10.03.2006, 18:58
Omioma rękami się podpisuję, jambore! Kurka, nawet jakbym chciał, to nie udaje mi się nie mieć dreszczy. No i Brothers, w obojętnie jakiej formie, stanie skupienia i temperaturze: szczególnie solo po "but we live in different ones" i końcowe solo. I Telegraph... szczególnie pierwsza częć
I jeszcze ostatnie: Wild Theme/Going Home akustyczne koncertowe (może być OTN). Powrót do domu
I jeszcze ostatnie: Wild Theme/Going Home akustyczne koncertowe (może być OTN). Powrót do domu
<span style=\'color:blue\'><span style=\'font-size:9pt;line-height:100%\'>Słucham tylko MARKOWEJ muzyki!</span></span>

