07.03.2006, 00:17
A ja musze sie pochwalic ze kupilem plyte Gilmoura na 2 dni wczesniej w Londynie ;D Plyta przesiaknieta "klasycznym" Pink Floyd. Troche mi brakuje dynamiczniejszych numerow, ale moze to z racji wieku artysty, w koncu Mark tez sie nie przemecza w nowym repertuarze.... Ciekawostka jest piekne "ksiazkowe" wydanie. Rarytas na poleczce. Polecam.
and it's your face I'm looking for on every street...

