09.03.2006, 23:18
Muzyka nie istnieje bez Słów. Tak jak Słowa nie istniejš bez Muzyki. Tezy te, doć kontrowersyjne (pozornie
) już pieszę uzasadnić
. Otóż, zdaniem mym (najskromniejszym ze skromnych) nawet kiedy Twórca pozostawia Dwięki 'nieskażone Słowy'
nie pozbawia Odbiorcę Mylenia, Kojarzenia, Wyobrani
. Ba, miem twierdzić, że często ma w tym swój ukryty cel; robi to włanie po to, aby
rozbudzić Odbiorcę i jego procesy mylenia, przeżywania (wzmaga to dodatkowo, nadajšc utworom instrumentalnym tytuł temat przewodni, 'ramę' naszych 'rozmylań' co bynajmniej nie znaczy, że dajemy mu się w owe ramki bez reszty wtłoczyć
). Dwięki, odwołujšc się do emocji, do tego wewnętrznego i najczulszego z czułych wiata przeżyć, wywołujš w nas okrelone reakcje. Jednš z nich jest budzenie naszych Myli te z kolei nie sš przecież niczym innym jak Słowami, nawet jeli pozostajš nienazwane, niewyartykułowane (a tym samym... tylko 'nasze'
.
Podobnie Słowa i im nieodłšcznie towarzyszy 'Muzyka'. Wielu z nas najpiękniejszš Muzykę 'słyszy' np. czytajšc poezję. (do tego dochodzš jeszcze Obrazy wizualizacja, ale to temat wykraczajšcy poza ten wštek
dlaczego bowiem obrazom, np. filmowym 'dodaje się' muzyczne, najczęciej instrumentalne tło
?
).
Tak więc <Słowo i Dwięk> wiaty (jak dla mnie, a mam nadzieję, że nie tylko
) nierozerwalne.
Poza Nimi jest jeszcze Cisza
. I ta bywa niezwykłym Dotknięciem i
Poczštkiem.
Reasumujšc: czekam na Muzykę; nawet jeli nie będš Jej towarzyszyć Jego Słowa, to i tak dopowiem je sobie
. Jeli za zechce nam je podarować będę je 'analizować', interpretować, przeżywać (przeżuwać ^_^ )
Po swojemu
.
No to sobie pogadałam
) już pieszę uzasadnić
. Otóż, zdaniem mym (najskromniejszym ze skromnych) nawet kiedy Twórca pozostawia Dwięki 'nieskażone Słowy'
nie pozbawia Odbiorcę Mylenia, Kojarzenia, Wyobrani
. Ba, miem twierdzić, że często ma w tym swój ukryty cel; robi to włanie po to, aby
rozbudzić Odbiorcę i jego procesy mylenia, przeżywania (wzmaga to dodatkowo, nadajšc utworom instrumentalnym tytuł temat przewodni, 'ramę' naszych 'rozmylań' co bynajmniej nie znaczy, że dajemy mu się w owe ramki bez reszty wtłoczyć
). Dwięki, odwołujšc się do emocji, do tego wewnętrznego i najczulszego z czułych wiata przeżyć, wywołujš w nas okrelone reakcje. Jednš z nich jest budzenie naszych Myli te z kolei nie sš przecież niczym innym jak Słowami, nawet jeli pozostajš nienazwane, niewyartykułowane (a tym samym... tylko 'nasze'
. Podobnie Słowa i im nieodłšcznie towarzyszy 'Muzyka'. Wielu z nas najpiękniejszš Muzykę 'słyszy' np. czytajšc poezję. (do tego dochodzš jeszcze Obrazy wizualizacja, ale to temat wykraczajšcy poza ten wštek
dlaczego bowiem obrazom, np. filmowym 'dodaje się' muzyczne, najczęciej instrumentalne tło
?
).Tak więc <Słowo i Dwięk> wiaty (jak dla mnie, a mam nadzieję, że nie tylko
) nierozerwalne.Poza Nimi jest jeszcze Cisza
. I ta bywa niezwykłym Dotknięciem i
Poczštkiem.Reasumujšc: czekam na Muzykę; nawet jeli nie będš Jej towarzyszyć Jego Słowa, to i tak dopowiem je sobie
. Jeli za zechce nam je podarować będę je 'analizować', interpretować, przeżywać (przeżuwać ^_^ )
Po swojemu
.No to sobie pogadałam
<span style=\'color:gray\'>And what have you got at the end of the day?
What have you got to take away?</span>
What have you got to take away?</span>

