Liczba postów: 2,419
Liczba wątków: 182
Dołączył: 10.2004
Wolny rynek, kapitalizm, początki (mimo wszystko) demokracji w naszym państwie. To naprawdę nic nienaturalnego. Pablosan, chciałbyś wprowadzić międzynarodową gopodakę planową?
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Liczba postów: 1,651
Liczba wątków: 16
Dołączył: 01.2005
Fakt, że w UK płyta jest tańsza niż w Polsce jest żałosny z wielu względów. Ale pomijając ten aspekt - co za sens wydawać album niekompletny? Bo tak właśnie rozumiem te polskie wersje. Niczym to się nie różni od płyty nagranej na kompie ze skserowaną (kolorową wprawdzie - hura!) okładką a dodatkowo upokarza naklejka, jak słyszę "wersja polska". Jedyne pocieszenie, że jakiś profit ma z tego artysta. Bo chyba ma, skoro to oficjalne jest?
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Liczba postów: 2,419
Liczba wątków: 182
Dołączył: 10.2004
06.10.2009, 18:50
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.10.2009, 19:33 przez numitor.)
koobaa napisał(a):Ale pomijając ten aspekt - co za sens wydawać album niekompletny? Bo tak właśnie rozumiem te polskie wersje.
Absolutnie się nie zgadzam. Dla mnie ważna jest płyta, a nie książeczka do niej dodana, do której nigdy nie zaglądam.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Absolutnie się zgadzam. Taka płyta jest niekompletna. A ja do ksiązeczki zaglądam w pierwszym odruchu.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 1,651
Liczba wątków: 16
Dołączył: 01.2005
Co kto woli. Ja też zawsze wertuję wszystko co dołączone jest do płyty. To jest dla mnie pełen obraz albumu, jego część, dzięki której można go lepiej zrozumieć, odebrać.
Numitor, to tak jak byś dostał piękny album ze zdjęciami z bajecznie pięknych miejsc - bez podpisów. Tobie być może wystarczy popatrzeć na piękne krajobrazy i się zachwycić. A ja będę chciał wiedzieć co te zdjęcia przedstawiają, gdzie zostały zrobione. Bez tych opisów będzie mi czegoś brakować. Podobnie jest z albumami muzycznymi.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Liczba postów: 1,324
Liczba wątków: 25
Dołączył: 10.2003
numitor napisał(a):Wolny rynek, kapitalizm, początki (mimo wszystko) demokracji w naszym państwie. To naprawdę nic nienaturalnego. Pablosan, chciałbyś wprowadzić międzynarodową gopodakę planową? 
Absolutnie nie miałbym zamiaru wprowadzać gospodarki planowej jak niestety w UE, jaka szkoda, że idee były szczytne (wolne przepływ kapitału i siły roboczej i nic innego!!!) a wyszło RWPG bis, niestety... Jednak jesteśmy daleko za Ameryką Północną, także w cenach płyt.
numitor napisał(a):Absolutnie się nie zgadzam. Dla mnie ważna jest płyta, a nie książeczka do niej dodana, do której nigdy nie zaglądam.
Żartujesz-otwierając pudełko z płytą nie wyjmujesz i nie wertujesz książeczki !?
Tu zgadzam się z Robsonem i Koobą-bez książeczki to jakieś niekompletne wydawnictwo, tak myślę
Ps. Jak uaktywnić emotikony?
Ps2. Ale Get Lucky jest świetna, prawda?
A long time ago came a man on a track...
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Dla mnie to dziwne aby nie przeglądać ksiażeczki. Nigdy bym nie pomyślał że to może się nie liczyć. Pablo zdecydowanie na Twoje drugie ps. odpowiadam TAK! Uzależniajaca płyta. Właśnie odkryłem, że jest na niej utwór który w jakiś sposób mnie opisuje i wyraża. Potrzebowałem na to aż 3 tygodni.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 2,419
Liczba wątków: 182
Dołączył: 10.2004
Jeśli jest - przeglądam, raz czytam i to wszystko. Jeśli nie ma - nie żałuję  .
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Liczba postów: 804
Liczba wątków: 10
Dołączył: 05.2005
A ja uwielbiam siadać sobie z ciepłą herbatką na stole, muzyką wypełniającą pokój i książeczką w dłoniach. Czytam wraz z Markiem wszystkie teksty i delektuję się...
„ten sławny koncert DS z Bazylei” … „zdarlem te tasme do czarno-bialosci....”
Liczba postów: 2,419
Liczba wątków: 182
Dołączył: 10.2004
pablosan napisał(a):Absolutnie nie miałbym zamiaru wprowadzać gospodarki planowej jak niestety w UE, jaka szkoda, że idee były szczytne (wolne przepływ kapitału i siły roboczej i nic innego!!!) a wyszło RWPG bis, niestety... Jednak jesteśmy daleko za Ameryką Północną, także w cenach płyt.
Najpierw podajesz przykład różnic (zarobków i cen towarów) w Polsce i UK, a później piszesz, że niestety UE jest podobna do RPGW, co jest - z wielu powodów, ale między innymi właśnie z tego, o któym SAM pisałeś - absurdem. Proszę Cię, nie mów, że jesteś wyznawcą spiskowej teorii dziejów, która widzi podobieństwo pomiędzy gospodarką UE a gospodarką państw bloku wschodniego.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Liczba postów: 1,324
Liczba wątków: 25
Dołączył: 10.2003
numitor napisał(a):Wolny rynek, kapitalizm, początki (mimo wszystko) demokracji w naszym państwie. To naprawdę nic nienaturalnego. Pablosan, chciałbyś wprowadzić międzynarodową gopodakę planową? 
To nie jest żadna teoria spiskowa. Robi się off top, więc kończymy.
pozdrówka
A long time ago came a man on a track...
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Coś dla gitarzystów i nie tylko
1. Border Reiver - '54 blonde Tele Vibrolux / Gibson Southener acoustic
2. Hard Shoulder - Gretch 6120 - Tone King / Gibson Southerner acoustic
3. You Can't Beat The House - '58 Les Paul - Fender Bassman
4. Before Gas & TV - '58 Gibson Les Paul - Marshall JTM45 / Gibson Advanced Jumbo
5. Monteleone - Monteleone Isabella
6. Cleaning My Gun - '58 Les Paul - Reinhardt / Burns double 6 - Vox AC15 / Gibson Southerner
7. The Car Was The One - '54 Strat - Vibrolux / Gibson Southerner acoustic / Gibson Mandolin
8. Remembrance Day - '54 Fender Strat - Fender Vibrolux / Gibson Advanced Jumbo acoustic
9. Get Lucky - (Steve Phillips) NS14 acoustic
10. So Far From The Clyde - '54 Les Paul - Marshall JTM45
also '54 Tele - Vibrolux
11. Piper To The End - Grosh - Reinhardt / Gibson Dove acoustic
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 1,651
Liczba wątków: 16
Dołączył: 01.2005
Szkoda, że niekompletna ta lista.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Liczba postów: 1,651
Liczba wątków: 16
Dołączył: 01.2005
Guy jest dzisiaj szybki Bill. Pewnie siedzi przy kompie. Już uzupełnił listę  .
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Ale jeśli nic nie przeoczyłem to pokrywa się z tym co było na MKNews oprócz "Remembrance Day" bo tu widze doszły '58 Gibson Les Paul - Komet / Mini Martin (Terz tuning half step) czyli brakowało tylko pełnego opisu przy tym nagraniu?
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 1,651
Liczba wątków: 16
Dołączył: 01.2005
Tylko? To jedna z najważniejszych partii gitarowych na tej płycie  .
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
To prawda. Ale myślałem że braki dotyczą wiekszej ilości utworów
Jak nie posłucham "Remembrance Day" przed pojściem do roboty to tak jakoś mi smutno. Jak posłucham uczucie smutku nie mija. Pięknie tam ta gitara gra.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Dojrzały, wyciszony Mark Knopfler
Po raz pierwszy nazwisko Knopfler pojawiło się w świecie muzyki ponad 30 lat temu kiedy w 1978r. ukazała się debiutancka plyta zespolu Dire Straits. Lider zespolu Mark Knopfler dość szybko rozpoczął samodzielną dzialalność artystyczną. Poczatkowo bylo to tworzenie muzyki do filmow. W 1996 r. pojawila sie jego pierwsza samodzielna plyta "Golden Heart". Kolejne lata przynosily zarówno muzykę filmową Knopflera, jak i jego autorskie albumy. W połowie września br. pojawiła sie jego nowa płyta "Get Lucky". Ci, którzy do dziś zachwycają się klasycznymi hitami Dire Straits, pewnie będa rozczarowani. Knopfler nie jest już pub rockerem, zachwycającym energią sułtanów swingu. Jest o wiele spokojniejszy i refleksyjny. Piękne brzmienie jego gitary i relaksujące piosenki sprawią przyjemność tym, którzy nie mają ochoty nigdzie się śpieszyc lub przytupywac. To plyta do spokojnego smakowania. Szkoda tylko troche, że na"Get Lucky" malo jest takiego Knopflera jak w piosence "You Can't Beat The House". Ale może przeczyta ten tekst i przy nagrywaniu nastepnego albumu weźmie sobie tę uwagę do serca...
Wojciech Mann
Na sześć możliwych gwiazdek autor przyznał 4
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Ale o co chodzi w tej recenzji?
MARK KNOPFLER – "Get Lucky"
Niby wszystko po staremu, a jednak coś tu nie gra.
Zebrało się artyście na wspomnienia z dzieciństwa. Już pierwszym utworem przenosi nas w czasie i przestrzeni, dzięki czemu lądujemy gdzieś pomiędzy Glasgow a Newcastle. Szkockie melodie wycinane na skrzypcach, flet, akordeon, werbel, gitara akustyczna – z pozoru dzieje się sporo, w rzeczywistości niewiele. I tak już będzie do końca, choć Mark stara się jak może, by słuchacz nie ziewał. A to przeplata swe nostalgiczne opowieści knajpianym bluesem, a to urozmaica je zgrabnym walczykiem, a to zachęca gitarę, by łasiła się do fanów Dire Straits. Bywa naprawdę pięknie, ale i tak ciężko uwolnić się od wrażenia, że to najsłabsza płyta Knopflera od lat. W trakcie jego wycieczek po krainie amerykańskiego folku mniej było dźwięków, za to więcej emocji. Mniej wielowątkowych aranżacji, za to więcej prozy życia. Czy solowe, czy nagrywane z Emmylou Harris, piosenki miały wtedy bardziej intensywny smak. Taki jak w pierwszej minucie tytułowego "Get Lucky", gdy akompaniament ograniczony jest wyłącznie do dźwięków gitary akustycznej. Później napięcie rozchodzi się po kościach, a kiedy dołączają dźwięki fletu po aurze niezwykłości zostaje tylko wspomnienie. Jak na takiego mistrza to trochę za mało.
Łukasz Wawro /Onet.pl/
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 1,444
Liczba wątków: 20
Dołączył: 07.2004
Robson napisał(a):Ale o co chodzi w tej recenzji?
Chodzi o to, o co w każdej recenzji. O subiektywną ocenę recenzenta.
|