08.05.2005, 10:58
Cytat:Originally posted by Bartkowski@May 8 2005, 04:40 AMMarek miał problemy z gardłem stąd ostatnio brakowało Our Shangri-La na koncertach - po dłuższej przerwie pojawiło się w Pradze.
1. Brzmienie - było za dużo basu w głosie Marka.
2. Śpiew Marka - w niskich partiach jest niesamowity (aż dreszczyk przechodzi), ale wysokich nutek w końcowym Shangri-La zwyczajnie nie wyciągnął.
Dla mnie nie ma to żadnego znaczenia, ja czekałem specjalnie na ten kawałek i wracałem do domu nieźle rozanielony
))

