23.02.2006, 06:24
Cytat:Originally posted by grzegorz@Feb 22 2006, 01:02 PMZgadza się... co nie znaczy, że było to wykonanie najlepsze... Według mnie trochę tych bębnów tam za dużo, ten numer aż takiego poweru nie wymaga. Osobiscie uważam, że mimo wszystko najlepszym bebniarzem, który grał z DS był Pick Withers. Jego "żelazne uderzenie" było dla tej muzyki tym samym co piew gitary Marka. Jednakże Terry to kawał historii DS, brał udział w najbardziej spektakularnych przedsięwzięciach zespołu (Alchemia, trasa BIA, Mandela Birthday Party) i nie mozna odmówic mu zasług... Musiał byc dobry, bo grał z najlepszymi...
Pamiętamy, pamiętamy a szczególnie jego wykonanie Sułtanów na Alchemy. Już chyba nikt więcej nie zagrał na perkusji tego utworu z takim powerem.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...

