Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Najlepsze Koncertowe Wykonania Ds
#41
Cytat:Originally posted by Igor23@Aug 17 2006, 08:14 AM
Witam wszystkich. Mam pytanie - czy istnieje zapis video gdzie DS gra It Never Rains ?
Igor, pewnie istnieje gdzieœ w archiwach...choć trudno powiedzieć. Ten kawałek raczej rzadko był wykonywany, nie załapał się też na koncertach, które sfilmowano i póŸniej wydano jako Alchemy, więc być może w ogóle nie jest uwieczniony na video. A szkoda... Ja w każdym razie nie spotkałem się z takš jego wersjš - także bootlegowš.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Odpowiedz
#42
Cytat:Originally posted by koobaa+--></div><table border='0' align='center' width='95%' cellpadding='3' cellspacing='1'><tr><td>QUOTE (koobaa)</td></tr><tr><td id='QUOTE'>Kto to jest Ubik?[/b]
Autor bardzo dobrej strony internetowej o MK, Hiszpan, jeœli się nie mylę. Osiem lat temu korzystałem z niej, czerpišc wiedzę np. o nagraniach z goœcinnym udziałem MK. Poœrednio dzięki Ubikowi poznałem takie płyty jak "Kershaw Sessions" Brendana Crockera z ciekawymi wersjami kawałków TNH, czy "Miracle" Willy DeVille'a z mojš ukochanš perłš "Nightfalls".

<!--QuoteBegin-Robson
Olaf jeœli tak zapodaj jš.[/quote]
Ba! Gdybym to ja jš miał... Nie sšdziłem, że strona Ubika zniknie z sieci.
Odpowiedz
#43
To ja już w grudniu szukam odpowiedniego terminu Uśmiech
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
#44
Hm... W grudniu będę w Polszcze. Może mi się uda posłuchać? ^_^
Odpowiedz
#45
Olaf czuj się zaproszony. Oczko
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
#46
Super, dzięki! Uśmiech
Odpowiedz
#47
Kooba

Wiecie dobrze Moi Drodzy, że dziełem życia by MK jest dla mnie Telegraph Road Uśmiech . Kocham ten kawałek od pierwszej do ostatniej sekundy. Piszesz, że na Alchemy Telegraf miał największego "kopa". Pozwolę się z tym nie zgodzić. Moim zdaniem największego "kopa", największy feeling i największš maestrie gitarowa zaprezentował MK na koncercie DS z Bazylei. Wiem, że jest tam krótka partia saksofonu, ale od słów "...three lanes moving slow..." to co wyprawia Marka na swojej Pensie to rzeczy dla zwykłego œmiertlelnika nieosiagalne. Fantastyczna œrodkowa częœć i "super kop" po ostatnich słowach. Ten utwór roœnie i roœnie... Drugim takim wykonaniem TR jest dla mnie ten kawałek z Vaison'96. Równie mocno, równie długo!!! Czyli"

1. Bazylea'96
2. Vaison'96
3. .....

pozdrowionka z 3miasta Uśmiech
A long time ago came a man on a track...
Odpowiedz
#48
Tak, popieram. TR jest zdecydowanie najlepsze na szwajcarskim terytorium Uśmiech
&quot;Come up and feel the sun
A new morning has begun...&quot;
Odpowiedz
#49
A ja nadal upierać się będę przy wersji alchemicznej... Owszem, Bazylea jest œwietna, ale jak dla mnie dopiero od momentu kiedy Mark przestaje œpiewać... Ten kawałek moim zdaniem najlepiej brzmi kiedy Mark œpiewa go dynamicznie, na Alchemy, wręcz wykrzykuje niektóre wersy, to bardzo wymowne jak dla mnie. Słychać tam w jego głosie emocje, słychać energię, która jest niezbędna do tego wykonywania tego kawałka. Jeœli chodzi o gitarowe piruety, to wcale moim zdaniem nie odstępujš tym z Bazylei.
Co nie podoba mi się w wersji szwajcarskiej to:
- słaby wokal MK (mało dynamiczny, za bardzo gawędziarsko-mruczandowo-podnosowy Oczko )
- gitara Paula Franklina - paradoksalnie nie pasuje mi tam to brzmienie (w innych numerach DS sprawdza się całkiem fajnie, np. BIA),
- fakt, że Mark chwyta za Pensę tak póŸno w trakcie tego utworu. Wolałem kiedy zaraz po znakomitym wstępie, zmieniał szybko Nationala na elektryka i już wtedy się działo... (patrz - Alchemy)
- właœnie to charakterystyczne wejœcie zaraz po akustycznym wstępie... w Alchemy aż wszystko się trzęsie z wrażenia, w Bazylei - nie.

