07.03.2006, 13:25
Dawno nic nie pisałam.. ale MUSZĘ ! Mam wrazenie ze słuch stracilicie. Nawet nie zapamietałam tytułu tego "czego" co dane mi było posłuchać. Ta muzyka nie jest ani dobra ani zła. Jest okropnie przeciętna. Moze nie oczekuje że MK bedzie tworzyc przeboje na miare Dire Straits.. ale.. Moim zdaniem ostatnia dobra płyta to "sailing to Philadelphia".. Póniej już tylko wieje nuda.. Nie twierdzę przy tym że nie było ani jednej piosenki, która by mi sie podobała. Płyty jednak całociowo sš nijakie. Zupełnie tak jakby zostały odwrócone proporcje.. nie jakoć lecz iloć.
No ale w końcu to tylko moja opinia, do której mam prawo
LW.
No ale w końcu to tylko moja opinia, do której mam prawo

LW.

