18.03.2006, 19:24
z racji, że jestem stary klawiszowiec (nie mylić z klawiszem
) musze stwierdzić, że bardzo podoba mi się doć silne wyeksponowanie klawiszów na tej płycie. This Is Us... teraz Beachcombing... no dla mnie miodzio. Co prawda muzyka inna, ale klimatem czasem przypomina mi fortepianowe fragmenty Telegraph Road, a w szczególnoci na jednym z tych amerykańskich koncertów z Shangri-La Tour, gdzie podczas TR Guy przepieknie zapodaje klimaty...
) musze stwierdzić, że bardzo podoba mi się doć silne wyeksponowanie klawiszów na tej płycie. This Is Us... teraz Beachcombing... no dla mnie miodzio. Co prawda muzyka inna, ale klimatem czasem przypomina mi fortepianowe fragmenty Telegraph Road, a w szczególnoci na jednym z tych amerykańskich koncertów z Shangri-La Tour, gdzie podczas TR Guy przepieknie zapodaje klimaty...
Sometimes you`re the windshield...
Sometimes you`re the bug...
Sometimes you`re the bug...

