19.03.2006, 01:34
Co do Dire Straits czy jak kto woli Knopflera to zawsze najbardziej podobał mi sie kontrast pomiędzy gitara i spiewem...
w tym zwišzku to gitara spiewała wyrazajšc emocje a Mark "z trudem" i zachrypnietym głosem przechodził z jednej zwrotki do drugiej...
a teraz nie wiem dlaczego Mark stawia na swoj głos odstawiajšc na bok instrument ktoremu zawdziecza prawie wszystko co osišgnšł, który rozsławił go na cały wiat.
Słuchajšc sobie tych trzech nowych kawałków z EH zastanawiam sie co jest na pierwszym planie w tej muzyce głos EH czy mandolina.
w tym zwišzku to gitara spiewała wyrazajšc emocje a Mark "z trudem" i zachrypnietym głosem przechodził z jednej zwrotki do drugiej...
a teraz nie wiem dlaczego Mark stawia na swoj głos odstawiajšc na bok instrument ktoremu zawdziecza prawie wszystko co osišgnšł, który rozsławił go na cały wiat.
Słuchajšc sobie tych trzech nowych kawałków z EH zastanawiam sie co jest na pierwszym planie w tej muzyce głos EH czy mandolina.
Lord, I'm just a rolling stone
Rock my soul I wanna go home
Rock my soul I wanna go home

