08.05.2005, 10:54
Cytat:Originally posted by kubakd@May 8 2005, 09:45 AMNie pamiętam jakie okrzyki były w Warszawie przy tym kubku, ale Mark mówił to "tea" i w Pradze, i w Spodku, i na Torwarze. Myślę że to jest na każdym koncercie, tak jak moje ulubione "Richard, where are you baby?", i kilka innych. A że na większości koncertów ludzie krzyczą "vodka" itd., to takie fajne dialogi wychodzą
Interesuje mnie rzecz następująca: w Spodku "Tea" było odpowiedzą na "Polish Vodka?", w Wawie jak MK brał się za kubek również ktoś niemiłosiernie darł paszczę - dobiegało to chyba z tylnych sektorów. Słyszał ktoś dokładnie?
last night i felt like crying
right now i'm sick of living
but i'm going to keep on trying
right now i'm sick of living
but i'm going to keep on trying

