Liczba postów: 2,419
Liczba wątków: 182
Dołączył: 10.2004
schnitzell napisał(a):Pół wieku później, a lądowania nadal aktualne...
Bardzo, Żydzi uciekają z Polski, a policja pałuje studentów na ulicach codziennie  .
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Liczba postów: 303
Liczba wątków: 20
Dołączył: 12.2005
numitor napisał(a):...a policja pałuje studentów na ulicach codziennie .
Aktywność władzy nie ma miejsca tylko wtedy, kiedy widać pały na ulicach,
a zza winkla wyjeżdża czołg.
Nie ma też powodu, żeby kontekst kojarzyć jakoś szczególnie z '68.
Równie dobrze można kojarzyć z kwietniem '48.
Liczba postów: 2,419
Liczba wątków: 182
Dołączył: 10.2004
schnitzell napisał(a):Aktywność władzy nie ma miejsca tylko wtedy, kiedy widać pały na ulicach,
a zza winkla wyjeżdża czołg.
Nie ma też powodu, żeby kontekst kojarzyć jakoś szczególnie z '68.
Równie dobrze można kojarzyć z kwietniem '48.
Perspektywa tego, że Ty (człowiek, którego - szczerze mówiąc - kompletnie z niczym nie kojarzę, nawet nie pamiętam, czy się spotkaliśmy kiedyś tutaj na forum) siedzisz teraz* przed komputerem, który - jak sądzę, nie jest produkcji radzieckiej, popijasz pewnie coca-colę* z lodem*, gdzieś za Twoim oknem widać McDonalds'a*, a do tego w lewej* szufladzie biurka trzymasz paszport*, dzięki któremu możesz wyjechać na Ukrainę czy do Stanów, bo jeśli jedziesz do Portugalii, to wystarczy po prostu, że wsiądziesz do samochodu i (nawet nie zjeżdżając za autostrady) za kilka godzin tam będziesz.
Tak więc perspektywa tego, że siedzisz sobie z tymi wszystkimi rzeczami, które opisałem i twierdzisz, że naszym kraju panuje dyktatura, jest dla mnie tak abstrakcyjna, że równie dobrze mógłbym Tobie odpisać, że ja za to ostatnio czuje się tak, jakbym był winogronem w pałacu Kleopatry. I nie jest to żadna metafora polityczna, ale po prostu mniej więcej taka sama bzdura, jak to co Ty tu wypisujesz.
PS: W 1948 roku za to stalinizm kwitł w najlepsze. Wybacz, ale także nie widzę żadnego podobieństwa.
* - oznacza skórty myślowe, żeby zaraz ktoś tu nie napisał "przecież za moim oknem nie widać McDonalds'a tylko KFC, a paszport trzymam w prawej szufladzie biurka!".
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Liczba postów: 303
Liczba wątków: 20
Dołączył: 12.2005
10.05.2012, 00:02
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.05.2012, 00:24 przez schnitzell.)
numitor napisał(a):Perspektywa tego, że Ty (człowiek, którego - szczerze mówiąc - kompletnie z niczym nie kojarzę, nawet nie pamiętam, czy się spotkaliśmy kiedyś tutaj na forum) siedzisz teraz* przed komputerem, który - jak sądzę, nie jest produkcji radzieckiej, popijasz pewnie coca-colę* z lodem*, gdzieś za Twoim oknem widać McDonalds'a*, a do tego w lewej* szufladzie biurka trzymasz paszport*, dzięki któremu możesz wyjechać na Ukrainę czy do Stanów, bo jeśli jedziesz do Portugalii, to wystarczy po prostu, że wsiądziesz do samochodu i (nawet nie zjeżdżając za autostrady) za kilka godzin tam będziesz.
Tak więc perspektywa tego, że siedzisz sobie z tymi wszystkimi rzeczami, które opisałem i twierdzisz, że naszym kraju panuje dyktatura, jest dla mnie tak abstrakcyjna, że równie dobrze mógłbym Tobie odpisać, że ja za to ostatnio czuje się tak, jakbym był winogronem w pałacu Kleopatry. I nie jest to żadna metafora polityczna, ale po prostu mniej więcej taka sama bzdura, jak to co Ty tu wypisujesz.
PS: W 1948 roku za to stalinizm kwitł w najlepsze. Wybacz, ale także nie widzę żadnego podobieństwa.
* - oznacza skórty myślowe, żeby zaraz ktoś tu nie napisał "przecież za moim oknem nie widać McDonalds'a tylko KFC, a paszport trzymam w prawej szufladzie biurka!".
O dyktaturze nic nie pisałem, ale skoro już mowa o roli władzy
to nadal obowiązują dwie zasady znane od starożytności "panem et circenses" oraz "divide et impera".
Z przykładu o Coli i KFC możnaby odnieść wrażenie, że wolność
redukujesz do wymiaru konsupmcyjnego - jako np. wolność wyboru w nabywaniu dóbr czy być może swobodę przemieszczania się w obrębie jakiejś strefy. Taką samą wolność dajemy zwierzętom hodowlanym - mają pełne koryto i zagrodę odpowiedniej wielkości.
To z pewnością nie stanowi zagrożenia dla pozycji władzy, a wręcz przeciwnie - gwarancję, że inne aspekty wolności pozostaną poza Twoim zasięgiem.
Zagrożeniem jest natomiast nasz potencjał organizacyjny, który często bywa nieuruchomiony.
PS:
Wskaż mi proszę precyzyjniej miejsce, gdzie ta moja "bzdura"
bo chciałbym się sam krytycznie do niej ustosunkować.
A odnośnie wspomnień, niepamięci, itp. to zlot może być doskonałą okazją
żeby się kojarzyć , porozmawiać. Daj się proszę zachęcić do wizyty tym razem.
Liczba postów: 1,632
Liczba wątków: 79
Dołączył: 09.2004
Chlopaki, do piaskownicy z ta dyskusja
and it's your face I'm looking for on every street...
Liczba postów: 1,613
Liczba wątków: 31
Dołączył: 05.2005
To jest już na 100% termin?
i knajpka- chociaz to ma najmniejsze znaczenie, w Krakowie jest duuuuuuuuużo miejsca,
nawet u Mikołaja w pokoju.
Liczba postów: 1,537
Liczba wątków: 210
Dołączył: 05.2004
numitor i schnitzell - pamietajcie, ze gdyby nie McDonalds to nie byloby Boom Like that : ) a ja ja bardzo lubie : ) zreszta cheesa i frytki tez
I've got a right to go to work but there's no work here to be found
------------------------
szefu
Liczba postów: 474
Liczba wątków: 22
Dołączył: 03.2006
w kazym razie pokój juz czeka na nas
Liczba postów: 393
Liczba wątków: 8
Dołączył: 05.2004
Widzę, że wywołałem małą burzę  , proponuję wymieniać te myśli przy piwku po zlocie, bo na forum, sprzyja jednak zbyt ostatecznym wypowiedziom, z których ciężko później jest się wycofać. Piszę z autopsji  .
My girlfriend said AC/DC is bad...Now she is single...
Hhahaha Just kidding...
She is dead...
Liczba postów: 303
Liczba wątków: 20
Dołączył: 12.2005
MARTINEZ napisał(a):numitor i schnitzell - pamietajcie, ze gdyby nie McDonalds to nie byloby Boom Like that : ) a ja ja bardzo lubie : ) zreszta cheesa i frytki tez
No cóż, najwyraźniej Numitora nie da się zwabić.
A przecież nie byłby skazany wyłącznie na hulanki z podchmieloną szlachtą.
Ja np. niepijący jestem, więc można byłoby spokojnie powymieniać myśli  .
Liczba postów: 474
Liczba wątków: 22
Dołączył: 03.2006
pewnie ze by mozna powymieniac
bo wbrew obiegowej opinii na zlotach głównie się gada a nie popija
Liczba postów: 303
Liczba wątków: 20
Dołączył: 12.2005
mikołaj napisał(a):pewnie ze by mozna powymieniac
bo wbrew obiegowej opinii na zlotach głównie się gada a nie popija
No ja chętnie bym wziął udział w wymianie doświadczeń muzycznych.
Jestem ciekaw JAK inni uczyli się Marka, jakie mają przemyślenia,
odczucia, techniki, itp.
Wpominałem gdzieś kiedyś jeszcze o czymś w rodzaju wartszatów
dla osób, które zaczynają przygodę z gitarą
lub chciałyby nauczyć/podzielić się/nauczyć się czegoś Markowego.
niech każdy kto miał taki przebłysk przyniesie gitarę
i nie wstydzi się
Liczba postów: 1,537
Liczba wątków: 210
Dołączył: 05.2004
ja tam pije wiecej niz gadam  no chyba ze wliczyc mikrofon
I've got a right to go to work but there's no work here to be found
------------------------
szefu
Liczba postów: 1,613
Liczba wątków: 31
Dołączył: 05.2005
MARTINEZ napisał(a):ja tam pije wiecej niz gadam no chyba ze wliczyc mikrofon
A ja piję i gadam na przemian: D
Liczba postów: 1,632
Liczba wątków: 79
Dołączył: 09.2004
Niestety, w tym roku raczej zlot odpuszcze. Euro 2012 za pasem i trzeba oszczedzac
and it's your face I'm looking for on every street...
Liczba postów: 303
Liczba wątków: 20
Dołączył: 12.2005
Na naszych oczach ekipa się wykrusza,
czyżbym miał zostać tylko ja i Numitor  ?
Liczba postów: 167
Liczba wątków: 1
Dołączył: 04.2008
Ja mimo ogromnych chęci, chyba też nie dotrę... :/
Can't get no antidote for blues...
Liczba postów: 1,354
Liczba wątków: 57
Dołączył: 05.2004
Cóż, robimy próby z zespołem (basistka dojeżdża ok. 100 km na każdą próbę!), będziemy przywozić, przenosić, rozstawiać a po zlocie odwozić sprzęt muzyczny (gitary, mikrofony, piece, perkusja), no i w końcu zagramy na zlocie paręnaście utworów dla jakichś czterech osób
Dzięki!
Liczba postów: 303
Liczba wątków: 20
Dołączył: 12.2005
Howard, nawet dla jednego nawróconego na knopfleryzm warto
Najpierw przeczytałem "basista", ale za chwilę "basistka".
To tym bardziej pogratulować te 100 km.
Liczba postów: 1,537
Liczba wątków: 210
Dołączył: 05.2004
Raingod ty i brak funduszu na zlot no i brak ciebie na zlocie ? no niech mnie kule bija : ) to moze te skladkowe przeznaczymy na dojazdy : ) wole sie zobaczyc z wszystkimi niz rozdawac jakies gadzety
a co w ogole na to pablosan ! ?
I've got a right to go to work but there's no work here to be found
------------------------
szefu
|