Kochani, każdy kto słucha i kocha muzykę Marka ma piękne wspomnienia związane z każdym z jego utworów. Słucham i kocham już ćwierć wieku ale nadal dostaję dreszczy, a w Spodku i na Torwarze "oczy mi się spociły" gdy usłyszałem TO wykonanie Romeo i Juliet... Ach młodość...
Wzruszenia jednak zawsze towarzyszy każdej piosence Mistrza. Nie ma co głosować. Najlepszym utworem na tych koncertach był właśnie KONCERT!!!
Głosuję na cały, jak zawsze...
Liczba postów: 1,354
Liczba wątków: 57
Dołączył: 05.2004
A może dasz się skusić na oddanie głosu? 
(wspominałeś coś o utworze R&J, co bez znaczenia nie jest  )
Liczba postów: 324
Liczba wątków: 14
Dołączył: 01.2005
Cytat:Originally posted by pablosan@May 11 2005, 11:08 PM
Zagłosowałem na TR, aczkolwiek był jeden utwór w Pradze w którym w pewnym momencie MK tak uderzyl w struny, ze ja usłyszałem jakby ktos podszedł do kryształu czy czegos podobnego-ciezko to wytłumaczyć mi i uderzył w to czyms metalowym, naprawde zapamietałem to maksymalnie, nigdy nie sadzilem, ze gitara moze miec taki dzwiek!!!. Zdaje sie ze to było Sailing To Philadelphia , ale nie jestem pewiem.
w Torwarze też coś takiego metalowego na palec zakladal
Liczba postów: 1,324
Liczba wątków: 25
Dołączył: 10.2003
Nie kszaqu, to nie byla ta tulejka, co sie uzywa grajac technika slide-chyba? w Donegan's Gone. To bylo albo przy What it is, albo STP, nie pamietam dokladnie bo gral obie na swoim Stracie Signature  . a swoja droga-glupio bylo Markowi nalozyc nasza forumowa koszulke-bo jego nazwisko na niej, ale grac na gitarze MK Signature Strat to juz nie bylo  -heheheh
A long time ago came a man on a track...
Liczba postów: 1,453
Liczba wątków: 44
Dołączył: 02.2005
Ta tulejka to nic innego jak metalowa, okragla sztabka, swana bottleneckiem. Uzywana szczegolnie w muzyce hawajskiej. Mark gra z nia chocby w Water of Love. Paul Franklin gral z bottleneckiem na lezacej gitarce hawajskiej np. na albumie OES i trasie. W ogole duzo w muzyce Marka tych dzwiekow, bo czyz nie sa piekne? Ehh, te elemnety folku.....Cudo
You do what you want to
You go your own sweet way...
Liczba postów: 1,354
Liczba wątków: 57
Dołączył: 05.2004
Pozwolicie, że na moment powrócę do aktualnych wyników głosowania...
(wiem, wyniki jakie są, każdy widzi, ale...  )
1. " Telegraph Road" [44.83%] - głosów 26
Pierwsze miejsce wydaje się być nie zagrożone...  , bo
2. "Sultans Of Swing" [12.07%] - gł. 7
3. ex aequo "Romeo And Juliet" i "Speedway At Nazareth" [6.90%] - po 4 głosy oddane na każdy z tych utworów
W sumie do tej pory oddano 58 głosów, i jest to jednak wyznacznik... (zagłosowała 1/4 Forumowiczów)
Liczba postów: 84
Liczba wątków: 2
Dołączył: 04.2005
Można głosowac dwa razy ?
Liczba postów: 1,324
Liczba wątków: 25
Dołączył: 10.2003
Powiem Wam, ze chociaz nigdy nie przepadalem za R&J, jak to kiedys na forum powiedzielm, ten utwor jest "zbyt blaszany" i dla mnie bez sensu te mocne uderzeniea perkusji, to jednak musz powiedziec ze na tej trasie aranzacja jest genialna, super wstep przede wszystkim Matta Rollingsa na fortepianie  . Wydaje mi sie ze glowna zaleta R&J jest tekst, bo tu bez dwoch zdan jest to arcydzielo
A co Wy na to, ze Mistrz powrocil do grania klasycznych kawalkow Dajerowych na Stracie i to swoim Stracie? Fajnie co nie?-TR/SOS/koncowka R&J+WII/STP.
A long time ago came a man on a track...
