19.02.2006, 20:54
Ja się podpisuję pod powyższym.
Takie porównanie może się nasunšć oglšdajšc np. music for monserrat - panowie sa tam bezporednio "skonfrontowani" (cudzysłów bo przecież nie chodzi o jakš rywalizację, a nawet i takie porównania nie majš wielkiego sensu - ot hobby fanów. Po prostu.). Gra Claptona zwala z nóg, ale prócz Layli jego kompozycje kryjš się przy Brothers in arms. Wykonanie z tego koncertu zwala z nóg. Mnie zwaliło.
Takie porównanie może się nasunšć oglšdajšc np. music for monserrat - panowie sa tam bezporednio "skonfrontowani" (cudzysłów bo przecież nie chodzi o jakš rywalizację, a nawet i takie porównania nie majš wielkiego sensu - ot hobby fanów. Po prostu.). Gra Claptona zwala z nóg, ale prócz Layli jego kompozycje kryjš się przy Brothers in arms. Wykonanie z tego koncertu zwala z nóg. Mnie zwaliło.

