogą być jego ostatnie występy.  Z koncertami  w Luksemburgu zawsze łączyły się  przyjemne wspomnienia- pierwszy raz jechałem tam razem z Mirkiem, tam dostałem pierwszy autograf Marka. I tym razem ucieszyłem się, kiedy około godz. 16 zobaczyłem prawie biegnącą sylwetkę Mirka, (który  nie miał się tu w ogóle pojawić), by zdążyć przed przyjazdem Marka. Mamy jeszcze tyle czasu, by posłuchać fascynujących opowieści Mirka o jego spotkaniu z Markiem na dworcu chyba w Kolonii, jak doszło do wspólnego zdjęcia po koncercie. W końcu przyjeżdżają czarne Mercedesy, i następuje znany rytuał: Paul odbiera nasze drobiazgi, gościowi z Francji pozwala wejść z gitarą do podpisania.  Po chwili wszyscy są uszczęśliwieni, najbardziej chyba Mirek którego twarz na zdjęciu z Markiem  przeciął autograf pana Knopflera. I znowu kolejny koncert Marka,  na stojąco parę mertów przed sceną. Znowu super.
Po dwóch tygodniach jedziemy do Mannheim. Oczywiście przed koncertem zaczailiśmy się po autograf, wraz z paroma innymi nienajmłodszymi już  wielbicielami jego talentu.  Gadamy sobie, i wspomniałem, że kolega zrobił  zdjęcie z Knopflerem! Pytają mnie „jaki kolega?” Mowię, a z Polski. A  oni „a jak się nazywa?” Odpowiadam Mirek, licząc, że im nic to nie powie. A oni: „Mirek, to znamy go!!!,
Podjechał Knopfler (chyba w jednym z trzech busów), potem wychodzi Paul Crockford, by zabrać rzeczy do podpisania. Mam ze sobą gitarę. Pyta, czy sam gram. Tak. „To pokaż”. Złapałem F- dur, uśmiechnał się, i zabrał gitarę z sobą: (może chodziło o to, czy nie jest na sprzedaż, albo chciał pożartować sobie ze mnie...) I gitara wróciła z  autografem, razem z  podpisanymi okładkami płyt.
Schowaliśmy cenne rzeczy do auta, zostawili samochód na parkingu  i pojechali do Mannheim. Wracając jakiś facet w pociągu, pyta mnie, czy dojedzie  nim  do  SAP Arena. (Miałem ubraną koszulkę Knopflera) . Mówię- tak, a że wygląda na trochę zagubionego,  pytam  czy też tam się wybiera. Odpowiada po angielsku, że przyleciał wczoraj z Indii  specjalnie  na koncert Marka, jutro leci z powrotem do domu. Trochę gadam z nim (też rękami) i prowadzę do samochodu. Jak zobaczył podpisaną gitarę prawię klęknął przed bagażnikiem, a kiedy sprezentowałem mu okładkę Privateering z autografem Marka - był cały happy. Zrobiliśmy sobie zdjęcie,wymienili mailami. Ci zwariowani fanii...                                                                                                                                                        A sam koncert, mimo, że siedziałem mniej więcej w środku hali – po prostu REWELACJA!!!     Dźwięk kryształ, szczególnie gdy grał na gitarze klasycznej, żadnego nietrafionego czy niepotrzebnego tonu.
Następnego dnia wchodzę na oficjalną stronę Marka. Na niej zdjęcie gitary (podobnej do mojej) z autografem i informacja, że Marek nie będzie więcej   rozdawał autografów,  bo podpisane przez niego rzeczy dla fanów trafiają na ebay. Ciekawe, czy na kolejnych koncertach dotrzymał słowa?  Co nurtuje mnie jeszcze bardziej, czy to naprawdę ostatnie koncerty markotnego Marka, lidera legendy Dire straits? I w tym przypadku, czas pokaże...  Oby NIE!

Marku jak mogę się z Tobą skontaktować nie mam nr.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
(27.07.2019, 16:34)Robson napisał(a):
(27.07.2019, 15:52)dziadek napisał(a):
(27.07.2019, 01:17)Robson napisał(a):
(26.07.2019, 21:33)macsa napisał(a): Piękne chwile , piękne wspomnienia i ten telefon od Mirka - niezapomniany !! Czekam na kolejny odcinek !!

Też pamiętam...Jak Mirek powiedział mi do słuchawki że próbują Once Upon...musiałem się zatrzymać na chwilę...

 
Do Luksemberga zdecydowaliśmy się pojechać po obejrzeniu na YT koncertu   Marka i  niejasnej zapowiedzi, że to mogą być jego ostatnie występy.  Z koncertami  w Luksemburgu zawsze łączyły się  przyjemne wspomnienia- pierwszy raz jechałem tam razem z Mirkiem, tam dostałem pierwszy autograf Marka. I tym razem ucieszyłem się, kiedy około godz. 16 zobaczyłem prawie biegnącą sylwetkę Mirka, (który  nie miał się tu w ogóle pojawić), by zdążyć przed przyjazdem Marka. Mamy jeszcze tyle czasu, by posłuchać fascynujących opowieści Mirka o jego spotkaniu z Markiem na dworcu chyba w Kolonii, jak doszło do wspólnego zdjęcia po koncercie. W końcu przyjeżdżają czarne Mercedesy, i następuje znany rytuał: Paul odbiera nasze drobiazgi, gościowi z Francji pozwala wejść z gitarą do podpisania.  Po chwili wszyscy są uszczęśliwieni, najbardziej chyba Mirek którego twarz na zdjęciu z Markiem  przeciął autograf pana Knopflera. I znowu kolejny koncert Marka,  na stojąco parę mertów przed sceną. Znowu super.
Po dwóch tygodniach jedziemy do Mannheim. Oczywiście przed koncertem zaczailiśmy się po autograf, wraz z paroma innymi nienajmłodszymi już  wielbicielami jego talentu.  Gadamy sobie, i wspomniałem, że kolega zrobił  zdjęcie z Knopflerem! Pytają mnie „jaki kolega?” Mowię, a z Polski. A  oni „a jak się nazywa?” Odpowiadam Mirek, licząc, że im nic to nie powie. A oni: „Mirek, to znamy go!!!,
Podjechał Knopfler (chyba w jednym z trzech busów), potem wychodzi Paul Crockford, by zabrać rzeczy do podpisania. Mam ze sobą gitarę. Pyta, czy sam gram. Tak. „To pokaż”. Złapałem F- dur, uśmiechnał się, i zabrał gitarę z sobą: (może chodziło o to, czy nie jest na sprzedaż, albo chciał pożartować sobie ze mnie...) I gitara wróciła z  autografem, razem z  podpisanymi okładkami płyt.
Schowaliśmy cenne rzeczy do auta, zostawili samochód na parkingu  i pojechali do Mannheim. Wracając jakiś facet w pociągu, pyta mnie, czy dojedzie  nim  do  SAP Arena. (Miałem ubraną koszulkę Knopflera) . Mówię- tak, a że wygląda na trochę zagubionego,  pytam  czy też tam się wybiera. Odpowiada po angielsku, że przyleciał wczoraj z Indii  specjalnie  na koncert Marka, jutro leci z powrotem do domu. Trochę gadam z nim (też rękami) i prowadzę do samochodu. Jak zobaczył podpisaną gitarę prawię klęknął przed bagażnikiem, a kiedy sprezentowałem mu okładkę Privateering z autografem Marka - był cały happy. Zrobiliśmy sobie zdjęcie,wymienili mailami. Ci zwariowani fanii...                                                                                                                                                        A sam koncert, mimo, że siedziałem mniej więcej w środku hali – po prostu REWELACJA!!!     Dźwięk kryształ, szczególnie gdy grał na gitarze klasycznej, żadnego nietrafionego czy niepotrzebnego tonu.
Następnego dnia wchodzę na oficjalną stronę Marka. Na niej zdjęcie gitary (podobnej do mojej) z autografem i informacja, że Marek nie będzie więcej   rozdawał autografów,  bo podpisane przez niego rzeczy dla fanów trafiają na ebay. Ciekawe, czy na kolejnych koncertach dotrzymał słowa?  Co nurtuje mnie jeszcze bardziej, czy to naprawdę ostatnie koncerty markotnego Marka, lidera legendy Dire straits? I w tym przypadku, czas pokaże...  Oby NIE!

Marku jak mogę się z Tobą skontaktować nie mam nr.

Marku dzieki za relacje. bardzo milo bylo Was spotkac po latach w Luxemburgu.
Odpowiedz
No to wiemy juz wiecej .Dzieki Mirku.Czy zastanawialiscie się, dlaczego MK wybrał z nowej płyty tylko Matchstick Man ,My Bacon Roll oraz na początku trasy Nobody Does That.W wypadku pierwszego sprawa jasna piekna historia.Co autor chcial przekazać nam ,grając z zespołem pozostałe utwory z nowego wydawnictwa?
Odpowiedz
Długo trzeba czekać na oficjalne nagrania z Krakowa i Gdańska.
Dysponuje ktoś jeszcze innymi koncertami? Podzieli się materiałem?
Odpowiedz
(29.07.2019, 09:26)darco napisał(a): No to wiemy juz wiecej .Dzieki Mirku.Czy zastanawialiscie się, dlaczego MK wybrał z nowej płyty tylko Matchstick Man ,My Bacon Roll oraz na początku trasy Nobody  Does That.W wypadku pierwszego sprawa jasna piekna historia.Co autor chcial przekazać nam ,grając z zespołem pozostałe utwory z nowego wydawnictwa?

Excuse me... Uśmiech Trudno powiedzieć  Ale spodobało mi się darco Twoje stwierdzenie że Mark jest przekorny i nigdy nie robi czegoś pod publiczke  Nigdy nie gra tego co byśmy oczekiwali  W przypadku My Bacon Roll to bardzo aktualny temat, bo utwór opowiada o facecie który chyba już się nie może doczekać Brexitu. Żeby było w Brytanii tak jak dawniej... On tęskni za takim życiem bo żyło mu się łatwiej. Czy po tym utworze można podejrzewać MK że to również jego punkt widzenia? Raczej nie. W jednym z wywiadów powiedział że Unia potrzebuje zmian, zreformowania, bo jest skostniala itd. ale nie znaczy że trzeba się z niej ewakuować.
Odpowiedz
(04.08.2019, 19:43)Robson napisał(a):
(29.07.2019, 09:26)darco napisał(a): No to wiemy juz wiecej .Dzieki Mirku.Czy zastanawialiscie się, dlaczego MK wybrał z nowej płyty tylko Matchstick Man ,My Bacon Roll oraz na początku trasy Nobody  Does That.W wypadku pierwszego sprawa jasna piekna historia.Co autor chcial przekazać nam ,grając z zespołem pozostałe utwory z nowego wydawnictwa?

Excuse me... Uśmiech Trudno powiedzieć  Ale spodobało mi się darco Twoje stwierdzenie że Mark jest przekorny i nigdy nie robi czegoś pod publiczke  Nigdy nie gra tego co byśmy oczekiwali  W przypadku My Bacon Roll to bardzo aktualny temat, bo utwór opowiada o facecie który chyba już się nie może doczekać Brexitu. Żeby było w Brytanii tak jak dawniej... On tęskni za takim życiem bo żyło mu się łatwiej. Czy po tym utworze można podejrzewać MK że to również jego punkt widzenia? Raczej nie. W jednym z wywiadów powiedział że Unia potrzebuje zmian, zreformowania, bo jest skostniala itd. ale nie znaczy że trzeba się z niej ewakuować.

Krakow puszcze jutro, bo juz mam Uśmiech
Odpowiedz
(05.08.2019, 15:49)Omirekg napisał(a):
(04.08.2019, 19:43)Robson napisał(a):
(29.07.2019, 09:26)darco napisał(a): No to wiemy juz wiecej .Dzieki Mirku.Czy zastanawialiscie się, dlaczego MK wybrał z nowej płyty tylko Matchstick Man ,My Bacon Roll oraz na początku trasy Nobody  Does That.W wypadku pierwszego sprawa jasna piekna historia.Co autor chcial przekazać nam ,grając z zespołem pozostałe utwory z nowego wydawnictwa?

Excuse me... Uśmiech Trudno powiedzieć  Ale spodobało mi się darco Twoje stwierdzenie że Mark jest przekorny i nigdy nie robi czegoś pod publiczke  Nigdy nie gra tego co byśmy oczekiwali  W przypadku My Bacon Roll to bardzo aktualny temat, bo utwór opowiada o facecie który chyba już się nie może doczekać Brexitu. Żeby było w Brytanii tak jak dawniej... On tęskni za takim życiem bo żyło mu się łatwiej. Czy po tym utworze można podejrzewać MK że to również jego punkt widzenia? Raczej nie. W jednym z wywiadów powiedział że Unia potrzebuje zmian, zreformowania, bo jest skostniala itd. ale nie znaczy że trzeba się z niej ewakuować.

Krakow puszcze jutro, bo juz mam Uśmiech
Czekamy na Krakow w takim razie.
Odpowiedz
A to już oficjalne nagrania ze sklepu Marka? Bo ja czekam na Gdańsk i nie mogę się doczekać na linka.
Odpowiedz
(08.08.2019, 12:08)maski napisał(a): A to już oficjalne nagrania ze sklepu Marka? Bo ja czekam na Gdańsk i nie mogę się doczekać na linka.

Kraków już jest, a na Gdańsk też czekam. Nadal widnieję wyłącznie opcja "preorder'.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  GET LUCKY TOUR Robson 803 618,726 15.06.2013, 21:42
Ostatni post: YARO
  Brawo Za Koszulki Na Tour 2006 aaadam 9 20,666 26.08.2011, 17:24
Ostatni post: eliasz
  Get Lucky Tour-podsumowanie Dawid 24 40,322 25.08.2010, 15:29
Ostatni post: Robson
  Get Lucky Tour 2010 - setlista marzeń filipk91 18 25,926 21.04.2010, 11:33
Ostatni post: filipk91
  Get Lucky Tour Diary 2010 Robson 10 17,802 20.03.2010, 21:37
Ostatni post: macsa
  Koszulki na tour 2010 :) Raingod 42 73,912 25.01.2010, 17:26
Ostatni post: Robson
  K T G C Tour 2008 Robson 280 208,331 13.01.2010, 15:08
Ostatni post: filipk91
  Get Lucky Tour - miejsca stojące skyliner81 2 8,391 17.11.2009, 22:55
Ostatni post: JK7
  Promo tour w Polsce Robson 6 13,172 20.10.2009, 09:40
Ostatni post: pogdan
  Typy na Tour 2010 mirek 13 18,335 01.10.2009, 14:41
Ostatni post: filipk91

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości