Liczba postów: 229
Liczba wątków: 7
Dołączył: 05.2005
( off top, bo nie posiadam tego koncertu) Dla mnie generalnie w Jego muzyce jest tak że basista jest mało zauważalny. Nie wybija się ponad inne instrumenty, nigdy nie gra tak żebym zwrócił swój słuch na bas. Gra cały czas w tle. Może jest za cicho ustawiony. Ja słuch mam taki sobie. Faktycznie odsłuchałem sobie SOS/Torwar. Tutaj takżę sobie pozwolił 'na wycinanie' bardzo fajne wyszło jak Mark gra taką swoją bardzo szybką technikę a on w tym czasie podobnie (szybko) gdzieś w górnych partiach.
(Tak dal rożróżnienia co mam na myśli. Utwór 'Once upon a time in the west'/Alchemy (utwór nie krótki a mógłby jeszcze trwać) po tym względem różni się. Tutaj dla mnie bas jest mocno wyraźny/zuważalny.)
Z pewnością tak jak piszesz, na taki stan (niezauważalności basu) przyczynia się Mark grając na gitarze, ale warto zwrócić na to uwagę i powędrować linią basu.
Liczba postów: 48
Liczba wątków: 2
Dołączył: 08.2004
A "Private Investigations"? Tam Illsley też się musiał trochę naszarpać
GM
GM
Gramofon analogowy w każdym domu.
Liczba postów: 2,419
Liczba wątków: 182
Dołączył: 10.2004
Nie wiem czy bylo:
"Sailing To Philadelphia"- 2:54-2:56
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Liczba postów: 229
Liczba wątków: 7
Dołączył: 05.2005
'A "Private Investigations"? Tam Illsley też się musiał trochę naszarpać'
Na początku jest w cieniu, za klawiszami i gitarą.
Po słowach tytułowych w utworze wyraźnie wysuwa się się na pierwszy plan. Ale naszarapć się to za wiele się nie naszarpał, ale basu z tego utworu (PI) nie da się zapomieć.
Liczba postów: 229
Liczba wątków: 7
Dołączył: 05.2005
Dzięki Robson za linka ('knopflerCjbNet'  , prowadzącej do strony z tymi nagraniami audio i video.
SAN jestem pod wrażeniem tego utoworu. Video (z tej strony) tego utworu trochę mnie zraziło bo, utwór wymaga dwóch perkusistów, czego słuchem nigdy nie odebrałem.
Ale pomimo drobnego podkładu jestem pod zachwytem jej w tym utworze. Niby bicie pałkami po bębnach, ale ma taką siłę jak dla mnie. Zazwyczaj żeby zauważyć perkusję to perkusista wymiata po bębnach talerzach robi te przejścia itp. A tutaj co.
Same bębny powtarzane na okrągło silnie uderzane coś na wzór tamtamów, w pewnym momencie przejście na werbel, takie jedno przejście a ile w tym jest muzyki.
Później bicie po talerzach, ale cały czas bębny chodzą, na koniec przyspiesznie tego
bicia. Czy było coś takiego w muzyce (coś wyraźnego (bo perkusja tutaj SAN jest wyraźna), ciekawego, odbiegającego od wszystkiego i jednocześnie nie trudnego (chyba istniało by wielu perkusistów którzy by to zagrali))? Nikt tak czegoś dla mnie eleganckiego wcześniej nie wymyślił. Mark umie to robić i trafić z muzyką.
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
W najnowszym "Teraz Rock" Mark zamyka 10 najlepszych instrumentalistów za rock 2005  Mylę, że 6 i 7 dzień maja zrobił swoje
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 1,354
Liczba wątków: 57
Dołączył: 05.2004
Robson, podzielam Twoje zdanie.
To obiektywnie rzecz ujmujšc  (bo subiektywnie - MARK wygrywa każdego roku)
były wydarzenia, było o tym głono, nie ma co.
Mistrz który stał się mistrzem ale dzięki muzyce i jej sile.
A nie dzięki sile mięni ršk rzucajšcych różnymi przedmiotami na scenie, i krzykiem
Natomiast odnoszšc się do głównego pionu, pozwolicie, naszego wštku - chciałem zwrócić uwagę na sam poczštek tego utworu.
Kto już o nim wspominał, nie wiem czy Ty Robson może, ale takie klawisze chyba. Poczštek przypomina mi wstęp do Speedway At Nazareth, takie pulsacyjne "bulgotanie"  chyba instrumentów klawiszowych.
Ale zauważcie, że ono towarzyszy całemu utworowi..
Dodatkowo ta solówka..
od 3:05 do 3:42
Ale tu Knopfler daje żaru:
3:26 - 3:32
Zresztš podoba mi się głos Emmylou i Marka, ładnie współgra, tutaj choćby:
2:22 - 2:42
Jak koleżanka z kolegš ze szkoły redniej...
Tacy młodzi
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Włanie o to mi chodziło Howardzie  Co mi się wydaje, że na pełnej płycie ten klawiszowy pulsujšcy wstęp będzie znacznie dłuższy
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Nie wiedziałem gdzie tę ciekawostkę umiecić no ale jeli nazwałem jš ciekawostkš to tu jest jej miejsce  Dopiero teraz zauważyłem i sprawdziłem że jedno z wydań singla Walk Of Life ma identycznš okładkę jak pierwsza solowa płyta Johna Illsley'a Never Told A Soul (na której Mark zagrał w czterech utworach) Czyli muzyk w tunelu, w przejciu obrócony twarzš do ciany gra na gitarze. Wierzy w to co robi a więc jak ulał pasuje do Walk Of Life  Jako że dosyć dużš wagę przywišzuję do okładek to i ten niuansik nie mógł przejć niezauważony. To tyle
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 1,444
Liczba wątków: 20
Dołączył: 07.2004
Czy kto z szanownych Forumowiczów ma może w swoich zbiorach BIA w wersji nagranej przez MK w studiu Cities 97 w 2005 roku? Mam wrażenie, że gdzie mi to umknęło...
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Olaf a czy to jaka extra wersja BIA? Pytam bo zwykle tak reaguję na BIA  Mam z 2005 roku bodajże, niezwykłš nagranš dla BBC ale nie pamietam dokładnej daty. Ale raczej był to 2005.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 1,444
Liczba wątków: 20
Dołączył: 07.2004
No włanie nie wiem, Robson. Mark nagrał jš w studiu amerykańskiego radia Cities 97, które co roku wydaje składankę z utworami z takich włanie sesji. BIA ukazała się na płycie nr 17 z 2005 roku. Zamierzam wylicytować jš na eBay'u, ale miałem nadzieję, że kto z nas ma choćby mp3-kę...
Liczba postów: 1,651
Liczba wątków: 16
Dołączył: 01.2005
To nie jest to samo chlopaki  . Roberto, wersja o ktorej mowisz jest z roku 2004 i nagrana dla BBC, werja o ktorej mowi Olaf faktycznie jest z roku 2005 i nagrana w studio Cities97. Niestety nie mam jej, ale moge rozpuscic wici na oficjalnym forum MK  .
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Liczba postów: 1,444
Liczba wątków: 20
Dołączył: 07.2004
Tylko żeby ceny za bardzo nie podbili!
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
A popatrz Kuba dałbym że to 05  Pamiętasz zagralimy jš podczas naszego pierwszego spotkania
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 1,651
Liczba wątków: 16
Dołączył: 01.2005
Spokojnie Olaf, zapytam tylko czy ktos to ma. Jesli tak, to bedzie za friko
Cytat:Originally posted by Robson
A popatrz Kuba dałbym że to 05 Pamiętasz zagralimy jš podczas naszego pierwszego spotkania
Oczywiscie ze pamietam Roberto, wtedy uslyszalem ja po raz pierwszy  . Ale wtedy mowiles ze to bylo nagrane w 2004 stad te moje wymadrzania  .
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Liczba postów: 1,444
Liczba wątków: 20
Dołączył: 07.2004
Kuba, ja i tak powalczę o tę płytę. Co oryginał, to oryginał.
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Dobrze, dobrze  Po prostu za dużo Markowych dat sie pojawia i czasami mi się kiełbasi  A tak swojš drogę muszę poszukać kiedy to dokładnie było tzn. dokładny dzień
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 875
Liczba wątków: 3
Dołączył: 09.2004
Robsonie, jeli możesz to wrzuć na konto mailowe tę wersję BIA. Nie wiedziałem, że Mark ponownie nagrał ten utwór.
Olaf, jeli wylicytujesz to również proszę o udostępnienie tego utworu.
Liczba postów: 1,444
Liczba wątków: 20
Dołączył: 07.2004
Grzegorz, to sš nagrania tzw. na żywo w studiu.
|