Ale to oczywiœcie bardzo subiektywne podejœcie do tematu Uśmiech Telegraph Road nawet na albumie nie brzmi moim zdaniem tak dobrze jak na Alchemii.

PS. Pablo, pozdrów ode mnie Trójmiasto Oczko
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Odpowiedz
#50
Zgadzam się Kooba, tak naprawdę Telegraph Road to koncertowe arcydzieło!!! Uśmiech
A long time ago came a man on a track...
Odpowiedz
#51
Trochę z innej beczki

Ania_M napisała

Cytat:Przy okazji, pozdrowienia dla wszystkich Forumowiczów od Howarda smile.gif


My też serdecznie pozdrawiamy Howarda - wracaj chłopie z tych wakacji do nas :angry:

P.S.

Czy ty Aniu masz coœ wspólnego z naszym kolegš Howardem, jakaœ rodzinka czy co ?

:wacko:

[Obrazek: macsa.gif]
Odpowiedz
#52
Cytat:Originally posted by macsa@Aug 21 2006, 06:00 PM
Czy ty Aniu masz coœ wspólnego z naszym kolegš Howardem, jakaœ rodzinka czy co ?

Nie... Uśmiech Ostatnio go dopadłam na gadu-gadu Uśmiech I sobie rozmawialiœmy i prosił, bym Was pozdrowiła przy okazji pisania jakiegoœ posta Uśmiech
We talked of looking just out of town
Now it's looking like a dream shot down
I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to



Tu można kupić moją książkę Uśmiech
Księgarnia Wydawnictwa Radwan - Aparatka
Odpowiedz
#53
OK, to moze krótki rzut oka (ucha) na najlepsze solowe wykonania koncertowe?
Na tej mojej liœcie MUSZĽ się znaleŸć:

1. Water Of Love - trasa GH, pięknie to przearanżowali, uwielbiam, kiedy nie rozpoznaję utworu do momentu aż Mark zacznie œpiewać... a rzadko sie to zdarza Oczko
2. Vic and Ray - aż huczało wszystko z wrażenia w praskim Kongresovym Hallu, gdy usłyszałem to pierwszy raz na żywo.
3. Je suis desole płynnie przechodzšce w Calling Elvis, ta sama trasa. Fajnie sprawdziło się brzmienie Gibsona w tym pierwszym, zamiast gitary akustycznej, jak było to na albumie. Calling Elvis za to nie podchodzi mi w tym brzmienu, wolałem ten z OES tour.
4. What It Is - z trasy STP. Œwietne instrumentalne intro rodem ze Szkocji, poprzedzone zapowiedziš Marka: "This is a song about Scotland..."
5. Junkie Doll - również trasa STP - ależ pięknie tam wybrzmiewa ten dialog między gitarš MK a partiš organów, w tym przypadku Gerainta Watkins'a, w końcówce utworu.
6. Speedway At Nazareth - pozycja obowišzkowa. Ten numer zmiótł mnie z podłogi - na żywo jest po prostu potężny... Z takich zarejestrowanych nagrań to stawiam na Toronto' 2001. Uwielbiam słuchac tego baaaardzo głoœno, szczególnie podobajš mi się te bębny w końcowej częœci instrumentalnej...
7. Boom Like That - kolejny power... Byłem ciekaw jak rozwišżš technicznie te różne partie gitarowe (na albumie Mark gra az trzy różne). Rozwišzali œwietnie - Mark grał dwie i Richard dwie. (dlaczego nie mozna tak było zrobić z Silvertown Blues???)
8. I Dug Up A Diamond - Verona'06. Tak jest, ta wspólna partia gitarowa z Richardem na końcu utworu, sprawiła, że dostał się na mojš prywatnš listę "Naj" Oczko
Pieknie zabrzmiał na żywo, chyba najpiękniej na ostatniej trasie.