Liczba postów: 1,453
Liczba wątków: 44
Dołączył: 02.2005
Mnie to bardzoooo cieszy! W ogole Strat to dla mnie synonim Knopflera ;P Ta gitara jest wrecz stworzona dla niego i brzmi....tak brzmi jak zadna inna. Zadna tam Pensa, Gibson, po prostu Fender Stratocaster!
You do what you want to
You go your own sweet way...
Liczba postów: 1,354
Liczba wątków: 57
Dołączył: 05.2004
Czyli generalnie: Fender Knopfler Stratocaster© !
Liczba postów: 1,453
Liczba wątków: 44
Dołączył: 02.2005
Wlasnie tak
You do what you want to
You go your own sweet way...
Liczba postów: 195
Liczba wątków: 7
Dołączył: 05.2005
No faktycznie Stratocaster na samą myśl kojarzy się z Markiem... ale moim zdaniem Les Paul brzmi równie pięknie no a Pensa MK1 to już wogule... Sam kupiłem sobie Stratocastera ale niestety z przyczyn finansowych nie oryginalnego - kupiłem Stagg'a - wykonany jest cudownie... moja wersja ma zamiast 3 skośnego singla wstawiony Humbucker -FAT Strat... Myślę czy by jej nie zamienić na czerwoną z białym gryfem czyli a'la Knopflercaster.... Żebym tylko umiał na niej grać...
<span style=\'font-family:Verdana\'><span style=\'font-size:12pt;line-height:100%\'><span style=\'color:midnightblue\'>Pozdrawiam
Kuba  </span></span></span>
Liczba postów: 1,453
Liczba wątków: 44
Dołączył: 02.2005
Heh, nie mozna mowic ze zna sie brzmienie strata jesli sie nie mialo go w lapkach. Wiem z autopsji.  Gdy pozyczylem od qmpla standard strato z meksyku moja bidna kopia poszla sie schowac i dluuuuggo nie chciala wyjsc z kata  Co do Les Paula - tez ma swoj charakter, to fakt, ale zdecydowanie bardziej markowy  jest Fender.
You do what you want to
You go your own sweet way...
Liczba postów: 195
Liczba wątków: 7
Dołączył: 05.2005
Brzmienie oryginału znam dość dobrze ze słyszenia na żywo, sam nawet coś tam brzdąkałem na nim i nawet kiedyś porównywałem go ze Staggiem ale niestety jak nie można sobie pozwolić nawet na Squiera to trzeba doceniać to co się ma...
<span style=\'font-family:Verdana\'><span style=\'font-size:12pt;line-height:100%\'><span style=\'color:midnightblue\'>Pozdrawiam
Kuba  </span></span></span>
Liczba postów: 1,453
Liczba wątków: 44
Dołączył: 02.2005
Wlasnie zbieram na squeira albo, jak Bozia da, na strato z Mexico
You do what you want to
You go your own sweet way...
Liczba postów: 84
Liczba wątków: 2
Dołączył: 04.2005
Ale z drugiej strony MnF NIGDY nie zabrzmi tak na Fenderku ^_^
Liczba postów: 195
Liczba wątków: 7
Dołączył: 05.2005
Albo nie wyobrażam sobie np Local Hero-Wild Theme granego na czymś innym niż Scheckter... ale z kolei brzmienie Stratocastera w The Bug jest idealne, tam pasuje super...
<span style=\'font-family:Verdana\'><span style=\'font-size:12pt;line-height:100%\'><span style=\'color:midnightblue\'>Pozdrawiam
Kuba  </span></span></span>
Liczba postów: 1,453
Liczba wątków: 44
Dołączył: 02.2005
A ja sobie wyobrazam - sheckter i strat to podobne instrumenty. Wole strata
You do what you want to
You go your own sweet way...
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
No no  Ale Howard wytoczył działo. Te koncerty są we mnie i pozostaną na zawsze a traktuję je i odbieram jako całość. Więc jak wybrać ten jedyny? Oczywiście były chwile piękne i najpiękniejsze. Jeszcze troszkę pomyślę. Mój ukochany "Brothers In Arms"- na pewno. Ale to co się stało podczas "Speedway At Nazareth" przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Jeszcze musze ochłonąć
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 1,453
Liczba wątków: 44
Dołączył: 02.2005
Przy SAN to normalnie sie balem o te perkusje  Danny pokazal kunszt, to fakt.
You do what you want to
You go your own sweet way...
|