10.03.2006, 00:37
A ja wcinam jogurcik truskawkowy i słucham Gilmoura.Jak dla mnie to dwie przyjemnoci na raz.Mimo wszystko muza, jak na pierwszy rzut "ucha" powiewa dojrzałociš i profesionalizmem.Wypowiem się dopiero gdzie za pół roku jak przewalę(przesłucham) tš płytkę ze czterdzieci razy.Chyba dopiero wtedy poczuje jej smak, a narazie posmakowałem jogurcik - pychota.
We are the sultans of swing...