Nasuwa mi się takie pytanie - refleksja... Czy według Was, któryœ z utworów z teki dIRE sTRAITS został zagrany lepiej po tym jak DS przestało istnieć?
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Odpowiedz
#54
Kuba, miałbym wielkie problemy z okreœleniem, czy "lepiej", ale "ciekawiej" to na pewno znalazłyby się takie w mojej szufladce "naj"
Sš to z pewnoœcia "Romeo & Juliet" z trasy 2005 - tutaj mam na mysli zwłaszcza koncerty ze znanej już nam "serii amerykańskiej", gdzie partia fortepianowa (zresztš także pięknie zagrana nakoncertach z 2006) rozrasta się do przecudnych rozmiarów, dodajšc i tak już pięknemu utworowi dodatkowych walorów...
Podobne wrażenia tyczš się "Telegraph Road"... Poza tym wspomniane przez Ciebie już "Water Of Love" (znam tę wersję zwłaszcza z Vaison - bomba Oczko ). Jesli dodam jeszcze "Brothers In Arms" z Montserrat - bardzo szczególne dla mnie wersja, chyba najpiękniejsza jakš słyszałem, zwłaszcza przez tš orkiestrację (z wokalem tam ciutkę niezbyt, co? Oczko ) a także "Money For Nothing" z trasy 2001 z arcyciekawym wstepem... to troche się uzbierało... Duży uśmiech
Sometimes you`re the windshield...
Sometimes you`re the bug...
Odpowiedz
#55
Do listy Kooby dopisalbym jeszcze Cannibals z trasy GH - komentarze chyba zbedne Uśmiech
You do what you want to
You go your own sweet way...
Odpowiedz
#56
Masz rację Tomek, trochę nieprecyzyjnie to okresliłem. Zawsze staram sie unikać w muzyce okreœleń typu: 'lepiej - gorzej'. Nie wiem czemu tutaj tak napisałem.
Mówisz, że Romeo obecnie brzmi ciekawiej... To oczywiœcie kwestia prywatnych upodobań, ale czyż R&J z niesamowitš partiš saksofonu nie brzmiało ciekawie?

Brothers In Arms z Montserrat... mnie jednak ta wersja nie porusza tak bardzo. Masz rację, wokal ma duze znaczenie, jak dla mnie najpiękniej zaœpiewał to solowo podczas nagrania dla BBC w 2004r. (Dzięki Robert! Uśmiech) Pięknie tam mu się udało. Natomiast BIA najlepsze zawsze bedzie dla mnie z On The Night...

A propos BIA, w wykonaniu orkiestralnym... Słyszałem kiedys takš wersje tego utworu zagranš przez orkiestrę symfonicznš, niestety bez Marka. jednak była tak zaaranżowana, że moim zdaniem sięgnęła oryginału. Cudowne partie smyczków w podkładzie, temat przewodni zagrały instrumenty dęte - pierwsza zwrotka flet, następne tršbka, a partia gitary została zagrana na akustyku. Piękne, cudowne wykonanie... Niestety usilnie próbuje znaleŸć tę wersję - bez powodzenia. Na pewno jest gdzieœ dostępna, bo usłyszałem jš w radio.


BET - Kanibale - jak najbardziej można wpisać - a szczególnie końcówkę , bo reszta tego utworu podchodzi mi powiedzmy ...mniej Oczko
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Odpowiedz
#57
Kuba wersja Brothers o której wspominasz była chyba prezentowana przez Sułtana Leszka Adamczyka. Pamiętam jak przez mgłe niestety. Ale wiem że też to cudo wtedy zarejestrowałem. Niestety też kaseta gdzieœ przepadła. Smutny
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
#58
ha! Masz rację Kuba! Co do R&J trudno okreœlić ciekawszš wersję... ja, może z racji prywatnego upodobania do fortepianu, te wersję bardzo lubię, ale wersja z saksofonem także jest cudna... Zresztš, czy R&J może nie być cudna...? Szczęśliwy
Sometimes you`re the windshield...
Sometimes you`re the bug...
Odpowiedz
#59
Cytat:Originally posted by Robson@Sep 2 2006, 05:14 PM
Kuba wersja Brothers o której wspominasz była chyba prezentowana przez Sułtana Leszka Adamczyka. Pamiętam jak przez mgłe niestety. Ale wiem że też to cudo wtedy zarejestrowałem. Niestety też kaseta gdzieœ przepadła. Smutny
Ja też miałem to nagrane! Niestety moja kaseta równiez wsiškła... :mellow:

Cytat:Zresztš, czy R&J może nie być cudna...?
Tak... Przez długi czas nie potrafiłem jakoœ odebrac właœciwie tego numeru na żywo. Zawsze bardziej trafiała do mnie wersja studyjna (a rzadko się to zdarza Oczko)
Bez końca za to mogę słuchac różnych wersji końcówek tego utworu, od momentu You and me babe...how about it? - na poczštku granych na gitarze akustycznej, póŸniej na elektryku. Gdy przestali to outro grać na trasie On Every Street, czegoœ mi tam brakowało.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Odpowiedz
#60
'Słyszałem kiedys takš wersje tego utworu zagranš przez orkiestrę symfonicznš,'

Pragnę i marzę o tym aby Mark zrobił coœ razem z orkiestrš symfonicznš, jakšœ takš drobnš płytę lub nawet covery.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  DS Legacy darco 0 7,106 31.08.2018, 09:45
Ostatni post: darco
  Największy Koncert DS/MK Toloth 6 13,749 12.12.2005, 23:18
Ostatni post: Toloth
  Koncery MK i DS Chuckovskyyy 0 10,680 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:
  DS LIVE Robson 0 10,920 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: